Pobyt w szpitalu w trakcie ciąży - jak zadbać o relację ze starszym Maluchem?

No pewno, matki zawsze bardziej przeżywają takie rozłąki. I jeszcze jakby było info z domu, że dziecko też tęskni to dopiero by było gorzej dla mamy bo doszły by kolejne emocje  

U mnie na szczęście to były tylko 3 dni bo urodziłam w poniedziałek a w środę już wracałam do domu. Syn super to zniósł, był z tatą, miał atrakcje z dziadkami itd, był ciągle u siebie w domu, więc też miał takie swoje znane terytorium. 

Odwiedzin wtedy nie było ale nawet bym chyba nie chciała by syna specjalnie do szpitala ciągnąć. To jednak specyficzne miejsce i zarazki. Nawet po odbiór mnie mąż przyjechał sam, moi rodzice uznali, że lepiej żeby syn z nimi w domu został i poczekał a nie wchodził niepotrzebnie do szpitala.

Wszystko zależy jak to wyjaśnić starszemu dziecku - że moze zostać z dziadkami i przygotować "niespodziankę" na powrót mamy i młodszego rodzeństwa, a można powiedzieć żeby jechał do szpitala i razem z rodzicami przywiózł rodzeństwo do domu ;) Zależy jak komu wygodniej w danym momencie ;) Z tego co wiem to jak ktoś miał możliwość to starsze rodzeństwo raczej zostawało w domu z dziadkami ;) 

Mi mimo dwóch dni w szpitalu było ciężko i smutno ale myślę że to hormony na nas tak działają. Moja córeczka została z mężem i był to dla nich intensywny czas bo oni też przygotowywali się na pobyt w szpitalu I robili wszelkie badania 

No właśnie hormony też swoje robią . Aciezko je opanować. Ja byłam bardzo płaczliwa poporodzie 

O matko ja płakałam o byle co , nawet jak mąż odłożył coś nie na miejsce , u mnie hormony strasznie dawały o sobie znac 😅

Ja i przed ciąża płakałam co chwilę ale teraz to ju w ogóle w trakcie ciąży cokolwiek oglądałam w tv potrafiłam płakać i teraz też tak mam 

ja nie lubiłam pobytów w szpitalu strasznie tęskniłam za domem i córką 

Ja podobnie jak Jullia, ostatnio płakałam na reklamie i na filmie, bo "przecież za dobrze się skończyło, w życiu tak nigdy nie ma, po co to pokazuja" na co mój mąż również przez łzy śmiechu mi powiedział, żebym następnym razem obejrzala dramat to się smutno skończy, a nie komedie romantyczna hihihi 

Ja po urodzeniu syna tez płakałam o byle co... Teraz w czy tez mam jakieś takie akcje, ze mi się chce płakać i zarazem śmiać :) Tez się obawiam pobytu w szpitalu jak będę rodzic drugiego syna, bo mój pierwszy jeszcze z nikim na noc nie został, nawet z tata...

A jak się smutno skończy to też jest powód do płaczu 🤣

Franka ja jestem ciekawa właśnie , czy po drugim tez tak będę miała. Zostawie pierwszy raz syna w domu , już mnie serce boli :)

U mnie jak zaczely się skurcze o 22 to córka się obudziła i zaczęła razem ze mną ćwiczyć tak żeby szybciej poród przeszedł i wtedy właśnie nie myślałam o tym że ja zostawiam w domu z mężem tęsknota przyszła po porodzie jak wszystkie emocje ze mnie zeszły 

Okropna jest ta myśl o zostawieniu dziecka w domu jakby to było nie wiadomo co. Jeszcze pomyślę o tym nastroju jakimi towarzyszył po porodzie takie rozchwianie emocjonalne i płaczliwość to tym bardziej 

Najgorsza jest świadomość,  że trzeba zostawić dziecko w domu . W szpitalu też przezywalam to jak radzi sobie starszy syn beze mnie.

Też się martwiłam ,ale na szczęście krótko leżałam i było ok. 

Ja również nieraz miałam tak ,że tu płacz ,a za chwilę śmiech ,ale to zwykle przed okresem i sama nie wiedział czemu :D Tak hormony na mnie działają :D W czasie ciąży i po porodzie mam wrażenie ,że te hormony wreszcie funkcjonują normalnie ,bo nie miałam takich momentów :D 

Ja na szczęście też leżałam krotko tylko dwie doby, mąż do mnie dzwonił zawsze na kamerkę i to było najgorsze bo wtedy i ja płakałam i córka 

Ja też mam teraz na sali dwie panie w ciazy i jednocześnie mamy ok 8latkow. I jest dokładnie to co opisujecie z tą tesknotą :) 

Ja też nigdy na kilka dni nie zostawiłam dziecka. Nie wiem jak sobie bym poradziła z tą sytuacją, na pewno jest to ciężka chwila dla dziecka jak i dla mamy;p

oj tak, jeden dzień to jest przeżycie, a kilka dni to już człowiek ogromnie tęskni