Problematyczne Rozszerzanie diety

Ja często słyszę , że dzieci mają takie okresy kiedy mniej jedzą. Może warto poczekać i zobaczyć czy coś zmieni się.

Tez tak słyszałam 

Tak to jest normalne 

 

Tak normalką 

Może normalne ale jednak niepokoi...

MamiAG zainteresuje się tematem :) Pojęcia nie słyszałam ,ale już zaczynam się zagłębiać :) U mnie tylko jedna córka ma taki problem z jedzeniem ,że nawet nie chce się przełamać i spróbować :o nie chce jeść rzeczy ,które jej smakowały jak była malutka. Pokazuje jej zdjęcia jak np. zajadała się truskawkami ,a teraz się blokuje i nie zamierza nawet "spróbować". Nawet zachęcanie przez starszą córkę ,która pięknie zjada wszystko: owsianki ,warzywa ,owoce , pełnoziarniste pieczywo itd. nie działają na nią zachęcająco. Ja również preferuje zdrowe odżywianie i jem właśnie dużo warzyw ,owoców, kasze, ryby itd. Więc można powiedzieć ,że jeśli chodzi o jedzenie to sama "daję dobry przykład". Mimo to tylko córka jest co do jedzenia bardzo "wymyślata" i się ogranicza do minimum.

ciekawe czemu tak się dzieje 

wlasnie tez jestem ciekawa 

ja rozszerzałam dietę ksiazkowo, od 6 miesiaca i pojawił się u nas książkowy problem - odruch wymiotny przy konsystencji innej niż mus. Też synek zaciskał wargi, nie chciał próbować grudek i krzywił się np próbując brokuła gotowanego na parze. Podawałam mus i raz w tygodniu próbowałam inne konsystencje. Najczęściej były to drobne kawałki marchewki albo dobrze ugotowany biały ryż w pomidorowej zupce. Cierpliwie czekałam, aż przestanie pluć i w okolicach 7 miesiaca w końcu się udało. Przy rozszerzaniu diety cierpliwość i obserwacja to podstawa. później już było z górki :)

To u mnie.bylo bardzo podobnie ;)

Ja rozpoczęłam rozszerzanie diety po skończonym 5 miesiącu, ale takie kawałki to dopiero zaczęła jeść jak dobrze siedziała. Takto też nie udawało jej się.