Problem z mowa u 2.5 latka

Jeżeli synek był zdiagnozowany przez specjalistów i wszyscy jednogłośnie mówią że nie ma żadnej potrzeby aby się martwić również na twoim miejscu dałabym małemu czas po prostu staraj się z nim bardzo dużo rozmawiać tłumaczyć opowiadać na pewno to robisz nie wątpię ale staraj się robić to dalej przede wszystkim dużo mów do dziecka jeżeli on rozumie to potem gdy ruszy z mową w jakimś stopniu się odblokuje zobaczysz że nagle z dnia na dzień zacznie mówić bardzo dużo praktycznie wszystko u wielu moich znajomych i w rodzinie właśnie była taka sytuacja że chłopaki a często mówi się że tym chłopakom mowa przychodzi troszkę ciężej niż dziewczynom  nie mówili praktycznie nic do właśnie 2 roku życia prawie trzeciego a potem nagle gdy wybiły te trzy latka rozgadali  się tak że wszyscy byli w szoku jeżeli coś cię niepokoi to oczywiście jak najbardziej Idź i skonsultuj to może jeszcze z innym logopedą może warto zainteresować się wędzidełkiem czy aby na pewno nie jest za krótkie czy nie wymaga podcięcia aby umożliwić dziecku żeby się rozgadało ale skoro Był badany już przez takiego specjaliste to wydaje mi się że na pewno zwrócił na to uwagę ale to różnie bywa z tymi lekarzami Często jest też tak że to my mamy musimy niektórych rzeczy dopilnować i im zasugerować przede wszystkim się staraj nie denerwować masz teraz jeszcze drugiego maluszka musisz jakoś kombinować ten czas rozdzielić na dwójkę dzieci tak aby temu starszakowi  też dużo go poświęcić właśnie dużo z nim rozmawiać bądź dobrej myśli i zdaj  relacje na bieżąco Jak się sprawa rozwinela 

Witajcie. Piszę bo mam mały problem, mój 2.5latek nie mówi nic poza baba i mama, zaczyna mnie to martwić. Lekarze twierdzą że rozwija się w swoim tempie słucha gdy sie rozmawia, rozumie ale nie chce mówić. 5 miesięcy temu pojawił się na świecie jego brat. Od początku synek jest zazdrosny denerwuje się jak karmie małego, jak go trzymam na rękach, jak przebieram itp. Ale to samo robię ze starszakiem. Logopeda też twierdzi aby dać mu czas do 3.r.z ale mnie to martwi bo mały wcale nie chce nawet słuchać jak się mówi do niego aby coś powtórzył. Nawet w formie zabawy.. Macie może jakieś rady aby powoli od czegoś zacząć? 

Trzeba mi dać czas ja znam dzieci co do 3 roku nic nie mówili A teraz nie można ich przegadać 

Ja też bym jeszcze poczekała. Chłopcy z reguły mowią później niż dziewczynki ale dobrze ze jesteś czujna ;) A synek rozumie  i wykonuje polecenia które mu zadajesz? bo to tez bardzo ważne. Staraj się jakoś go zachęcić do mowy poprzez zabawy albo nagrody, ze jak powie coś to dostanie coś albo będzie mógł obejrzeć bajkę ;) sa tez takie zabawki które nagrywają to co dziecko mowi i potem to powtarzają. Może to go zachęci do mówienia żeby zabawka powtarzała za nim? Dobrze, że jestes w kontakcie w logopedom ;) może w końcu go popuści i bedzie mowił ;) jak dzieci oglądają za duzo bajek to to tez wpływa niekorzystnie na mowę - nie chcą mówić potem. 

Zostaje jeszcze kwestia wędzidełka - kontrolowałaś to u syna? Skrócone wędzidełko zaburza rozwój mowy. Mogą pojawić się trudności z prawidłowym wypowiadaniem słów, ponieważ języczek nie może swobodnie poruszać się we wszystkich kierunkach, co nie pozwala na wykształcenie możliwości wypowiadania różnych głosek.

Moim zdaniem nie ma powodów do zmartwienia. Dlaczego tak mówię? Bo moje dziecko zaczęło mówić jak miało niespełna 3 lata. Z dnia na dzień język się rozwiązał i córka zaczęła mówić i kwestia miesiąca i mówiła pełnymi zdaniami. Takie słownictwo używała, że aż nikt nie chciał wierzyć, że wcześniej nie mówiła. Od tego czasu buzia jej się nie zamyka. Fakt, że może mówiła trochę więcej wyrazów niż mama, tata, babcia, dziadzia ale były to pojedyncze słowa. Jak oglądaliśmy książeczki to naśladowała zwierzęta itp.

Też bardzo się martwiłam i poszłam również do logopedy, która ćwiczyła z nią i grała w gry planszowe zachęcając do naśladowania odgłosów, sylab, wyrazów. Możesz takie coś próbować robić. 

Olaleksandra - nie kontrolowałam wędzidełka sama nie wiem jak to rozpoznać. A logopeda nic nie Synek wykonuje większość poleceń jak to dziecko są takie które chętnie wykona a są takie co ma gdzieś ale nie mogę narzekać na jego zachowanie. 

daj mu czas , a jak nie to może logopeda ?

