Powrót do cyca mamy

Moim zdaniem najważniejsze to nie poddawać się i po kilku nieudanych próbach nie rezygnowac, a wręcz odwrotnie mieć w sobie ogromną determinacje i ogrom siły do stawiania czoła wyzwaniu

Najważniejsze nie poddawać się a będzie dobrze 

ja uwazam ze dla chcacego nic trudnego- determinacja,siła i przede wszystkim nie poddawac sie  pozwala na to by karmić

Jeśli naprawdę tego chcesz to się nie poddawaj są różne sposoby na pobudzenie laktacji ale wszystko zależy od twojego samozaparcia i determinacji więc działaj kobieto ! Jeden raz się nie uda to proboj drugi i nie daj sobie wmówić że nie dasz rady rady bo siła jest kobietą pamiętaj o tym 

najważniejsze to nawadniać odpowiednio organizm 

Grabon.anna ale jest u Was lepiej z kp ?  udaje Ci się to rozkręcić ?

Często potrzeba po prostu czasu żeby dziecko się przyzwyczaiło 

Dziewczyny chęci nic nie dają :( Nie było mnie tu troszkę bo syn miał zapalenie krtani i tchawicy a w dodatku przeszło na uszy i miał obustronne zapalenie uszu , więc moje chęci zeszły na dalszy plan :( Ale z obserwacji wyszło , że najpierw muszę ponownie rozkręcić laktację a potem próbować przystawiać . Bo on do cyca się nie kwapi . Złapie na chwilę i odrywa się i wygina , laktacja nie zanikła bo jak nacisne to leci troszkę więc szansa jest , ale zapodzialam gdzieś części do laktatora i narazie przeszukuje całe mieszkanie z nadzieją , że starszy syn nie wyrzucił 

Ważne jest, aby jak najczęściej przystawiać Maluszka do piersi! Wiem, że się denerwuje bo mało leci, ale nawet na chwilkę! I Twoje samopoczucie! Postaraj się nie stresować i podchodzić do tego ze spokojem! Im częściej Maluszek będzie dostawiany - tym szybciej powróci produkcja, ponieważ nawet chwilowe ssanie będzie pobudzać hormon do produkcji mleka - organizm zacznie rozumiec, że potrzebna jest większa ilość mleka! Ewentualnie hernatki na pobudzenie laktacji, szczotkowanie piersi, bądź konsultacje z doradcą laktacyjnym. 

A może syn się wygina i napina bo jest mu niewygodnie? Może warto pomyśleć nad zmianą pozycji do kamienia.

Karolina pacholcz masz rację . Warto mimo problemów przystawiac mi w ten sposób się udało rozkręcić jakoś 

Przystawiam :) Staram się jak tylko nadejdzie okazja , possie chwilę i już traci zainteresowanie . I nie chodzi tu o pozycję bo zmieniam i cuduje . 

Ale próbuje rozkręcić laktatorem i felmatikerem , może jak zacznie więcej lecieć to dłużej pojedzie przy cycu 

Mi się wydaje,że już jest przyzwyczajony do butelki, z której leci szybciej i wygina się bo leci za wolno i mu to nie odpowiada. Tak też może być skoro różne pozycje próbujesz i jak to piszesz "cudujesz"by pił chętniej 

@mazia "cuduje" czyli zmieniam pozycję na różne strony i sposoby , próbuje jak tylko się da , mam nadzieję że teraz bardziej zrozumiesz tłumaczenie :) Owszem przyzwyczaił się ale jest postęp , przystawiłam do cyca skraplając go mm i zupełnie inaczej , ładnie ssał , więc jestem niemalże pewna , że uda się wrócić do kp , gdy Tymek będzie częściej ssał i rozkręci laktację na nowo :) 

Jak będziesz miała problemy z rozkręceniem to pamiętaj że są herbatki i inne cuda które na pewno Ci pomogą i nie łam sie jesteś dzielna mama super walczysz 

Dziękuję za te słowa , to taki kop dla mnie , który napędza do działania 🥰

Najważniejsze to się nie spinaj,podejdź do tego bardziej na luzie bo stres niekorzystnie wpływa na laktacje.Wazne sa ma postępy...

Anna.grabon spoko ja zrozumiałam co chciałam powiedzieć przez "cudujesz" :D no trzeba czasem kombinować ,a z pewnością pomału dojdziesz do tego czego oczekujesz od Waszej drogi mlecznej, powodzenia!

Grabon Anna tak naprawdę nawet w nocy niech więcej polezy z buziaczkiem przy cycu taki sam kontakt bliski i jakaś mała. Ilość śliny i laktacje nawet myśl o dziecku pobudza to wzzystkiego po trochu i na pewno się udam wogole fajnie ze chcesz;) 

ja właśnie jak dużo z córką czasu spędzałam to zaraz czułam przypływ mleka