Problem z fotelikiem samochodowym

izapodg dzieki, widzisz pierwszy raz słyszę o środkowej części kanapy, ale jak o tym myślę to jest logiczne, bo to zawsze dalej jeśli będzie uderzenie z boku.

Ja o takich lusterkach nawet nie slyszalam, synka dajemy w foteliku od urodzenia od strony pasazera z tylu bo tam najbardziej nam.pasowalo, wiec widze ze z opisu ewelki synek dobrze siedzi. Ja jak jadw z mezem to przewaznie siedze z synkiem a jak synek mial juz ok roczek to czasem.siedziałam z.mezem ale przeważnie.jak synek zasypial , a tak to z przyzwyczajenia.siedze z synkiem. A jak.ja prowadzę sama to zeby czasem.zerknac na synka to otwieram ta klape co jest przeciw slonecznai. Tam mam.lusterko i w nim.widze synka;-) ale.robie to rzadko bo jakos czasem boje sie…bo różnie bywa …chwila nieuwagi ba drodze i roznie bywa. A jak synek jest starszy bo ma juz prawie 4latka to siedzi grzecznie…czasem.jak cos chce to mowi a ja mu tlumacze ze jak mama soe zatrzyma to mu podam czy cos…zalezy co tam.chce…nie ma.co tez sluoiac soe ba dziecku bo bezpieczenstwo jest najbezpieczniejsze…oczywoscie keslu dziecko.juz jest starszw i chodzi mi o jakies marudzenie czy cos.

Córa od początku jeździ z tyłu za pasażerem. Raz mąż miał pomysł gdy jechał z nią sam i jechała z przodu. Po moich argumentach nigdy więcej na to nie wpadł, a wręcz tłumaczył innym czemu tak nie wolno. Córa ma 2 lata a w dłuższe trasy i tak jeżdżę z nią z tyłu. Gdy tylko na jakieś zakupy to siadam z przodu. Jest już duża i można jej wiele wytłumaczyć, żeby np. poczekała, aż się zatrzymamy. Jeździłam z nią zawsze z tyłu, potem raz usiadłam z przodu i następnym razem córa sama mi pokazywała, że tata za kierownicą a mama tam. Także moja się nie przyzwyczaiła :slight_smile:

Nasz młody od początku jeździł z tyłu na siedzeniu pasażera. Jest to najbezpieczniejsze miejsce dla dziecka. Nigdy nie wzięłabym fotelika na przednie siedzenie wiem, że można jeśli jest wyłączona poduszka aczkolwiek nigdy nie ma pewności, że będzie ona wyłączona. Też gdzieś czytałam, że najlepiej jechać do salonu i tam wyłączyć. Młody zawsze więc siedzi z tyłu.
Jeśli jeździsz dużo sama z dzieckiem najlepiej będzie jeśli zainwestujesz w lusterko wsteczne nie jest duży koszt a zawsze będziesz mogła w nie spojrzeć i sprawdzić co robi maluszek.
Na początku zawsze siedziałam z Młodym z tyłu teraz różnie raz siedzę z przodu raz z tyłu. Dla młodego nie ma różnicy. Jak jeżdżę z nim sama siedzi bardzo grzecznie. Praktycznie go nie słychać i muszę zaglądać czy nie śpi. :slight_smile:

U nas od początku córka jeżdziła w foteliku z tyłu, kiedy jeżdzimy we trójkę. Ja zazwyczaj siadałam z tyłu, bo jest okres zimowy i w dalsze podróże rozbieramy dziecko z kurtki, więc po rozgrzaniu samochodu zatrzymujemy się i nie otwierając drzwi (żeby się nie wychłodziło) ściągam jej kurteczkę. Ale już kiedy jedziemy do lekarza czy na szczepienie jest to dosyć blisko, bo stojąc w korkach jedziemy 15 minut to przypinam ją z przodu - oczywiście przy wyłączonych poduszkach powietrznych! Córka ogólnie jest grzeczna, ale w samochodzie zazwyczaj nie śpi, dodatkowo stoimy w korkach, jest jej niewygodnie w kurtce i musze ją zagadywac trochę żeby się nie złościła , a czasem w kryzysowej sytuacji podać smoka. Także wszystko zależy od danej sytuacji.

My też mamy tak jak wszyscy polecają, za siedzeniem pasażera. Jeśli jedziemy z mężem to on siada z tyłu i zabawia małą. Mamy zamontowane lusterko na zagłówku. To jest genialny wynalazek. Nie tylko ja widzę, co robi dziecko, ale przede wszystkim to jest najlepsza rozrywka dla córki. Widzi w nim ruszający się świat i nic więcej do szczęścia jej nie trzeba. Zdarzyło się nam do tej pory tylko raz, że bardzo zaczęła płakać, bo była po prostu znudzona siedzeniem w foteliku, mimo zabawiającej obok babci. Musiałam zjechać na pobocze, wyjąć małą z auta, przejść parę kroków na powietrzu i dopiero zdecydowała się jechać dalej. Gdyby jechała na przednim siedzeniu, nic by to nie zmieniło a ja bym była bardziej zdenerwowana.

aridka no to dobrze, że mała się uspokoiła, my tak raz zrobiliśmy to o ponownym powrocie do auta nie było mowy. Na szczęście takich sytuacji dużo nie mieliśmy, a córa uwielbia jeździć autem.

