Praca w czasie ciąży

Ja pracowałam do 4 miesiąca ale to tylko dlatego że koleżanka poszła na nagłe dluzsze chorobowe i zastąpiłam ją na innym stanowisku. Praca na rejestracji więc nic wymagającego. Ja na szczęście spotkałam się z podejściem mojego szefostwa że jak się dowiedzieli o ciąży to powiedzieli żebym im tylko dała znać z tydzień wcześniej żeby na lodzie z dnia na dzień nie zostali. Ale ja czułam się dobrze a koleżankę trzeba było zastąpić więc sobie jeszcze pracowałam. Aa i jeszcze szef robiąc grafik pytał zawsze czy chce pierwszą czy drugą zmiane.

Oo to bardzo mile ze strony Twojego szefa . Do mnie dzwonili gdy bylam na zwolnieniu nawet o 2 w nocy :face_with_peeking_eye: bo przeciez sama powiedzialam, ze przez jakis czas bede pod telefonem . I z tego wlasnie powodu wolalam odrazu isc na zakaz

O matko w nocy to już przegięcie. Jaam młode szefostwo jeden z nich ma małe dzieci i wie jak jest. Nawet jak się zadzwoni i powie słuchaj dziś nie przyjdę bo mały chory to powie tylko daj znać kiedy będziesz i nie ma problemu z niczym

To ja cały czas po porodzie nawet byłam dostępna jakby coś (pracowałam do końca) i na początku mogliby się zdarzyć że coś potrzebują ale nie dzwonili :upside_down_face:

Ja tam się ciesze, że nie mam kontaktu z szefem i moja stara praca bo to tylko nie potrzebny stres był

I to jest super podejście. U mnie zaczęli kombinować że pracując przed komputerem należy ci się 5 minut przerwy od komputera. Teksty były że 5 minut przerwy od komputera to nie jest 5 minut wolnego od pracy (mówili że możesz sobie wstać odwrócić się plecami do komputera i popatrzeć sobie w okno i to jest 5 minut przerwy ale masz być non stop w trybie dostępności na komputerze) tym bardziej że chłopaki trochę przesadzali i na przykład po dwóch godzinach szli na 10 minutową przerwę. Ale no zaczęło to wyglądać tak że my nawet siusiu nie mogliśmy pójść bo mieliśmy być non stop dostępni i potrafiło coś dzwonić kiedy nie jesteś w toalecie. Mój szef wymyślił że jak chce wychodzić do toalety to mam się włączać na przerwę obiadową tak żebym nie miała w ogóle jakiegokolwiek czasu na dłuższą przerwę.

No to masz masakrę, u nas nikt nas tak nie pilnował. Można iść na przerwę, fajkę, kawę czy do sklepu pod firmą typu Żabka. Nie wspomnę o toalecie. Ale ja mam bardzo fajnego pracodawcę

O masakra … no tak , bo na fajke mozna przerwe zrobic , ale 5 minut przerwy od komputera w trybie dostepnosci :face_with_peeking_eye: maaaaasakra

Dlatego mam mieszane uczucia czy tam wracać. Z jednej strony całe szefostwo się zmieniło. Bo z moim bezpośrednim szefem nie do końca się dogadywałam. A z drugiej strony miałam super szefostwo wyżej z którym się dogadywałam. Byłam bliska awansu teraz będę na równi ze świeżakami. Większość osób zmieniła pracę. Zostali tylko Ci co mają rodziny bo tutaj jest stabilne zatrudnienie i całkiem elastyczny grafik. Z drugiej strony te zarobki były w miarę na 2024 a teraz przy dwójce dzieci to wolałabym coś konkretniejszego. A wiadomo że po powrocie z macierzyńskiego jesteś nie na pozycji do negocjacji

Ja nie chce do siebie wrocic . Teraz gdy moja mala rodzine dopelnila mała iskierka to niechce spedzac wolnego czasu z telefonem i laptopem sluzbowym . Jestem na tym etapie , ze mala jest dla mnie najwazniejsza i po macierzystkim bede szukqla czegos innego

No przy dzieciach to trzeba mieć pracodawcę który ma elastyczne podejście bo przecież różnie może być. Może być dziecko chore, może też trzeba będzie wcześniej wyjść lub przyzniej przyjść itd.
Ja mam fajnego i już wiem że będę musiała się nowe rzeczy po wdrażać się muszę móc na to czas :wink:

Zresztą chcę wraca i się rozwijać zawodowo a nie siedzieć w domu …. Bo to ani da mnie ani dla bobaska dobre.

Oczywiście że będę szukać pracy. Jestem trochę zła bo do tej pory mieliśmy fajne platformy szkoleniowe teraz nam je ucięli.

Ale stwierdziłam że zacznę cokolwiek robić jak mała będzie miała 9 miesięcy

1 polubienie

Kurcze to faktycznie nie fajnie. Jak można być dostępnym non stop w pracy i nie móc wyjść do toalety. Ja tego nie rozumiem. Pewnie szukaj czegoś ale jak masz też możliwość powrotu a nic innego nie znajdziesz do tego czasu to zawsze można wrócić i spróbować skoro mówisz że szefostwo się zmieniło. I szukać czegoś na spokojniem zawsze można odejść

1 polubienie

Na zwolnienie lekarskie przeszłam w 12 tygodniu ciąży - pracuję w połowie biurowo, w połowie terenowo, gdzie w trudnych warunkach trzeba się przemieszczać, robić pomiary itd. Mój lekarz od początku ciąży naciskał na zwolnienie lekarskie. Z perspektywy czasu i tego jak się czułam i czuję, to była dobra decyzja :+1:t2:

I tak jak nie masz innej opcji to warto wrócić i zobaczyć, zawsze można szukać pracy w trakcie

Będę się rozglądać, ale jeszcze nie jest mi to w głowie

Ja w czasie ciąży czułam się bardzo źle , praktycznie od razu jak ginekolog potwierdził ciążę dał mi zwolnienie. U mnie było to że odrazu była silna zgaga , bóle głowy , i wymioty trwały niestety bardzo długo .

Dziękujemy za podzielenie się doświadczeniami :heart:

1 polubienie

Dziękujemy za komentarz :raised_hands: :heart:

2 polubienia

Super, że współpracownicy byli wspierający :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

2 polubienia