Próbki dla maluszka

Gdynia z tego co wiem podobnie, ja rodziłam w Wejherowie to dostaliśmy zabawkę urodzony w Wejherowie :see_no_evil: :laughing:

Najlepszy pakiet powitalny chyba dostaje się w Warszawie bo jest tam body, kosz Mojżesza, jakieś pieluszki i chyba jakiś kocyk i ręczniczek :grinning:

U mnie w gminie jak pytałam czy coś dają to mi napisali, że coś mają i muszę się spieszyć bo to już resztki :sweat_smile: a pytałam ich dwa miesiące temu więc podejrzewam, że jedyne co mi mogą teraz dać to uścisk dłoni :handshake: :sweat_smile: chociaż my się pewnie załapiemy na wyprawkę wrocławską to we Wrocławiu dają jakąś książeczkę, jakieś też body i pluszaka i kocyk :grinning:

2 polubienia

@daga1271 pieknie pachnie :heart: ale moja cora ma tendencje do problemow skornych wiec mocno ograniczam jej czysciochowe produkty, bo pozniej ma takie “suche placki na skorze”.
@Wesola95 5 lat temu we Wro poza paczka mozna bylo zapisac dziecko na “sadzenie drzewa” WroSnij chyba tak to sie nazywalo. Dostajesz numer i mapke gdzie bedzie Twoje drzewo mozesz posadzic je sama lub posadza je w Twoim imieniu, do tego byl zestaw ogrodniczy dla dziecka drewniana bransoletka i jakies nasionko :blush: Meeega fajna akcja, pomimio ze juz nie mieszkamy we Wro jak jestesmy przejazdem corka czasem odwiedza swoje drzewo :deciduous_tree:

2 polubienia

Nawet nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje, ale właśnie patrzę i widzę że w październiku była taka akcja, więc jest szansa że i w 2026 to powtórzą to z wtedy z przyjemnością się zapiszę na takie posadzenie drzewa, dziękuję za informację :heart: kto by nie chciał mieć swojego drzewka :star_struck::grinning: my z mężem dostaliśmy na ślub drzewko do posadzenia i od dwóch lat rośnie w ogródku teściów :grinning::grinning:

2 polubienia

Nie ma za co :blush: uwazam, ze to mega fajna akcja. Ze wzgledu na takie inicjatywy najbardziej tesknie za Wro 🩵

Kurcze, nie wiem jak to jest z tą Warszawą, bo mój siostrzeniec w tamtym roku się urodził w Warszawie i w urzędzie dostali tylko jakieś bodziaki, misia i coś jeszcze, ale na pewno nie takie rzeczy jak mówisz :hushed: Ale za miesiąc siostrzenica się ma rodzić w Warszawie to zobaczymy czy coś więcej dostanie :grin:

To chyba nie jest tak, że każdy kto się urodzi obligatoryjnie to dostaje :slight_smile: trzeba chyba wcześniej odpowiednio jakiś formularz wypełnić, ale dokładnie nie wiem jak to działa, trzebaby było w necie poszperać :slight_smile:

@Mika1 @Kikip - wiecie co, we Wrocławiu się dostaje taką paczkę wrocławska jak idziesz zarejestrować dziecko do urzędu i nadać pesel :grinning: to może w Warszawie działa to jakoś inaczej :woman_shrugging: Ale zapamiętałam że jest taki wypasiony pakiet bo dziewczyny na tiktoku się chwaliły tym koszem Mojżesza :grinning:

Ja nic nie dostałam , porody w 2020 i 2022 . Nic nie dostalismy

No właśnie też mówię o tym momencie rejestracji w urzędzie, że wcale jakiejś bogatej wyprawki nie było :sweat_smile: Może zależy co mają na stanie

Moja przyjaciółka mieszka w Warszawie i dostała właśnie taką wyprawkę z koszem Mojżesza, body z motywem syrenki Warszawskiej , chciała mi dać po synku ale mi w sumie nie potrzebny taki kosz i mówiłam że może komuś innemu się przyda . Ale nie powiem fajna taka wyprawka od miasta. U nas niestety nie dają nic a szkoda fajnie jak by dali chociaż body z napisem jak w niektórych miastach . Z napisem “urodziłem się w …” i nazwa miasta. Fajne takie😊 koszt takiego bodziaka nie jest duży a fajna pamiątka.

