Prawda Aisa ale wtedy warto probowac i podawać dziecku mleko w różnych kubkach - może znajdziemy ten idealny dla naszego dziecka
Racja Aiisa, z różnych względów nie da się karmić tyle czasu bo zazwyczaj mamy chcą już wrócić do pracy. Mleczko też można po prostu gdzieś przemycić, może do jakiegoś mlecznego deseru. Jak są chęci to trzeba to wykorzystać.
dokładnie np do kaszki o ile dziecko lubi mój syn niekoniecznie bo on szybko kaszek tych dla dzieci nie chciał.
mama gratki gdzieś czytałam takie śmieszne zdania o dzieciach i było że mama ma 99 kubków ale brakuje tego jednego które dziecku by się podobał więc fakt trzeba próbować ważne by dziecku się podobał kubek czy butelka wtedy większa szansa że będzie korzystac.
Możliwości podania w innej formie jest mnóstwo. Można próbować butelki, kubeczki, bidony, można podawać w szklance i dać słomkę itd.
Można też tak jak napisałyście dodawać do jedzenia.
Aisa jeśli dziecko nie chce kupnych kaszek to trzeba próbować zrobić swoje np manna, płatki jaglane itp.
Kasia moj syn kaszek nie chce chyba że takie typowo obiadowe a takie na śniadanie itd nie jutro może owsianke zrobię mu może to zje z chęcią bo kaszki manny nie chce. jeszcze spróbuję z płatkami ryzowymi bo lubił ryżowe wafle np na przekąskę czy ryż ale się zobaczy ostatnio zrobiłam mu mleczny ryż z Malinami i zjadł więc zobaczymy ale u niego ciężko czasem bo on raz dana rzecz zje a za drugim razem np już wybrzydza więc nigdy nie wiem czy zje czy nie to co przygotuję.
Aiisa to moja córka też nie lubi kaszek w żadnej postaci. Jeszcze przed upływem roczku nie chciała ich jeść. Ryż gotowany na mleku jadła z pieczonymi jabłkami i to jej akurat smakowało.
u nas ryż na mleku z malinami smakował ale on to różnie ostatnio smakuje mu coś i wiem a następnym razem mu zrobię a to już bee dla niego więc mam wybrednego zupełnie jak ja niestety.
Nie zawsze wszystko będzie smakować tak samo. Dzieci tak jak my czasami nie mają ochoty na dana potrawę a wola zjeść zupełnie coś innego ale nie potrafią nam powiedzieć co dokładnie.
Aisa nie ma co się dziwić nam czasami też raz smakuje dany posiłek a na drugi raz w ogóle.
Kasia wiadomo
ale mój syn to zawsze zaskakuje mnie ostatnio zjadł coś czego nie chciał ruszyć
Dzieci od tego są by zaskakiwać rodziców ![]()
Bratankowi gotuję płatki owsiane albo kaszkę kukurydziana z owocami. Zauważyłam ze chętniej je takie kaszki niż te gotowe
mama ja kukurydzianej nie mogę bo młodego bOli brzuch po kukurydzianej ewidentnie.
on kaszek nie lubi w żadnej postaci oprócz tych obiadowych typu Kus Kus
Aisa, dawałaś mu już zwykłą kaszę? Może jaglaną?
mama gratki tak ale nie jest za chętny prócz Kus kusa niespecjalnie kasze lubi.
A ryż z jabłkiem lubi? To też jest ciekawa alternatywa
Karmiłam piersią około miesiąca. Okropnie mnie to stresowało. Nie wiedziałam, ile dziecko zjada, czy się najada. Córcia była typem leniuszka i śpiocha, pociągnęła kilka razy i zasypiała. Budziala się dosłownie co 20 min na dalsze jedzenie. Nie pomogły porady laktacyjne. Karmienie mm przyniosło ulgę psychiczną.
mama gratki ryż zje raz tak a raz nie zależy na mleku zje ale z malina czy truskawka z jabłkiem nie bo on jabłko tylko w kawałku starkowanego nie tknie ani w żadnej innej formie niż w kawałku
miałam identycznie jak ty. bardzo chciałam karmić piersią ale nie mogłam przez ból i leki.
denerwowałam się i ja i mój synek. Miałam bardzo mało pokarmu dlatego nie mógł się najeść a mnie straszne bolały piersi. na szczęście wszystko jest już w porządku Franuś jest zdrowy i nareszcie może jeść kaszki. ![]()
Aiisa moja córka też za kaszkami nie przepada, więc nawet jej nie podaję. Zresztą te różne kaszki można w innej formie przemycić np do placuszków a przynajmniej ja tak robię:)
Nats robiłaś co mogłaś i nie jest to Twoja wina, że karmiłaś piersią przez miesiąc. Ważne, że zarówno Ty i maluszek jesteście szczęśliwi:)
Mnie też dobijało to, że córka nie mogła się wysoać, często płakała, głodna. Wróciłyśmy do butelki, i pierś mamy do picia, usypiania i uspokajania - jestem zadowolona bo wiem, że nic innego już nie zwojuję
Dobrym pomysłem zamiast mm jest odciągnąć swoje mleko, ale może nie zawsze dziewczyna ma go na tyle albo po prostu tego nie wymyśli. Gdyby nie obserwacja i doświadczenie to nie wiedziałabym, że jest różnica miedzy jedzeniem z piersi a z butelki, pomimo, że mleko jest to samo