Pieprzyki znamiona

Ja to poleżeć sobie bardzo lubię, ale mi się słabo robi od słońca, i zaraz mroczki mam. Wolę w cieniu odpoczywac

Ja bardzo lubię, leżak to też moja strefa relaksu :smiley:

Ja w cieniu nie lubie, jestem mega wytrzymała na słońcu a tym bardziej jak widzę opaleniznę :smiley:

Ja w cieniu też poleżę, ale na słońcu średnio. Musze mieć dzień

Ja rzadko kiedy przebywam na słońcu. Lubie posiedzieć na dworze , ale w zacienionym miejscu. Nawet w basenie mąż mi zrobil zacienioną strefę :wink: połowa basenu jest zakryta przez parasol :wink:

Taki mąż to skarb. Za dzieciaka chodziłam na basen odkryty, to tam niby chłodniej od tej wody ale na takim słońcu to bardzo mogło spalić

No to ja jestem też tym co wolą być na słońcu, nie lubię być blada

Każdy potrzebuje swojego sposobu na naładowanie baterii :slight_smile:

1 polubienie

Ja chyba mam szczęście, bo nigdy się jeszcze nie spaliłam, może mam jakąś naturalną odporność na słońce

A masz jasna czy ciemna karnację?
Ja kiedyś się tak spaliłam że warkocz na plecach miałam odbity

Ja też zawsze jak się opalam to od razu na brązowo, a moja mama za każdym razem najpierw jest czerwona :sweat_smile:

Też tak mam , a jeśli chodzi o opalanie to szybko się opalam chwila i starczy opalenizny na cały rok :melting_face:

Ja też nigdy nie byłam , kiedyś chciałam spróbować ale nie wiem czy warto ryzykować to nie jest dobre dla skóry

Spokojnie jest nas dużo więcej , skóra też się dużo szybciej starzeje

Ja dla tego już tak się nie wystawiam na słońce , za bardzo się boję .

W solarium to jeszcze nigdy w życiu nie byłam , i nie wiem czy pójdę skóra też szybciej się starzeje . Kiedyś chciałam spróbować ale nie wiem czy warto

Ja mam zaraz 32 i też nie byłam , i póki co nie mam zamiaru iść

Tak trochę opalenizny jest fajne , ale lato jest krótkie i tak szybko zakryjemy ciało jesiennymi sweterkami :smiling_face:

Ja mam 32 i byłam 2 razy. Byłyśmy z kuzynka nad morzem. Non stop padało a my opalone jak z Karaibów :rofl::rofl::rofl: na solarium chodziliśmy hahahaha

2 polubienia

Dla mnie nie ma za bardzo znaczenia czy jestem blada czy sztucznie opalona :slight_smile: do opalania używam kremu pod prysznic. Opala równomiernie , szybko , a najważniejsze że bezpiecznie.
Prażenie się na słońcu niesie sporo konsekwencji. Oczywiście chwilę na słońcu można posiedzieć
, jednak nie opalimy się dzięki temu. Ja chronię skórę , boję się czerniaka. I nie chcę przegrzewać głowy. Tego samego pilnuję z dziećmi. Też nie pozwalam im przebywać na słońcu przez dłuższy czas. Chronimy ciało , czapki , kapelusze , kremy z filtrem. Na słońcu tylko w „bezpiecznych” godzinach. Nie widzę ogólnie różnicy w kobietach opalonych a tych bladych. Tzn. nie uważam , że opalenizna dodaje piękna. Także to dla mnie poboczny temat jeżeli chodzi o słońce