Poradnik zakupowy - odpowiednie ubranka dla malucha

bunt co do czapeczki jest a juz nie wspomne o rekawiczkach

Spódniczki skąd ja to znam.Ile ja tego nakupowałam. Mam na pamiętkę, zeby nie było że ubierałam córkę jak chłopaka. Czapka tylko wiązana, a teraz to kominiara. Genialny wynalazek, bo chroni szyję lepiej niż ciagle rozwiązujący się szalik. Moja cóa to takie energiczne dziecko, ze czasem jej czaka przekręcała się całkiem tył na przód:)

Ja np.Kupuje zawsze wysztko rozmiar większe. Niestety ubranka kurcza sie po praniu i wcześniej były dobre, a opotem robia się ciut za małe. Nie wiem jak u Was, ale najgorsze są chyba rajstopki. Córka ma 2.5 roku a nosi rajstopki na 4/5 lat:)

moja córcia to uwielbia rekawiczki i zawsze domaga się aby jej je ubrać, a teraz to faktycznie muszę tez kupować ubranka o rozmiar większe czasem nawet dwa bo im córcia większa tym rozmiary na metkach nie zawsze odpowiadają wzrostowi córci

a moja córcia czapki chce nosić w domu i sama domaga się zawiązywania :slight_smile:

Pierwsze moje zakupy to był szał bo to ładne. Szybko sie jednak przekonalam, że ładne nie znaczy wygodne i odpowiednie dla maluszka.

U mnie było podobnie…Ale szybko przekonałam się że sliczne sukieneczki czy maleńkie bolerka wcale ni są takie praktyczne i wygodne…

ja stawiam na wygode dziewczyny uwielbiaja getry

ja poszalec nie mogłam bo dla chłopców nie ma takiego dużego wyboru

Oj, i dla chłopców są rewelacyjne stroje w rozmiarze 56, takie portki sztruksowe z miniaturowymi kieszonkami a do tego trampki - istne szaleństwo. Oczywiście założysz to może kilka razy na większe wyjścia bo inaczej nie chce ci się na co dzień szarpać z tym wszystkim.

Chłopców również można fajnie ubrać , co prawda dziewczynki mają ich wiecej.

Dla chlopakow mialam problem z czapkami bo dla dziewczynek nie ma problemu bo sa i opaski i beretki natomiast u chlopakow nie ma co szalec bierze sie co jest

Ja też nie narzekam, wybór jest nawet dla chłopców ogromny. Dla nas jednak obecnie sporym ograniczeniem są szelki ortopedyczne:( spora część ubranek będzie nie wykorzystana:(

w sklepach pełno jest ślicznych ciuszków, ja zawsze jak jestem w sklepie to muszę coś dla mojego maluszka kupić(będzie miał mnóstwo ciuszków jak się urodzi), niestety często ceny tych ciuchów są straszne, bluzeczka w rozmiarze 56 jest droższe niż bluzka, którą sobie kupuję

nie warto kupowac za duzo ciuszkow w roz 56 bo moze sie okazac, ze dziecko bedzie na nie za duze. ja np tak mialam

ja kupuje różne w rozmiarach 56 i 62, staram się też kupować ciuchy bawełniane, takie są podobno najlepsze dla maluszków

ja staram sie cały czas kupować na wyrost i mam je popakowane rozmiarami… staram sie robić sobie taki zapas żeby sie później nie martwić że nagle nic nie mam

claudia to dobry sposób-ja również systematycznie odkładam za małe i odkładam-a zapas takich większych również mam :slight_smile:

ja też mam zapasy i to dość spore ubranek dla małej

ja zakupiłam wcześniej takie buciki nawet ale niestety się nie przydały,gdyż nie trafiłam z rozmiarem na odpowiednią porę roku…heh

ja dla pierwszej córeczki zamawiałam na internecie całe paczki ubrań używanych, ale oczywiście przy okazji jakiś zakupów i tak nie mogłam się oprzeć i nowych też sie trochę uzbierało, gdy wyrastała z jakiś prałam pakowałam rozmiarami i na najwyższą półkę w garderobie, teraz gdy wiem że druga też będzie dziewczynka, wyciągnęłam tylko te najmniejsze, wyprałam jeszcze raz, wyprasowałam i już czekają na młodsza:)