Najlepszy w tym przypadku będzie czas Nie denerwuj się na zapas daj mu jeszcze moment do tego trzeciego roku życia tak jak dziewczyny piszą też niżej może spróbuj jakimiś zabawami nagrodami zachęcić go do tego aby odpowiadał ci na pytania ale myślę tak jak reszta i pójdę za tłumem że to wszystko pewnie będzie do czasu nagle jak się odblokuje to z dnia na dzień będzie mówił całymi zdaniami dla swojej pewności jak będziesz kiedyś u logopedy w pierwszej kolejności albo nawet u pediatrę Zapytaj co myśli o wędzidełku pod językiem

Jak lekarze twierdzą , że rozwija się w swoim tempie i , że wszytko jest okej to zaufaj . Oni napewno nie mówią tego na odczepnego . Ale terapia u logopedy mogła by przynieść efekty aczkolwiek myśle , że ani się obejrzysz a zasypie Cię slowami i zyczę , aby tak było ;p

Czasami warto udać się do logopedy chodź wiadomo jeszcze jest szansa że dziecko zacznie normalnie mówić jak będzie większe z takim małym dzieckiem to nawet lekarze nie raz nie potrafią stwierdzić czy jest coś na rzeczy czy nie 

Mój akurat zaczął mówić wcześnie więc nie mam jak się odnieść ale piszą tu dziewczyny o wędzidełku. Drugi syn miał krótkie, obecnie ma prawie 10 m-cy to jeszcze nie wiem jak będzie z mową ale jeśli chodzi o samo wędzidełko to już przy karmieniu piersią byś wyczuła. Ja wyczułam problem już od razu po porodzie, syn miał problemy ze złapaniem piersi i po chwili wypluwał. Potem mi położna środowiskowa potwierdzila i jak syn miał 2 tyg to podcinalismy. Dlatego chciałam zapytać czy z tym były jakieś problemy? Czy karmiłaś butelką? 

Pewnie ciężko się uzbroić w cierpliwość ale skoro lekarze mówią, że jest ok to chyba nie masz wyjścia jak tylko dać dziecku czas. I nie naciskać, nie prosić "powtórz powtórz..." Bo to może zniechęcić.

A czytacie dużo książek? Pewnie teraz nie ma na to za dużo czasu mając drugie dziecko ale myślę, że to też jest sposób. Właściwie to ja cały czas powtarzam, że u nas to była podstawą przy pierwszym dziecku. Zero tv przez długi czas a książki czytane od urodzenia. Przy drugim już tyle czasu niestety nie mam ale teraz coraz częściej sięgamy po książeczki, widzę że już coraz dłużej się na nich skupia i ją wtedy staram się utrzymywać kontakt wzrokowy i powtarzać wszystko wyraźnie, aby zwracał też uwagę na ruch warg.

A piosenki? Może wspólne śpiewanie prostych piosenek go zachęci? Myślę że szybciej sobie przyswoi tekst wtedy i może będzie chętnie próbował dokończyć zdania?

Mam właśnie ten sam problem, syn 2 lata zaraz pojawi się brat a on mało mówi :(

2 latka to jeszcze mały 

Zolza mala te piosenki to tez świetny pomysł

Dzieci dużo uczą się z piosenek to fakt ja widzę po moim dziecku np że różne odgłosy zwierząt między innymi nauczyła się z piosenek typu farma :) 

Domyślam się jak bardzo może Cię to martwić, jednak jak jesteś pod opieką lekarza to myślę że warto mu zaufać. Jeśli Cię coś niepokoi może warto poszukać drugiej opinii? 

Pomysły ZołzaMała są super. My też dużo czytamy maluchowi od samego początku i to dużo daje. Staramy się też dużo do niego mówić i już widzę że daje to efekty bo maluch wydaje dużo różnych dźwięków, mówi mama, tata, baba, nie, Ty, tak. Śpiewanie piosenek też super sprawa, warto spróbować ;)

Jeśli dziecko ogląda dużo bajek na tv, komputerze, tel czy tablecie to efekt właśnie może być taki że dziecko późno lub słabo mówi. Niestety teraz ten problem jest dość częsty wśród dzieciaków. Bajki czasami lecę na okrągło a to nie jest nic dobrego. 

Ogólnie 2.5 roku to jeszcze nie ma tragedii ale zawsze fajnie jak maluch już coś mówi. Dobrze że jesteś pod kontrolą lekarza bo to jednak ważne żeby jakiś specjalista miał oko na dziecko. 

Tak jak piszą dziewczyny staraj się czytać, śpiewać i rozmawiać z dzieckiem. Proste słowa i może go puści;) 

Czasami winę ponosi wędzidełko że dziecku ciężko coś mówić. Kontrolowal u Was lekarz wędzidełko? 

Ale ogólnie bądź dobrej myśli bo dzieci też wyczuwają niepokój rodziców;)

W bajkach umiar myślę nie spowoduje złego tylko korzyści kwestia ile czasu siedzi przy tv i jakie treści są puszczane

Na rozwój mowy ma wpływ tyle rzeczy że głowa mała:) chłopcy mówią później - nie to mit :)ale że ich mowa różni się od mowy dziewcząt jakoscia to już fakt;) polecam stronę strefa logopedy .Generalnie oglądanie telewizji ma negatywny wpływ ...duże ma znaczenie czy dziecko czworakowalo  bo w raczkach są miejsca powiązane ze strefą oralna aparatu mowy i różne ćwiczenia na przekraczanie linii środkowej ciała.. Mój maluch ma 8 miesiecy  i wkracza w 9 i nie mówi sylab ma gu ma-ma może to i nie powód do zmatwien  ale taki jest standard . Nie byłam wcześniej sprawdzić więc może ma coś z wedzidelkiem .. nie zawsze wymaga podcięcia ale czasami  masazyku i pobudzenia. Ważne w rozwoju mowy jest rozwoj motoryczny są ściśle powiązane .

Warto wybrać nie tylko logopedę ale neurologopede i specjalistę wczesnego wspomagania mowy jeśli inne mamy by też chciały się wybrać ze swoimi dziećmi:)