Po równo na pewno nie ponieważ mąż pracuje ale jak wraca z pracy to on głównie zajmuje się córka. Nie ma dla niego też problemu zostać samemu z córką. Wszystko to co ja robię robi też mąż i na odwrót. W weekendy jest to bardziej pół na pół. A w nocy jak córka się wybudza... to zależy kto jest bardziej zmęczony :D
U nas tez wspólną opieka ,ale mam wrażenie że ja więcej się mała zajmuje , kąpie ja, karmię zazwyczaj ja, lekarze ja
Grabon serce rośnie jak czytam Twój komentarz;)
Jako mama i partnerka, staram się dzielić obowiązkami i opieką nad dzieckiem w sposób równy. Oczywiście, w praktyce bywa różnie, bo życie nie zawsze układa się idealnie. Jednak z partnerem mamy wspólny cel: wychować nasze dziecko w miłości, zaangażowaniu i trosce.
Codzienna rutyna malucha jest dla nas obojga bardzo ważna. Mój partner bierze aktywny udział w porannych przygotowaniach do dnia, np. w ubieraniu, podawaniu śniadania, a wieczorem zmienia pieluchy i przygotowuje dziecko do snu. Staramy się też wspólnie spędzać czas z dzieckiem, bawić się, czytać książki.
Choć różne obowiązki mogą wymagać większego zaangażowania jednej osoby w danym momencie, staramy się komunikować i elastycznie dopasowywać, by oboje czuli się odpowiedzialni za wychowanie i opiekę nad dzieckiem. Wspólne dzielenie się obowiązkami pozwala nam również budować silniejszą więź i poczucie partnerstwa w rodzicielstwie.
U nas też podział bo innego wyjścia nie ma jak idę do pracy to mąż wraca i odbiera malego od mamy. W domu raczej sprzątam ja ale jak mamy gości np. to mąż też pomaga sprzątać
Dla mnie mąż mało pomagał w obowiązkach domowych od kiedy budowaliśmy sie i pokazałam , że sama ze wszystkim sobie radzę. On pracował , a po pracy robil coś przy domu.. dopiero kiedy poza swoja praca prowdzilam salon to zaczęłam wymagać pomocy i podziału obowiazkow. Tym bardziej , ze mamy 2 dzieci w domu. Przestałam odmawiać pomocy i angażowałam męża w obowiązki tak jak było przed budową domu.
Ja odkąd się przeprowadziliśmy do nowego domu to wymagam od męża podziału obowiązków, oboje pracujemy oboje sprzątamy, gotujemy i zajmujemy się córką:)