Fotelik mamy zamontowany z tyłu, za fotelem pasażera. Lusterko też jest (dostaliśmy je, a także inne gadżety, jako prezent do fotelika). Na razie jeździmy w trójkę i ja zawsze siedzę z tyłu. Na razie Mała przesypia większość drogi, więc nie widzi, że mam Ją na oku :wink:

Magdalena chyba juz my mamy tak mamy …przed urodzeniem jeździmy w przodzie a jak juz urodzi sie nam dzieciątko to siedzimy z nim z tylu…zeby byc pod reka;-) moj synek ma 4.5roku i do tej pory siedze z nim z tylu;-) i tak juz pozostanie jak sie urodzi drugi synek;)

Czuję się o wiele bezpieczniej jak obserwuję córeczkę. Jechałam już z nią sama, była z przodu. Jest to o tyle wygodne, że mogłam jej podać smoczek, czy zasłonić daszek. Wiem, że to trochę dekoncentruje, ale z drugiej strony radio też obsługujemy prowadząc samochód. Też zależy po jakiej drodze się poruszamy. Na pustej i wiejskiej możemy sobie pozwolić

Ja też zawsze jeździłam z tyłu. Ale przy dwójce to wiadomo, że nie bardzo już się da i wtedy przydaje się lusterko do obserwowania malucha.

Ja siedziałam z małym do skończenia półtora roku. Później krótki odcinek siedziałąm z przodu i obserwowałam jak on to odczuwa i było okej. Od tamej pory ja jeżdżę z przodu, a mały z tyłu ;]

Początkowo warto jeździć obok dziecka dla jego bezpieczeństwa natomiast w pewnym momencie można wrócić do przodu i pracować nad samodzielnością swojego dziecka

Fotelik zamierzamy zamontować tyłem do kierunku jazdy na kanapie za fotelem pasażera. To najbezpieczniejsze miejsce.

Majupa moj synek jak byl malutki w tych mniejszych fotelikach to właśnie dawalam tyłem i za pasażera a jak juz byl.straszy.i kupilismy ten wiekszy fotelik to juz jest.przodem do jazdy ale również.zamontowalismy z tylu na siedzeniu od strony pasażera a ja zawsze obok synka…juz teraz rzadko siedzę obok meza …nie wiem czemu;-) ale jakos czuje sie bezpieczna jak jestem obok synka;-)

Fotelik może być z przodu tyłem do kierunku jazdy - ustawiałam tak fotelik kilka razy, ale wtedy musimy pamiętać o tym żeby wyłączyć poduszkę powietrzną w samochodzie (nie we wszystkich się da)

Jeździłam z córą z tyłu długo, gdzieś przed 2 urodzinami przesiadłam się do przodu. teraz będzie druga córcia, no to już z tyłu się nie zmieszczę :slight_smile:
Z przodu mąż córkę wiózł raz, gdy jechał z nią sam, gdzieś dalej, ale to oczywiście poduszki trzeba wyłączyć właśnie. Aczkolwiek i tak uważam, że lepiej maluchowi z tyłu.

Nie jestem za tym by maluch jeździł z przodu, nawet tyłem i przy wyłączonych poduszkach. Jakoś wydaje mi się to mimo wszystko mało bezpieczne, ale wiadomo, że różnie to bywa. Fotelik z tyłu, tyłem do kierunku jazdy jak najdłużej się da.

Jusen jeśli jadę sama, dziecko mam z przodu. Chcę ją dobrze widzieć i słyszeć żeby móc szybko reagować. Ale o poduszkach wtedy trzeba pamiętać koniecznie

Dla mnie gotelik samochodowy jest bardzo ważny. Musi mieć wszystkie atesty. Dziecko podczas jazdy musi być bezpieczne. U mnie fotelik bym umieszczony za siedzeniem kierowcy. Jak jeździmy razem z mężem to na zmiane siedzieliśmy z córką z tyłu. Ale są sytuację gdzie ja sama jeżdżę samochodem z córką. Teraz gdy synek jest już z nami to nie mam jak siedzieć z tyłu i będę jeździć z przodu. Ale lusterka w samochodzie by sprawdzić co się dzieję z dzieckiem nie do końca spełniają swoją rolę. Przynajmniej takie jest mojej zdanie. Na lusterku widać tylko twarz dziecka. Nic innego nie widać.