Pomysły na poinformowanie o ciąży

Ale to nic dziwnego, ze pojawiają się w takich chwilach łzy wzruszenia. Pati nnie powstrzymuj się, lekarze są przyzwyczajeni, a i Kamilka też ;]

Pati powiem Ci ze pamietam ze zla bylam na mame, ze sie w ogole nie cieszy i ze taka jest sceptyczna. Dopiero potem zrozumialam, jak porozmawialysmy o tym troche… ona po prostu chciala unikna rozczarowan, bo ja jak mialam 16 lat zostalam zdiagnozowana PCOS i powiedziano mi ze z dziecmi moga byc problemy… no aki tesg ciazowy czy beta jeszcze nie zawsze znaczy ze ciaza jest i ze bedzie dziecko… ale jak juz byla pewnosc, to radosc byla tym wieksza :slight_smile:
A co do rozczulania to kazda z nas jest inna, ja generalnie jestem typem twardzielki, to moja mama zwwsze placze na jakichs reportazach o chorych dzieciach itp… ja placze tylko na zielonej mili. Nooo, chyba, ze jestem w ciazy! W 1. ciazy zdarzylo mi sie poplakac na reklamie w telewizji… :p. Pewnie i teraz mnie to czeka bo na filmach tez juz zaczynam plakac.

Michuni haha no to ze mnie nie jest twardzielka bardzo łatwo mnie zranić i doprowadzić do płaczu a teraz w ciąży to wystarczy tylko iskierka i płaczę. Ostatnio jak poszłam do sklepu to mnie denerwowali ludzi po prostu że byli i miałam ochotę ich powyszczelać później płakałam ze złości :smiley: Te hormony to czasami mnie wykańczają. Nie dziwię się mamie że zareagowała jak lekarz potwierdził mimo tego że zdiagnozowali Cię że możesz mieć problemy z zajściem ale jak widać 2 w drodze więc się pomylili :slight_smile:

może jakieś mini prezenciki 

Ja akurat miałam 30 urodziy i uznałam, że to będzie najlepsza okazja do poinformowania najbliższej rodziny i na moim torcie była figurka śpiącego bobasa :) 

hehe no toja powiedziałam mamie a w zasadzie córka powiedziała i juz wiecej nie musiałam robić;D poszło lawinowo;)

 

Teraz mama to super pomysł był 

TerazMama to fajnie, że się tam zgrało:) u mnie akurat dowiedzieliśmy się we Wigilię, że jestem w ciąży, ale powiedzieliśmy dopiero po wizycie u lekarza, bez jakiś fajerwerków, po prostu spotkaliśmy się na obiedzie i powiedzieliśmy:)

Mężowi powiedziałam jak zrobiłam test, a rodzicom i teściom dopiero po potwierdzeniu ciąży u lekarza. Powiedzieliśmy normalnie tak po prostu że byłam u lekarza i jestem w ciąży. Reszcie rodzinie i znajomym mówiliśmy przy okazji.

u nas tak samo mąż od razu a rodzina po wizycie u lekarza 

Ja zrobiłam grilla dla znajomych i dla rodziny. I dałam każdemu mini taki prezencik a dziadkom zdjęcie usg oprawiłam w ramkę.

u mnie było podobnie jak u Pauli :) mąż oczywiście wiedział pierwszy a rodzina potem jak była u lekarza zeby potwierdzić. U mnie za bardzo nie idzie nic ukryć bo mieszkamy jeszcze z  rodzicami na wsi wiec trzeba było powiedziec od razu żebym mogła się oszczędzać od początku ciązy. Znajomym tez przy okazji mowiliśmy :)

myśle ze jak rodzina dopiero sie powieksza i dzieci sa w wieku gdzi edopiero te maluszki zaczynają sie rodzic w rodzinie to tez fajna forma przekazania informacji czy gril czy swieta;) ja teraz jak byłam w ciazy to juz bez takiej otoczki ;)

Mężowi to można dać buciki w pudełeczku:D

ja nawet o bucikach nie myślałam tylko od razu mówiłam że są 2 kreski 

hehe ja pomysleć pomyslałam zanim byłam w ciazy;) a jak co do czego to jest inny przekaz informacji;)

No właśnie, wtedy emocje i inaczej człowiek reaguje;P

W pierwszej ciazy poprostu zrobiłam test i to jeszcze owulacyjny bo nie miałam innego a była już pare dni spóźniona 

byla może z 22 jak wróciłam z pracy ( pierwszy dzień w nowej pracy ) a mąż zaraz miał wyjeżdżać na pare dni do pracy 

i wyszedł pozytywny

poplakana poleciałam do niego 

następnego dnia zrobiła z 3 kolejem  

w drugim ciąży męża akurat nie było jak zrobiłam test dwa dni nie dzwoniłam tylko pisałam ciezko

to utrzymać dla siebie jeszcze byliśmy tydzien przed weselem 😂 

Jak Tylko wrucil do domu to starasz zaniosla mu test

ciazowy 

u mnie też ciężko było to utrzymać w tajemnicy więc od razu mówiłam

a to na owulacyjnym też wyjdzie wynik ciazowy ?:P