1 polubienie

U nas na ogół nie ma takiego gminnego prezentu. Ale szkoła rodzenia w szpitalu często załatwia jakieś prezenty z różnych okazji. W tym roku wszystkie dzieciaczki urodzone w grudniu dostają prezent i tam jest rożek, który jest handmade przez panią z okolicy, która swoją drogą ma świetne rzeczy, body, jakaś zabawka i kilka rzeczy dla mamy, min maseczka do twarzy, świeca zapachowa, także fajny prezent :smiling_face_with_three_hearts:

3 polubienia

Omg, to brzmi świetnie! Uwielbiam takie praktyczne, niespodziewane prezenty!:smiling_face_with_three_hearts: ja w tej ciazy postawilam na szkole rodzenia online - niestety nie bylo tam niesodzianki mikołajkowej :sweat_smile:

Myślę podobnie, jakby mi ktoś chciał dać to raczej bym powiedziała, że na co mi taki kosz, ale jakby miasto dawało to bym wzięła i pewnie jakoś wykorzystała :sweat_smile::grinning:

@Mamamiski Oo taki rożek to bym z chęcią przytuliła :grinning: my na koniec szkoły rodzenia otrzymaliśmy certyfikat ukończenia i książeczkę :grinning::sweat_smile:

U nas przyszedł na mail list z gratulacjami od prezydent i że zaprasza po odbiór niespodzianki. I patrząc po tej wyprawce w Warszawie to się spodziewałam cudów :smile:

2 polubienia

Hahahaha :rofl::rofl::rofl: ale kici kocia to bardzo fajna bajeczka :face_with_hand_over_mouth::smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Zwłaszcza wiecznie zjarany Pacek :sweat_smile: przepraszam, ale jak to zobaczyłam to nie jestem w stanie inaczej już patrzeć na tą postać :sweat_smile:

3 polubienia

tez widzialam te warszawskie to takie “na bogato” z niektórych miast czasem tez ktos wrzuci . swego czasu widziałam rozpiske na internecie jakie miasta daja jakie nie i takie to trochę przykre jednym damy innym nie :person_shrugging:

1 polubienie

W Warszawie wyprawkę Warszawską dostają osoby ktore urodziły w Warszawie i odprowadzają podatki w Warszawie. Moja przyjaciółka dostała niedawno wlasnie kosz, body, pieluszki muślinowe itp.

U nas w okolicy pozamykali porodowki , wiec chyba sa 4 na wojewodztwo i u nas tez nic nie daja :woman_shrugging: ale w sumie to moze nawet i dobrze , bo znajac moje szczescie to bysmy dostali jakies body ktorych nigdy bysmy nie zalozyli :sweat_smile: ale w szkole rodzenia dostalismy butelke , smoczki , doac sporo probek roznych kosmetykow dla dzieci i dla mam , oczywiscie niebieskie pudelko i ksiazeczke . I to akurat bylo super , butelke probowalam , probki rowniez sie przydaly . Tak samo w szpitalu dostalismy niebieskie pudelko a tam probka mleczka dady . Jezu jak ja sie cieszylam z tej probki , bo zawsze podkładałam 2 pampersa przy przebieraniu a raz jedyny raz zaufalam mojej corce i nie podlozylam :joy: ofajdolila cale szpitalniane body a bylo mi tak glupio , bo w mojej głowie balam sie , ze ktos pomysli ze sobie nie radzimy z niunia czy cos (teraz wiem ze nikt by tak nie pomyslal , ale jakos tak brzmialo to wtedy logiczniej w mojej glowie ) i przebralam ja w swoje ciuszki no i oczywiscie zapralam w reku te ofajdane :sweat_smile: w pokoju nielismy 32 stopnie wiec wyschly w trymiga . :sweat_smile: