To nie do końca jest tak ze uważam ze mm jest bardziej syte, ale karmiłam już tylko w nocy, a na diecie bezmlecznej musiałam mimo to być, było to już dość uciążliwe. Myśle ze 10 mcy kp to i tak dobry czas.
Megg, no tak, Ty na diecie. To w sumie już rozumiem dlaczego chce trochę odpocząć ;)
Megg no tak trzeba umyć. Ale to można zrobić w misce na szybko a wyparzyć wstawiając do góry nogami w podgrzewaczu
Aneczka i Ty to wszystko robisz w nocy? Tzn. wyparzasz butelki?
Aneczka czyli żeby sobie ułatwić musiałabym jeszcze miskę ze sobą nosić? ;)
syn już „duży” jest, nie wyparzam butelek po każdym użyciu.
Meg moja córeczka właśnie skończyła dziś 7 miesięcy i też nie wyparzam butelek po każdym użyciu. Zazwyczaj na koniec dnia wkładam do garnka i gotuję ale zdarzy się też i tak że po 2 dniach
Patka już nie muszę ale tak wyparzalam w nocy bo używałam dwóch butelek. Ale zalewalam wrzątkiem a nie w podgrzewaczu.
Megg jak nie chcesz nie wiadomo ile butelek znosić to innego wyjścia nie widzę chyba że macie łazienkę na górze
Aneczka to Cie podziwiam bo pamiętam że mi przy synku to nie chciało się jak już w nocy wypił mleko wstać i myć butelki i nieraz zostawała do rana a co dopiero wyparzac
Córka długo jadła w nocy bo do ok 22 mca. Na szczęście po 12 mcu to już tylko mniej więcej raz się wybudzała. Mieliśmy przygotowany termos z wodą i mleko ale w kuchni, bo w sypialni nie bardzo jest miejsce na przyrządzanie
Patka jakoś sprawnie szło bo i tak szłam do kuchni zagotować wodę to później miałam od razu na wyparzenie
Matko, to ja córce, jak była malutka wypatrzą) śmieje butelki. Teraz ma 7 miesięcy i już tego nie robię. Jedynie smoczki od czasu do czasu.
Ja butelki długo wyparzalam bo aż do 15 miesiąca. Jakoś tak się przyzwyczaiłam i robiłam to z automatu. Ale już tego nie robię
Aneczka codziennie tak robiłaś?
Ja mam 2 butelki na zmianę i przyznam się, że też czasem nie chce mi się umyć i lezy do rana. Teraz już wyparzam tylko i wyłacznie jak kupuję nowe butelki i smoczki.
Patka tak codziennie. Jak córeczka wypiła myłam ja i zalewalam wrzątkiem a raz na tydzień wygotowywalam
aneczkaa006 strasznie długo wyparzałaś butelki. Przy tak "dużych" dzieciach nie ma już takiej potrzeby.
Ja też często zostawiałam w nocy nie umyte butelki i tak czekały do rana .Wyparzałam ze dwa razy w tygodniu.
Ale gotujecie te butelki? Bo ja wrzącą wodą z czajnika wlewam do butelki i tak bełtam chwilkę tą wodę.
Magicznypazur wiem ze nie ma takiej potrzeby ale jakoś tak mi się wkręciło że tak powiem. I to robiłam.
Figa raz w tygodniu wygotowuje przez 5min
Figa ja wrzucam do garnka i jak się zagotuje woda to gotuję jeszcze z 5 min