LAdy a dlaczego to tak??miałaś jakieś problemy z karmieniem??
Ja do tej pory a mała ma 4,5 miesiąca użyłam laktatora tylko kilka razy,gdy musiałam wyjść z domu na dłużej ale mała i tak nie bardzo chciała pić z butelki za bardzo.
mój mały tez nie chce pić z butelki więc mleczko ląduje w zlewie ja muszę często odciagać bo ciągle zalewam sie mlekiem a tym bardziej teraz kiedy mały je już coś więcej niz melczko
ja to sie swoje naplakalam ze mały nie chce piersi…tylko butla…ale to go w szpitalu tak nauczyly…a jak bylam na odwiedzinach to tylko czasem dały mi go do piersi tak to zabraniały wyciagac:(
gagusia a to dziwne przecież w szpitalach preferuje sie przede wszystkim karmienie piersią czasem nawet aż za bardzo, mi kazały w szpitalu karmić karmić i jeszcze raz karmić, mały mi nie ssał w ogóle przez drugą dobe a ja miałam koszule zalaną mlekiem a jak poprosiłam o jakiś laktator to kazały mi karmic i nie wymyślać, ja i tak sobie sama odciągałam w łazience bo piersi bardzo mnie bolały
no nie wiem…one sie tłumaczyły…tym ze za duzo kabelkow jest do małego podłaczone…ale jak była inna zmiana pielegniarek na takie “normalne” to one mi kazały siadac podawały dziecko z tymi kabelkami!!..i kazały karmic…ile sie da:)![]()
gagusia a skąd te kabelki? Mały był w inkubatorze?- jeśli tak no to rzeczywiście wtedy karmia butlą w szpitalu
laktator to super wynalazek ja mojego drugiegosynka karmię juz 8 mieśięcy a laktator używam gdy muszę wujść z domu bez małego.laktator tylko elektryczny
Ja teraz to siedze w domu to rzadko mleko odciągam, najczęściej do kaszki. Laktatorem szybciej ![]()
O tak! To jest temat dla mnie… Przez 10 mies. życia mojego dziecka - stałam się niepisanym ekspertem od odciągania… Początki były lekko trudne, ale z czasem pragnienie podawania dziecku własnego mleka mimo wszystko - dały siły do opanowania technik sciągania:)
Marsela powiedz mi czy kaszki robione na Twoim mleku nie rozrzedzają się po chwili? Bo mnie się tak właśnie działo, a takich lejących córcia jeść nie chciała, dlatego zaczęliśmy dawać jej kaszki mleczne a moje mleko służyło tylko do picia, nie jako baza pokarmu stałego
Tak Lady, rozrzedzają się i to powiem Ci że bardziej niż kaszki modyfikowane. Jak raz zrobiłam modyfikowaną i synek calej nie zjadł nie chciało mi się myć i postawiłam do zlewu. Po dłuższym czasie zrobiła się wodnista. Ale po dluższym czasie, a kaszki na moim mleku rozrzedzają się o wiele szybciej, ale mojemu Aleksowi to nie przeszkadza
no i wiadomo szybciej robi się zimna, bo nie wiem czemu moje mleko jak spuszcze jest ciepłe a zaraz moment się studzi…
to u mnie to samo kaszka na moim mleku po chwili robi sie rzadka a myslałam, że to wina kaszki w życiu bym nie pomyślała, że to przez mleko. A rzeczywiście mleko z piersi bardzo szybko robi sie zimne dlatego ja kaszkę wkładam jeszcze do ciepłej wody by zagrzać przed podaniem maluszkowi
mleko matki jest zazwyczaj bardziej wodniste od modyikowanego… dlatego kaszki kleiki chyba lepiej robic na modyikowanym,
ja odciągałam pokarm,dosłownie tylko kilka razy
monika ale jak mieszam kaszkę z moim mlekiem to jest gęsta a potem dopiero po jakim czasie robi się rzadka, poza tym nie bedę kupować modyfikowanego do kaszek skoro własne musze wylewać do zlewu bo mam go za dużo
Witam, karmię tylko odciąganym mlekiem już prawie 6 mies. Mamom, które zastanawiają się, czy odciągać, czy podawać modyfikowane polecam ten sposób.
no bo po dłuzszym czasie kaszka opada na dno.
monika a przy modyfikowanym nie opada kaszka na dno??/
kazda kaszka dodana do mleka po czasie sie robi rzadka tak samo mam jak kramie mala z lyzeczki a za dlugo je to kaszka robi sie taka wodnita i bardzo rzadka
a jak jest z kleikiem? Bo ja nigdy małemu nie dawałam kleiku a kaszki w ogóle jeścx nie chce