Problem z molami w szafie

A co w pralce to powoduje? Od czego się robią,?

Nawet zbyt duzo naładowanych ciuchów w srodku. Poprzez tarcie :woman_shrugging:t3:

Kurcze, mega współczuję bo one to są takie cwane, że skoro tak wszystko porządnie czyścisz, przeglądasz to pewnie siedzą w jakiejś małej, trudno dostępnej przestrzeni i tam gdzieś się lęgną :cry: ja własnie też kiedyś miałam kłopot ale ze spożywczymi, nie tymi ubraniowymi :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: ale właśnie dopóki nie znaleźliśmy w domu źródła skąd wyłażą to niby nie było to bardzo nasilone, ale gdzieś co jakiś czas się pojawiały :pensive:

Kiedyś miałam podobnie, i dopiero taki specjalny lep pułapka pomógł, i generalne sprzątanie szafy :sweat_smile::see_no_evil:

Moja mama zmagała się z molami spożywczymi. Przyniosła je w mące czy w kaszy ze sklepu. Niestety, wszystkie produkty suche do wyrzucenia były… Teraz profilaktycznie ma w szafkach lepy na mole + wszystkie suche produkty w szczelnych pojemnikach :fly:

Nooo dramat jest i taka walka z wiatrakami bo kurczę szafę wetrze i czynsze regularnie, nim wsadzę ubranie to każde przetrzepuje, zajmuje to mega dużo czasu ale i tak robię to żeby się pozbyć …. Teraz ostatnio jakby cisza ale wiem że one potrafią być podstępne

U nas na szczęście nie ma moli i nie pomogę kochana, ale za to w całym bloku problem z rybikami cukrowymi… już mam z 5 pułapek w domu.

To są te uroki życia w bloku. W wiadomościach słyszałam o bloku w którym ludzie walczą z pluskwami …. To dopiero masakra musi być

Domyślam się ile to musi czasu pochłaniać, współczuję :pensive: ale skoro mówisz że ucichło, to trzymam kciuki, żeby już okazało się że problem z głowy :muscle:t2::smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Dziekuje…. Oby bo to mnie irytuje

My mieliśmy problem z rybikami jak sie wprowadziliśmy. Masakra była się tego pozbyć, walczyliśmy dobry rok, sąsiedzi nad nami musieli je wychodować bo mieszkanie puste i nie ogrzewane to przeniosły sie do nas. U nas podłogi drewniane wiec raj dla nich żeby sie chować w zakamarki. Wszystkie środki przetestowaliśmy pomogły dopiero bomby takie do rozpylania.

Ooo widzisz, jak jestem u rodziców to też czasem jakiegoś rybika w łazience znajdę …. Te to są dopiero ohydne. A jakie bomby rozpylające masz na myśli?

Jak zaczęłam czytać Twoja wypowiedź to miałam napisać o occie :smile: ja miałam kiedy jakieś robaki, w herbacie biedronkiwej mi się rozwinęły. Ale masakra z tymi molami. Ja czasami mam jakieś pojedyncze, ale nigdy jakiś dziur w ubraniach nie znalazłam. Kiedyś wynajmowałam mieszkanie i tam w każdej szafce były włożone takie strasznie śmierdzące kulki na mole. Nie wiem jaki stan wyjściowy był tych moli, ale jak ja się wprowadziłam to żadnego już nie było

Na całe szczęście jeszcze nie miałam z nimi problemu

No właśnie ja dopiero odkąd dziurki zobaczyłam to się zaniepokoiłam

Właśnie pod nami też jest puste mieszkanie :confused: a pamiętasz jak się te bomby nazywały i czy to bezpieczne jak są dzieci?

Właśnie te o te bomby też pytałam wyżej…… co to jest i jak się tego używa

Przy dziecku nie polecam tak samo jak ozonowania. Niby przy wietrzeniu po kilku godzinach dorosły może wrócić do domu, ale ja miałam ozonowania klatkę schodową w bloku i smród w mieszkaniu był straszny. Dobrze że to był weekend to wyszłam z psami na cały dzień a mieszkanie wietrzyliśmy w tym czasie. Bomby są bardzo niebezpieczne bo o ile ozon po prostu śmierdzi tak bomba pozostawia nalot na meblach itd

A no to odpada. My mieliśmy pryskane mieszkania przeciwko mrówką i cieszę się że to był robione jak jeszcze malucha nie było. Bo teraz nie byłoby to możliwe.
My też blat drewniany w kuchni co dwa lata odświeżamy i nakładamy olej i też już tego nie zrobimy przy maluszku bo strasznie śmierdzi …. No chyba że zrobimy i wyjedziemy na weekend

My w wynajmowanym mieszkaniu mieliśmy z tym problem. Okazalo się, że przez kratkę wentylacyjną dostawaly się do mieszkań w calym pionie. Te spozywcze byly wszedzie. Ja wrzucalam do szafek liscie layrowe i gozdziki, ale tez ostatecznie wymienilismy meble, wyczyscilismy wszystkie konty, a ludzie ze spoldzielni przydzieleni czyscili szyb wentylacyjny. Okazalo się tez że sąsiad resztki typu obierki z warzyw, trzymał w piwnicy.:scream: