Pisanie na forum

A może coś z twoim tel jest nie tak jak tak dużych wątków nie otwiera , trochę dziwnie bo większości osób jest wszystko ok

Też jestem za tym aby do jakieś ilości i utworzyć nowy wątek , często jest tak też że jak nowy wątek to nowe osoby nowe wypowiedzi i tematy to też by było fajnie

1 polubienie

Właśnie jedna osoba nie, tylko więcej osób tutaj o tym pisało no to będziemy musieli założyć nowy :slight_smile:

to jest nie realne by kilka osob mialo zle telefony
tak jak u mnie keden dzien wogole nie działał watek majacy okolo 1300 odpowiedzi a nastepnego dnia raz dzialal raz nie
lub trzeba było odpalac by działał jedynie z powiadomień
ale jest koniec miesiaca i nie dosc ze dużo odpowiedzi to jeszcze bardzo duzo osob siedzi piszw odswieza i stad też moze byc problem

@Nadzianii mąż sprawdzal juz telefon parę razy. Czyścił pamiec podreczna, pliki cookies i co sie da. Miejsca na telefonie też jest dużo. A problem pojawia się nie tylko w aplikacji. Przez przeglądarkę (chrome) też sie niektore wątki juz nie chcą zaladować do konca. Udaje się jak dostanę powiadomienie na email bo Ktos mi odpowiedział albo mnie oznaczyl. Ale wiadomo to tylko co jakiś czas i w pojedynczych wątkach.
I chyba nie tylko ja mam problem. Inne Mamy też wspominały.

Oj tak zupa ryżowa ! Choć z zupą to niewiele miało wspólnego bo to bardziej woda z ryżem :joy: i do tego malutki kawałeczek marchewki żeby dziecku nie zaszkodzić :smiley: w szpitalu pozwali na więcej szaleństwa z jedzeniem niż w domu :joy::joy:

2 polubienia

Aż się pod nosem uśmiechnęłam, nigdy sobie tego do kupy nie złożyłam, ale to najprawdziwsza prawda- dokładnie tak mam. Jak piłam cole, jadłam kapustę, czereśnie, czy bigos to poruszenie przy stole i potem jak nam dziecko płakało to było, “a widzisz masz za swoje, na moje to od tego bigosu”… A potem te same osoby chciały dać polizać czekoladę niemowlakowi, do pyrki proponowały sos pieczeniowy żeby trochę smaku było…

Haha chyba mi “pojechalas” :joy: ja mam 37, ale zgaga pojawila sie wlasnie na koncowce ciazy…
Ginekolog tez mi zalecila popijanie tabletki sokiem pomaranczowym, a zaraz pozniej musze wypic szklaneczke mleka bo mnie meeeeega pali😣

O nie hahaha, nie miałam nic takiego na myśli! Chodziło mi bardziej o to, że juz mam te 30 i że w tym czasie nie miałam jeszcze zgagi i mam nadzieje, że już tak zostanie :sweat_smile: :sweat_smile:

A tak to czytam i to też nie brzmi za dobrze :rofl:

1 polubienie

No dokładnie! Nie zrozumiem nigdy takich ludzi :sweat_smile: Aż mi się właśnie przypomniały te wszystkie rady to masakra, dobrze że nie słuchalam :smile:

A sprawdziłaś może jak u męża w tel ci się wyświetla? :thinking: :blush:

No ten smoczek w cukrze xd teściowa kiedyś stwierdziła że jej koleżanka musiała tak dawać, bo mieszkała w bloku i żeby sąsiadów nie budzić.
@Hedwiga mi popijanie żelaza sokiem pomarańczowym bardzooo wyniki poprawiło, aż moja gin była w szoku :smile:

Żeby mleko powstawało, organizm potrzebuje energii, a nie głodówki. Gdy jedzenie jest za bardzo ograniczane, ciało idzie w tryb oszczędzania czasem słuchając innych można sobie większych problemów narobić :see_no_evil:

Smoczek w cukrze ? Pierwsze słyszę ? A po co się tak niby robi /robilo ? :face_with_hand_over_mouth::rofl:

Nie.
Jak przevzytalam, że to nie tylko u mnie problem to juz nie kombinowalam.

Żeby dziecko może chciało chętniej mieć go w buzi i nie płakać? Nie wiem hahah
Ale aż mam ciarki jakie ludzie mieli pomysły

Ja popijam! Na czczo żelazo i popijam sokiem z pomarańczy, ciut się wyniki poprawiły ale tylko ciut. Ale miałam też problem z ph moczu, miałam aż 7,5-8 … i ginekolog powiedziała, żeby zakwasić organizm czymś kwaśnym i zaczęłam codziennie pić kieliszeczek soku z żurawiny, taki naturalny, kwaśny jak nie wiem. I przy następnych badaniach ph 6!!

Podobno to uspakajało dzieci. Tutaj mam jak to ładnie czat gpt wytłumaczył

Ale ten cukier to jest nic przy maku! Kiedyś podobno praktykowano podanie maku czy soku z niego (nie wiem jak to dokładnie przerabiali) dzieciom. A mak to przecież naturalny opioid. Czyli po porostu narkotyzowano dzieci. Więc nie ma co się dziwić że w tamtych czasach było o wiele więcej śmierci wśród niemowląt :grimacing:

A to nawet o tym nigdy nie słyszałam

Hahha o kurde no nieźle :rofl: ciekawe czy ten kompot z czarnej porzeczki tak szkodzi dzieciom :thinking: u nas w szpitalu te kompoty i herbatki to takie rozrzedzone wręcz o smaku wody​:smile: