Ja także zmagałam się z tym problemem. Polecam przed karmieniem zawsze chwilkę odciągnąć laktatorem-wtedy one się wyciągną te brodawki. A odnośnie rozmiaru nakładek to ja kupowałam w aptece i tam farmaceutka miała spory wybór-także polecam wybrać się do dobrej apteki i doradzą.![]()
Jeśli już używać nakładki to warto wlansie dobrać odpowiedni rozmiar ale jeśli chodzi o wyciąganie brodawek to strzykawka też się da tylko trzeba odciąć ta część gdzie nakłada się igłę.
Ja przy synku mialam problem ze nie mogl zlapac sutka i musialam nakładać nakladki zeby mógł jesc z piersi ale nie bardzo to tez pomagalo i musialam jednak odciagac i podawać z butelki.
Najlepiej wyciągać samemu sutki bo jednak nakładki mogą zaburzyć laktacje. Jeśli już ich używać to nie za długo bo dziecko szybko się przyzwyczaja.
Agusia6 mam to samo z synem:)
Również używałam osłonek na piersi, ponieważ przez dłuższy czas nie mogły mi się wyciągnąć. Najlepiej z czasem spróbować karmić już bez nich, żeby dziecko nie przyzwyczaiło się a i nam będzie dużo wygodniej. Osłonki należy dobrać do swojej brodawki.
Ja jak urodziłam synka przez cc to synka dostalam dop na drugi dzien i jak chciałam nakarmić synka to z prawej bylo ok a jak chcsialam chciałam dac z lewej to bylo trudniej bo mialam płaskiego sutka i polozna w szpitalu doradzila mi zebym kupiła sobie takie bakladki nakładkii poprosilam siostrę zeby mi kupila i kupiła mi z aventa ok. 17zl za dwie sztuki i synek bardzo ladnie z nich pil…ale tez czasem nie chcialam ich do tych naklaldek przyzwyczajac i po paru dniach sutki mi sie bardzie j unormowaly i juz moglam karmić bez nakładek , ale na poczatek mi pomogly pomogłyi bylam zadowolona.
na pewno lepiej karmić w nich niz jakby nie karmilo się ale warto właśnie jak najmniej ich używać. U nas chciałam użyć jak mnie gryzl ale wyszło że nie potrzebowałam zresztą synek nie lubi silikonu od razu gryzie silikonowe rzeczy więc byłoby gorzej gdybym ich użyla
ja mam właśnie nakładki na brodawki z Canpol Babies ale niestety widzę że będą jednak za duże rozmiar L to u mnie raczej się nie sprawdzą choć piersi mam nie małe ale jednak te nakładki niestety widzę że za duże będą musiałabym mieć mniejsze
Nam się udało karmić, choć moje brodawki nie były powalające. A drugi maluch myślę, że będzie miał ułatwione zadanie, bo córa je dość mocno wyciągnęła. Lovi ma taki rozmiar M/L, jest na nim napisane że uniwersalne, można sprawdzić. W aptece o poradę chyba ciężko, no bo jak doradzić jak się nie widzi brodawki.
jeśli się chodzi na szkole rodzenia to można się zapytać co i jak jeśli chodzi o nakładki położna powinna umieć określić jaki rozmiar jest potrzebny. A aptece raczej ciężko bo jednak nie pokażemy piersi więc lepiej po prostu zapytać się poloznej czy ginekologa
sylwencja Również miałam osłonki z Canpol Babies ale rozmiar S i były idealne. Wcześniej miałam z Lovi M/L- uniwersalne i z tego względu je kupiłam i mimo większych piersi i tak były dużo za duże. Najlepiej zwrócić uwagę na samą brodawkę bo jak ma się duże piersi to niekoniecznie też duże brodawki bo z tym też się spotkałam.
zawsze można poszukać informacji w internecie na temat wielkości wkładek wymiarów itd później zmierzyć swoje piersi itd z tego co kojarzę powinny być podane wymiary nakładki.
Ja używałam osłonek sylikonowych, które dostałam w szpitalu. Mam duże piersi ale synek miał problem z łapaniem brodawki. Osłonka pomogła ale potem miałam problem bo synek nie chciał jeść bez nich. Pomogła mi położna środowiskowa. Mówiła mi też żeby próbować przystawiać dziecko do piersi dalej, gdy jednak już widać będzie że mu nie idzie i widać że już marudzi znów dać w osłonce bo wiadomo że musi jeść. Tak parę dni męczyłam się z tym przystawianiem nawet w nocy i synek zaczął jeść bezpośrednio z piersi sam ![]()
super że się udało bo jednak nakładki pomagają ale najlepiej ich za długo nie używac.
Nakładki pomagają owszem, ale najlepiej stosować je dopiero w ostateczności. Jeśli już nie ma innej szansy, żeby dziecko zaczęło jeść z samej piersi. Jak dziecko je przez nakładki to pierś nie jest dostatecznie stymulowana, może to też doprowadzić do zmniejszenia ilości mleka w piersiach. Jednak wg mnie lepsze karmienie w nakładkach niż podanie mm. ![]()
Zejście z nakładek jest możliwe tylko czasami trzeba poświęcić trochę czasu. Jest kilka metod można odcinać co jakiś czas kawałek nakładki, żeby dziecko ssało i przyzwyczajało się do piersi, można np ściągać w czasie karmienia i podawać samą pierś a jak widzimy, że dziecko bardzo się denerwuje podać pierś na nowo, można próbować przystawiać do piersi dziecko albo na śpioszka albo w nocy kiedy to dziecko jest bardziej spokojne i jest większa szansa, że złapie pierś bez kapturka.
Ja w szpitalu dostałam bo synek miał problem z łapaniem brodawki. Fajnie, bo maluszek jadł, tylko potem nie chciał jeść prosto z piersi. Musiałam go odzwyczajać - na szczęście po oaru dniach już jadł ładnie sam. Bardzo pomogła mi położna środowiskowa ![]()
jugatsu to dobrze że się udało zejść z nakładek choć ja różniez uważam że to już w ostateczności powinno się użyć ich często za szybko położne proponuja zamiast pomoc przystawic dziecko dają nakładki.
Ja nakładki uważam, że powinno się stosować tylko w ostateczności. Często młode mamy dostają je w szpitalu (pomijam fakt, że powinny być na prawdę odpowiednio dobrane) bo położnym nie do końca chce się pomóc młodej mamie i wg mnie często są nadużywane ale są też przypadki że bez nich nie możemy sobie porodzić bo mamy np wklęsłe brodawki i w momencie kiedy mamy wybór mm bądź karmienie z nakładkami jestem za nakładkami. Jeśli karmimy z nakładkami może być tak, że piersi nie są do końca opróżniane i okaże się, że będziemy miały problemy z laktacją. Pierś nie jest w nich odpowiednio stymulowana.
Jugatsu super, że udało się z nich zejść. To bardzo ważne żebyśmy w tym momencie miały pomoc kogoś doświadczonego. Fajnie, że położna środowiskowa pomogła Ci w tym momencie.
Ja przy córce tak miałam. Z początku karmilam zuze przez nakładkę z firmy lovi rozmiar s. Ale po czasie córka dała radę ssać piersi bez kapturka. Synek już od samego początku załapał pierś i obyło się bez używania nakładek.