Patent na przewijanie

U nas też był taki etap, aletylko u syna. Może chłopcy tak mają? Trzeba przetrwać. 

Ja ze względu na stan kregoslupa nadal korzystam z przewijają, takiego wolnostojącego i dzieci mają ograniczoną powierzchnię na wygłupy, ponadto chyba jednak wysokość też ich trochę przeraża ;) 

MamaLaury - rozbawiłas mnie tym ostatnim zdaniem :) i sama prawda - bo dokładnie i u nas tak było. Z tym że krem juz "nie cieszy", żadne nawet moje kosmetyki do makijażu, wszystko jest jednorazowo i na 5 sekund

U nas też był taki etap, że przwijanie to okropny problem, nie dało się dziecka położyć na chwilę do przewinięcia. Ja daję małemu do rączki rzecz, która akurat go interesuje. Najpierw była szczotka do włosów, jak przestała interesować to dałam tubkę jego pasty do zębów. Potem był bepanthen, krem ziajka, szczoteczka do zębów, papierowe opakowanie po vigantolu. A teraz na topie jest zabawa pieluchą. W ostateczności nawet przewijałam młodego na stojąco, tylko że tu bardziej sprawdzają się pantsy. Teraz młody lepiej znosi przewijanie na leżąco, więc może to przejściowy etap :)

Czasami tak jest dziecko się wije jak waz ale z czasem przechodzi ja zawsze mówię do małej że jak się przebierzemy to pójdziemy do koty itp i chwilę idzie ja zająć albo zegarek na ręce pokazuje trzeba się nagimnastykowac nie raz nie powiem że nie 

U nas raz było lepiej a raz gorzej taki etap 

mam nadzieje, że jest to przejściowe i skonczy się zanim wszyscy w domu oszalejemy, a Panie w żłobku będą zamykać drzwi na klucz gdy tylko zobacza nas na parkingu xD

ewe, myślę, że dla pań w żłobku to nie pierwszyzna :D

Panie w żłobku raczej przechodziły nie jedno więc znajdą zawsze jakieś rozwiązanie :) no to minie trzeba tylko trochę cierpliwości

na pewno miały wiele różnych przypadków i zawsze musiały sobie jakoś radzić 

Znajoma próbowała czymś zabawić na chwile dziecko na leżąco i wtedy przewijała :) jakaś zabawka , rzecz do ręki i chwile spokoju . U mnie Tymek na pół roku a wierzga dupcia na wszystkie strony i jak tak dalej pójdzie to niedługo sama będę szukala takich porad :D

ostatnio widziałam na necie filmik jak facet rozpiął body, podciągnął na ręce dziecka- zawinął te rece w body i tak przewijał...dziecko nie machało rekami to i reszta ciała była spokojna

moj juz ma na tyle siły, że bodziak go nie utrzyma niestety :D 

Mój ma 11 miesięcy i niestety często jest podobnie. Ogólnie położenie go do przewinięcia to już jeden wielki krzyk. Najgorsze jest to,że się szarpie wyrywa. Czasem pampersa z kupą wyciągnie i rzuci. Także muszę być szybka tutaj no i zawsze ręce mi pcha jak ściągnę pieluchę. Także u nas to walka i szybko szybko wszystko 

Nie wiem jak doradzić bo mam to samo,ale może nie aż tak cle jest. Pewnie to taki etap i trzeba przeczekać

U nas córka też miała takie etapy ze nie chciała się przebierać ale od jakiegoś czasu jej przeszło, ale też już mamy tych przebrań coraz mniej bo córka w dzień bez pampersa chodzi 

U mnie etap przekręcania się na brzuch na przewijaku,oczywiście w ruch idzie wszytsko co jest w przybornikach na łóżeczku,  więc aż się boje, że za chwilę, też będę szukać takich porad... 

Ja mogę życzyć powodzenia i tego , aby się uspokoiło przy przewijaniu :)

u nas poki co pomogły pozwijane kolorowe kable (mąż pozbierał po nieużywanych sprzętach krótkie kable do ładowania, zwinął, poplątał, tak by wystawały koncówki itd.) młody w tym grzebie, próbuje lączyć koncówki, na chwile wystarcza. Zobaczymy tylko na jak długo ... 

Ewe a czy to bezpieczne? Moze mały elektryk wam rośnie? 

tak, kabelki są niepopękane i w izolacyjnych otulinach, w dodatku mały dostaje je tylko na przewijaku, wiec mam do na oku i na wyciągniecie reki, do zabawy poza przewijakiem raczej bym mu ich nie dała mimo wszystko, bo on uwielbia wkładac wszystko do gniazdek, podłaczać i włącza urządzenia etc. Całe szczeście ze wszystkie gniazdka w domu zabezpieczone 

nam się córka tak wyrywała, że aż wstawała z brudną pupą. Syna jeszcze jakoś utrzymam, ale z nią był mega problem