Znalazłam fajny artykuł na ten temat
@Mom.of.two ja sobie wybierałam dni wolne z urlopu gdy miałam lekarza także mi to wszystko ubyło
a na l4 poszłam też wcześniej niż miałam w planach
@Paulina.K ![]()
![]()
Ja zaszłam w ciążę pod koniec września a na zwolnienie od połowy stycznia
To ja w sumie też tak długo pracowałam co ty ![]()
Aaa to ja dopasowywałam sobie wizyty u lekarzy pod zmiany w pracy, więc urlop mi dzięki temu nie leciał ![]()
Ja w pierwsze ciąży pracowałam przez 5 miesięcy a w drugiej poszłam na zwolnienie okolo 3,5 msc ze względu na warunki w pracy
U mnie się nie dało
czego miałam wizyty o 12-13 a zmianę zaczynalam o 11
, mój lekarz bardzo często się spóźniał więc ![]()
![]()
Aaa no to faktycznie nie dało rady. Ja zawsze wizyty starałam się umawiać tak od 8 do 11 a do pracy chodziłam albo na 10 albo na 13
A kiedy poszłaś na l4 w którym miesiącu
Z tego co pamiętam to w grudniu jakoś koło 3,5 msc ciąży
Ja w grudniu byłam też jakoś na początku i przed świętami było ciężko
a kiedy powiedziałaś że jeste w ciąży ?
Chciałam dłużej ale mnie wyganiali już i dobrze ![]()
Mi lekarz powiedział że łożysko jest za nisko
Wgl byłam w taki przekonaniu że w pracy się mówi po 12 tygodniach ![]()
i tak powiedziałam a powinnam już na samym początku ![]()
Ja kierowniczce powiedziałam chyba w 2 miesiącu żeby w razie coś się działo czuć się lepiej ze wie i rozumie
Ale reszcie powiedziałam później
Ja pracowałam do końca 5 miesiąca, ale czułam się super- zero dolegliwości czy problemów. Z wyjściem na badania nie było większego problemu, ale czy po powrocie będę miała gdzie wrócić to tego już nie wiem ![]()
Ja całą ciążę pracowałam ale miałam pracę zdalna więc mogłam sobie na to pozwolić ![]()
![]()
Ja mimo pracy częściowo zdalnej to pracowałam do końca 7msc bo potem już miałam problem ze snem i musiałam się w końcu przygotować w domu na dzidzię ![]()
To ja z stresem podzeslzma do szefowej i jej mowie
i wtedy wyszłam na front i akurt Nikkogo nie było to mówię żeby sobie zaplanowały urlopy bezemnie bo ja mam plany na porodówkę ![]()
![]()
Ja powiedziałam w 2 miesiącu jak byłam, z racji warunków pracy i żeby nie dźwigać itd
A ja dostałam ochrzan że za późno powiedziałam bo często chodziłam robić leki a tam opary wdychanie tych substancji
ale wtedy wolałam siedzieć tam niż na przodzie jak mnie wszystko denerwowało
wtedy wiedziały tylko dwie koleżanki które mnie czasem wyręczyły ![]()
Na zwolnienie poszłam w 3 miesiącu ciąży, niestety pracodawca nie był wyrozumiały i stąd moja decyzja. Zaznaczę, że jestem nauczycielem i stanie na dyżurze czy choroby były dla mnie niebezpieczne, lecz mój dyrektor tego nie rozumiał. Na początku ciąży również słabo się czułam i nie byłam w stanie w pełni funkcjonować.