hmm, nie pytali, a co do zastrzyku nie pamiętam zupełnie
angela: tak, mały leżał tylko 1 dzień w inkubatorze, potem już z innymi dziećmi, synka miałam przy sobie 2 dni później na karmienie na 30 minut, bo dalej był pod obserwacją
bo to badanie chyba nie we wszystkich szpitalach jest wymagane
ja nie miałam robionego tego badania zobaczymy pózniej może będę miała. Przy następnej wizycie się zapytam.
ja miałam to badanie w 36 tyg a u nas jest tak że jak ktoś nie miał robionego tego badania to obligatoryjnie (czy jest chory czy nie) dostaje antybiotyk
tak chyba jest w większości miejscach.
ja miałam jakoś pod koniec i wyszło ok.
mi pod koniec dwa razy robili to badanie. Jedno było dobre a drugie niestety nie.
zobaczymy jak u mnie będzie w tej ciąży, bo przy pierwszej raczej nie miałam, chyba ze nie znam oznaczeń na wynikach badań i nie umiem znaleźć (bo zostawiłam sobie na pamiątkę wszystkie badania z pierwszej ciąży :))
ja też mam cała teczkę z ciązy schowaną w szafce ![]()
nawet kartę ciaży i wszystkie zdj, maluszka z USG ![]()
ja nie miałam robionego tego badania, i nikt mi jeszcze nawet o nim nie mówił. Zobaczymy pózniej.
Najważniejsze, żeby podczas porodu dostać antybiotyk wtedy zazwyczaj wszystko dobrze się kończy.
JA tez mam teczuszkę wz jednej i teczuszkę z drugiej
a zdjęcia w albumie.
ja dostalam i naszczescie wszystko dobrze
ja na szczescie nie miałam tego problemu
ja też tego uniknęłam, ale tyle tego paskudztwa jest
ja chyba tez nie zdazylam zrobic badan i dostalam zastrzyk w szpitalu
Część lekarzy uważa, że nie leczy się paciorkowca w ciąży
Ja sie jeszcze nie spotkałam aby go leczyli w ciazy. Zazwyczaj podczas porodu podają antybiotyk.