Burdzioszki ja pierwsza ciaze stracilam.
Druga ciaza super-synek 3 lata.
3 ciaza-od 6 tygodnia zagrozona. Zaczelam krwawic. Okazalo sie, ze to krwiak i musialam lezec. Zaraz mi sie szyjka zaczela skracac i ogólnie cala ciaza bylo “cos”. Córka sie urodzila, teraz ma 7 miesięcy.
Najważniejsze by pozytywnie myslec.
Wiem, ze sie stresujesz, to oczywiste. Kazda mama chce tego co najlepsze dla dziecka. Jednak pozytywne myslenie jest bardzo ważne
Michuni oj nie zawsze przy pierwszej ciąży jest się wyluzowanym jak ma się problemy w ciąży to się martwi co i jak przy kolejnych może jest inaczej bo już się wie jak to wszystko się odbywa poród itd albo jak w przypadku dziewczyn straci się dziecko wtedy martwimy się cały czas. A później zmartwień przychodzi jeszcze więcej jak jesteśmy nie doświadczeni i z każda pierdoła lecimy do pediatry hahah
Moja mama też bardzo się martwiła o swoje dziecko, była w ciąży w wieku 37 lat. Między mną a bratem jest 18 lat różnicy. Jednak wszyscy dookoła mówilo, że bardziej zaszkodzi nerwami. Przestała się tak przejmować wszystkim, zaczęła normalnie funkcjonować i braciszek jest zdrowy. Tobie też życzę trochę spokoju i mniej nerwów. Dzidziusiowi nic nie będzie ![]()
Dziękuję jesteście kochane wizyta następna 28.02 i nie mogę się doczekać i codziennie myślę czy serduszko już bije i jak maluszek urósł.
Burdzioszki wierzę, że się denerwujesz i cała drżysz. Ja w drugiej ciąży miałam kilka razy plamienie ale żywą krwią i już do końca ciąży i teraz w trzeciej co idę do toalety to martwię się żeby się nic nie pojawiło.
Ale spokojnie postaraj się wyluzować i myśl pozytywnie. Wszystko będzie w porządku.
Burdzioszki a wiesz już czy będzie dziewczynka czy chłopczyk.
Kasia masz rację wcześniejsze ciążę jeżeli cos się działo były jakieś komplikacje to przy kolejnych na pewno będziemy się stresować o doszukiwać podobieństw .
Także może Burdzioszki na jakąś jogę się wybierz może się troszkę wyciszysz to będzie lepiej
Nie no pati wiadomo, ze jak sie ma problemy, komplikacje czy ciaza jest zagrozona, to ten stres jest. Zreszta on w ogole jest, ale jakos u mnie sprawdzila sie teoria ze wlasnie druga ciaza byla trudniejsza emocjonalnie. Zobaczymy jak to bedzie u Ciebie ![]()
Burdzioszki trzymamy kciuki. Na pewno wszystko jak najlepiej sie rozwija ![]()
(Pati, skoro nie wiemy czy bije serduszko to malo prawdopodobne, ze znamy plec
)
U mnie z 1 ciąży syn ciąża była niby ok później że zagrożona później że ryzyka przedwczesnego porodu niby nie ma ale mam się dalej oszczędzać.
2 ciąża skończyła się wczesnym poronieniem i od tamtej pory nie udaje się zajsc w ciążę.
Michuni hahahaha ja chyba zgubiłam mózg na tym macierzyńskim ja pierdziele . Jest coraz gorzej też tak miałyście że nie myślicie racjolanie . Ktoś coś do was mówi i nie dociera . Albo w połowie zapominam co mówiłam. W ciąży nie było aż tak wiadomo z pamięta tak. Ale teraz przez to nie wyspanie to totalnie nie myślę.
Michuni ja pierwsza ciążę nie dość że przechodzilam jak przechodziłam to na dodatek ciągle płakałam wystarczył głupi powód i już był płacz ale to tak że lzy laly się strumieniami . Także mam nadzieję że kojelna ciąża nie będzie emocjonalna bo wiem co przeżywasz
U mnie podobnie było w trzeciej ciąży, też się o nią najbardziej bałam chyba i niestety stres nie jest naszym pomocnikiem. Skończyło się tak, że musiałam bardzo długo leżeć ale na szczęście w domu. Dużo odpoczywaj, spaceruj, dzieci już masz duże więc sobie same poradzą a nawet powinny już pomóc mamie
Ja w domku robię wszystko w dużym stopniu pomagają mi dzieci i mąż. Ale nie ma dnia abym nie myślałam czy wszystko jest ok. Dzięki Bogu w żadnej ciąży nie miałam hustawek nastrojów ale jakoś wszystko mnie denerwuje
Naprawdę nic dziwnego, że przy trzeciej ciąży czujesz większe obawy. Sama mam dwie za sobą i mimo młodego wieku i pierwszego porodu zmarłego dziecka z każdą ciąża jest większy strach, nerwy i stres. Szwagierka tak samo, 2 dzieci jest a przy 3 strach. Przed samym porodem była jak kłębek nerwów. Człowiek niby wie, że jest z dzieckiem wszystko dobrze, odlicza dni do porodu, ale… No właśnie, zawsze musi być ale… Taka już nasza psychika chyba, że bardziej się boimy tego, co już przechodziliśmy niż tego, co robimy pierwszy raz. Za pierwszym razem człowiek nie jest świadomy co go tak naprawdę czeka na porodówce i stara się tak o tym nie myśleć, bo ciąża jest czymś wspaniałym, nowym… Kiedy już kolejny raz pojawia się ciąża to są większe obawy, że będziemy znów przechodzić to samo a jak jeszcze pojawią się jakieś nowe objawy, które wcześniej nie występowały to panika gwarantowana. Tak czy siak najważniejsze jest dobre, pozytywne myślenie! Jak z dwójką dałaś sobie radę to z trzecim tym bardziej! Pozostała dwójka na bank Ci troszkę pomoże i ulzy.
