I czy wtedy jak oflagowałaś i napisałaś z prośbą o usunięcie administracja usunęła?
Ja to wolę żeby mój mąż nie obcinał paznokci synowi, bo takie kanciaste zrobi że są bardziej ostre niż przed.
Obcinanie paznokci to.nasza zmora od poczatku , ja nie wiem jak to wszyscy ogarniają. Na poczatku sie balam o malusie paluszki , a teraz to macha lapkami jak kon wierzga kopytami
i czasem jest po prostu rodeo . Macie jakies sposoby oprocz przez sen ? ![]()
U mnie jest bardzo podobnie. Mój mąż naprawdę się stara i pomaga przy dzieciach, ale czasem też mam wrażenie, że skoro on już pomaga, to ja nie mam prawa być zmęczona, rozbita czy mieć gorszy dzień. A przecież nawet przy wsparciu macierzyństwo potrafi wykończyć. Staram się uczyć, że mam prawo do słabości i emocji – bez poczucia winy. ![]()
Jak mały bobo to przez sen mi się tylko udawało. A jak zaczął oglądać bajki to przy bajkach
i teraz jest ekscytacja na słowo nożyczki
najgorzej było jak syn był przyzwyczajony spać w ciemności, i trzeba było to robić przy latarce.
Nam położna mówiła żeby za szybko nie obcinać paznokci bo będą robiły się coraz twardsze i coraz częściej będziemy musieli obcinać. Bobas ma teraz 10 tygodni i ani razu nie obcięliśmy mu jeszcze paznokci
ostatnio już chcieliśmy bo się zadrapał i zanim poszłam po nożyczki to połamał sobie tego paznokcia. Ale już ma coraz twardsze te paznokcie i już będziemy musieli obcinać, ale strach jest duży przy takich małych paluszkach
Mój ma 9 tygodni to już obcinał, takie długie i twarde mial że szok. Już mu się nie łamią
Tak wydaje mi się że wątek znikł. To wtedy było moje niedopatrzenie i faktycznie powielony wątek. I sama zglosilam ![]()
Ja to czasami obcinam na raty . Przy każdym podejsciu ile się da
najgorzej jest obcinać u stóp u maluszka xaciska paluszki w dół a u starszej macha nóżkami bo ją łaskocze ![]()
Dobrze że na stopach wolniej rosną paznokcie
dzisiaj chciałam obciąć i rąk ale bałam się że go obudzę a chciałam posprzątać itd jutro sobie kolejne podejście
Wpasnie ja z tym “podczas snu” tez sie cykam , ze małą obudze , a wiadomo wolabym zeby sie wyspala .
@Patrycjaw25 haha to prawda , u stópek to juz w ogole wyczyn , mala mi tez robi “papuge”
i zaciska paluszki jak papuga na galązce
sie zawsze simiejemy , podkladamy jej palca pod paluszki , ona zaciska i mowimy “o papug” ![]()
Hahahahah teraz to zaciskanie paluszków będzie mi się kojarzyło z papugą. Jak trzymamy synka pionowo to jeszcze ma odruch kiwania głową, to mówimy że jest dzięcioł ![]()
Dzięcioł tez dobre
jak bralismy mała jeszvze w szpitalu i wiesz nie bylo takiego doswiadczenia a mala brala glowke tak do przodu , ze wyciagala szyjke to maz mowil ze robi Dinozaura a , ze pozniej zaczela robic “łaaa” to juz w ogole wszyscy mowili na nia Pterodaktyl i juz tak zostalo ![]()
Jeszcze nie słyszałam takiej wersji żeby czekać z obcinaniem, nam sama położna na pierwszej wizycie przy pierwszej córce pomagała obcinać
Teraz od razu po powrocie ze szpitala obcięłam paznokcie bo Miśka miała takie tipsy i podrapała sobie buźkę tak że wyglądała jak po walce z kotem ![]()
U mnie patent na stopy wymyślił się sam. Kładę młodego na przewijaku, nachylam głowę tak żeby mógł się pobawić moją kitką i cyc cyk obcinam pazurki u stóp
na dłonie jeszcze nie wymyśliłam ![]()
Ooo moja tez lubi moje kłaki . Musze sprobowac zaoferowac jej wlosy za paznokcie . Moze faktycznie bedzie spokojniejsza , bo bedzie zajeta
Też mnie zdziwiła ta teoria ale miała ona sens więc wstrzymaliśmy się. Mówiła, że jak ma troszkę dłuższe ale miękkie i się nie drapie to żeby się wstrzymać bo jak się zacznie obcinać to już będzie trzeba cały czas, bo będą rosły grubsze i faktycznie takie miękkie szybko mu sie łamały. Synek ma 10 tygodni i dopiero jutro pierwszy raz będziemy obcinać bo w nocy sobie bardzo główkę podrapał.
Ja też często muszę na raty, bo Mały nie raz tak czujnie śpi że nie mogę sobie poradzić żeby wszystkie na raz obciąć jak zaczyna wymachiwać rękoma to już koniec obcinania ![]()
![]()
@Mamusia22 niezły patent na to zajęcie włosami i obcięcie w tym czasie paznokci
ale ja bym się bała chyba, że mogę stracić wszystkie włosy gdybym tak udostępniła je, bo Mały jak złapie to masakra nie chce wypuścić z tej piąstki i ciągnie mnie tak że głowa mała ![]()
Ja tez ratuje sie na raty , bo mala tak czujnie spi , ze boje sie w ogole sie za to lapac, zeby jej nie obudzic , jeszcze z 3 tygodnie temu mocno spala a Teraz mam wrazenie , ze wszystko ja budzi . A od 3 dni to w ogole pobudeczki co godzine / max dwie
O matko skąd ja to znam, u nas to samo…
Mam wrażenie że ten Bobas to w ogóle nie potrzebuje snu
jak ładnie nam spał w nocy do tej pory, w dzień wiadomo turbo drzemki ale przywykłam, tak teraz do tego wszystkiego jesczcze nocki są takie że cały czas na mnie wisi, ciągle się budzi, ja jak zombie…
Chyba pojawiły się u nas jakieś skoki rozwojowe i dlatego tak jest
ale chociaż ciut pociesza, że nie tylko u mnie tak ![]()
![]()