Burdzioszki to super, ze rodzina Cie wspiera i pomagaja w obowiazkach domowych. Bardzo wazne jest takie wsparcie
Dasz sobie rade ![]()
My mamy , mamy te moc ![]()
Pati to chyba normalne…z tymi gubieniem mozgu ![]()
Tez tak czesto sie na tym lapie.
A najlepiej jak mowie do meza, ze cos mu mowilam a on patrzy na kosmite ![]()
Bo ja mu tego nie powiedzialam.
No wiecie chcialam powiedziec, ale zrobiłam cos tam cos tam i wylecialo mi z glowy
Burdzioszki mój 12latek również chętnie mi pomaga, miło jest usłyszeć: “leż mamo, ja sobie sam naszykuje kolację”.
Mąż również przejął najtrudniejszą część obowiązków domowych i zakupy. Ja wychodzę tylko po pieczywo, i to z przyjemnością bo mam możliwość zamienić słówko z kimkolwiek napotkanym.
Warto ten czas poświęcić na odpoczynek, to tylko 9 miesięcy, po porodzie będziemy przez dobre 2-3 lata na najwyższych obrotach.
Patrycja hahaha no to mąż się zdziwił ja ostatnio z moim idę opowiadam coś ostro i nagle zapomniałam co mówiłam pytam się co ja mówiłam a on do mnie żebym to ja cię sluchal . Hahaha mówi mi że czasami gadam trzy po trzy bez ładu i składu. Czasami naprawdę sporo rzeczy zapominam albo nie myślę świadomie . Ciekawe czym to jest spowodowane.
Megg a to już masz odchowane dziecko super że jest taki smodzielny i potrafi zrobić sobie kolację . Na pewno będzie pomagać mamie przy bobasie. Zazdroszczę tego że możesz siebie tak odpocząć . Zgadzam się że najbliższe 2-3lata będą ja najwyższych obrotach. Ale jaka radość z takiego bobaska .
Megg a ile masz lat jeżeli to nie tajemnica ??
Ja dzięki Bogu dwoje dzieci miałam jak anioły. Nie wiem co to znaczy wstawanie w nocy kołki czy wychodzenie zębów. Mam cichą nadzieję że trzecie też będzie takie grzeczne a poród będzie lżejszy od drugiego i szybszy.
Burdzioszki na pewno wszystko będzie dobrze. Zazdroszczę takich spokojnych dzieci u nas trochę pod górkę ale kolek nie ma o tyle dobrze więc nie mam co narzekać tylko to wstawanie w nocy . Jak dwójkę miałaś grzeczna to jest duża szansa że trzecie też takie będzie
Chyba to normalne, właśnie też jestem w bardzo wczesnej ciąży u nas różnica będzie 3 lat, ale strach też mam, czy wszystko jest dobrze i aż nie mogę się doczekać następnej wizyty u ginekologa.
Pati to imie chyba zoobowiązuje do takich gaf i roskojarzenia ![]()
Mój mąż też często mowi:
A zebym ja Cie sluchal
Ale szczerze przyznam-ja ciagle gadam
to ma chlopina prawo się wylaczyc ![]()
z takim 3 latkiem to juz “lekko” jest.
Dziecko jest dość samodzielne a najlepsze jest to, ze normalnie się można z nim dogadac
co chce jesc, co chce robic, co go boli itd
Burdzioszki to faktyczniel luskus miec takie dzieci
Z moimi to wszystko kolki, zęby, nocne:pobawmy się.
Wszystkie uroki macierzyństwa ![]()
Oby Twój kolejny maluszek też taki był.
Mi zawsze mówili:
Drugie dziecko jest zawsze inne niż pierwsze.
A ja śmiałam: oczywiście, że będzie inne bo to inny człowiek
Patrycja oj na pewno ułatwia to zadanie jak zapytamy się dziecka co chce , co mu dolega i dostajemy odpowiedz a nie jak mój syn płacze mówię gie gie i czasami wyrwie mu się coś na kształt słowa nie . Hehehe
Oj to cos w tym jest ja też jestem straszna gaduła gadam i gadam czasami to mają mnie dość . W szpitalu jak leżałam z dziewczyną to nawijalam jej do 2-3 w nocy . A ona się śmiała bo myslala że dużo gada dopóki nie poznała mnie hahaha