Mamik inka w żaden sposób nie pomoże pomimo że to kawa zbożowa to jedyna z kaw zbożowych nie zawiera słodu jeczmiennego więc inka nie pomogła w laktacji. Najlepsze do pomocy przy takich problemach jest słód jecznienny fermatiker piwo bezalkoholowe ciemne zawierające słod jeczmienny , trzeba zbilansowana dietę stosować dodając około 400 kcal więcej niż wynosi porcja dla kobiety bo jednak laktacja też zabiera nam więcej energii oraz nie stresować się No i przedewszystkim trzeba być dobrej myśli przystawiać często dzidziusia a po karmieniu ściągać jeszvze laktatorem.
Co do butelek mogą choć nie muszą zaburzyć odruch prawidłowego ssania u malucha. Butelka nawet najlepsza nigdy nie będzie taka jak pierś przy butelce maluszek używa mniejszej ilości mięśni przy ssaniu niż przy piersi.
Nakładki tak samo jak butelki mogą choć nie musza zaburzyc odruch ssania oraz jako że są na piersi mogą zaburzyć kontakt między piersia a maluszkiem przez co laktacja nie koniecznie się będzie dostosowywac do potrzeb maluszka. Wiadomo że często użycie nakładek jest potrzebne ale warto próbować z nich zrezygnować by maluch chwytal sam piers.
Jeśli ma się ogólnie problemy najlepiej też się skontaktować z certyfikowanym doradca laktacyjnym ![]()
U mnie laktacja się rozkręcila się od razu miałam w 2 dobie taki nawał potem niestety nie obyło się bez problemów gdyż mały nie umiejętnie chwytając pierś poranil mi brodawki potem już było jak w bajce aż do zapalenia piersi potem zastoju ale dalej się karmimy pomimo częstych problemów gdyż mam hiperlaktacje położna w szpitalu powiedziała że nie ma co się martwić o mleko gdyż mam go tyle że mogłabym bliźniaki wykarmic. Więc zastoje czy zapalenia od czasu do czasu mi towarzyszą.
Pomimo ze pytanie zadane juz jakis czas temu to powiem jak to z mojej strony było:)
Jasne, ze są problemy i to nie tylko na poczatku, ale np i teraz po 3 mcach, wystarczy troche stresu , synek ma jakis skok rozwojowy i juz wydaja mi sie puste piersi ale cos tam zjada, waga przybywa wiec karmie dalej a za kilka dni nawał juz mam. Poczatki oczywiscie sa najgorsze , zanim sie mleko pojawia juz myslimy ze nie damy rady ze mleka nie bedzie do tego “uczymy sie” obcować z mała nowa istotka ale watro przetrwac ten czas nawet gdyby dziecko dosłownie wisiało na cycu non stop bo raz ze dajemy mu cos ważnego co wzbogaca jego odpornosc , buduje wieź miedzy sobą a i nie oszukujmy sie duza oszczednosc czasu i pieniedzy. Sa osoby które poprostu nie chca karmic tzn nie jest to dla nich priorytet i dlatego łatwiej sie poddaja , znam osoby które pomimo podania butli na poczatku były tak zdeterminowane ze karmiły piersia po kilku incydentach .
Jak bardzo chce się karmić to już połowa sukcesu
też bardzo pragnęłam karmić synka piersią i bałam się że go nakarmią i że nie będzie chciał piersi albo że nie będę miała mleczka
Faktycznie urodziłam cesarką ale mleczko mialam od razu nie było z tym problemu tylko po cesarce synka długo mi nie przynosili i to mnie zamartwiało
Więc gdy go przyniesli od razu przystawiałam do piersi aby próbować swoich sił w karmieniu i dać bliskość maleństwu synek doił bardzo dzielnie mimo że nie miałam praktycznie brodawek wypukłych tylko całkiem płaskie ale udało nam się to przezwyciężyć brodawki szybko się wyciągnęły synek był dzielny
Nawet pielęgniarki go chwaliły
Ważne by nie dawać się trudnością bo jest ich sporo ale radość z karmienia ta bliskość rekompensuje wszystko
Są nawały pokarmu, bardzo obolałe twarde piersi warto o tym poczytać i unikać zastojów przez częściowe odciąganie pokarmu, gdy pojawi się wysoka gorączka to mamusia nie ma siły zajmować się maleństwem bolące brodawki też mogą skutecznie zniechęcić warto dbać o nie od pierwszych karmień nawilżać i smarować własnym mleczkiem
Ja karmiłam synka ponad rok i jestem z tego dumna
W naszym szpitalu położne pytały jak karmione jest dziecko i jakie było zalecenie pediatry Niestety realia nocne były inne Kiedy maluszki zaczynały płakać położna przychodziła z butlą w ręce i kazała podać płaczącemu maluszkowi Chciały w ten sposób mieć spokojny dyżur Czasami gdy jakaś mama nie zgadzała się na podanie butli mogła usłyszeć różne słowa przez które była wpędzania w poczucie winy Różnie to bywa ale czasami maluszki potrzebują więcej czasu , żeby przyzwyczaić się do nowej sytuacji
Podczas zajęć w szkole rodzenia, położne również informowały o tym, żeby nie godzić sie na dokarmianie w szpitalu. A w większości tak robią, żeby mieć spokój na dyżurze. Ale w końcu to nasze dzieci, a nie położnych, żeby decydowały o tym czy dokarmiać czy nie.
Zależy dużo od szpitala ale przecież też od nas maluszki są przy nas w większości szpitali już tak jest więc jak przychodzi położna z butla można powiedzieć nie albo wziąć w razie co i nie dac… ![]()
Wydaje mi się że jak bardzo chcemy karmić piersią to przezwyciężymy trudności ja urodziłam przez cesarkę, synka przystawiałam kilka godzin po porodzie leżąc na płasko i mając całkiem płaskie brodawki ale dzięki determinacji daliśmy sobie świetnie radę poprostu cały czas cierpliwie próbować a laktacja się rozkręci i brodawki też damy radę wyciągnąć… Warto już nawet z miesiąc przed porodem czy dwa smarować brodawki kremem ochronnym na brodawki np. maltan
A przed karmieniem wyciągać brodawki laktatorem, można sobie też poradzić z zapaleniem piersi choć na pewno nie zawsze jest łatwo i kolorowo ważne żeby się nie poddawać
Aissa Inka nie jest jedyną kawą zbożową która nie zawiera w swoim składzie słodu jęczmiennego. Takich kaw jest wiele. A te co zawierają słód jęczmienny to np Nestle Caro.
Na problemy z laktacją najlepszą metodą jest jak najczęstsze przystawianie dziecka do piersi, nic nie pobudzi laktacji lepiej jak ssące dziecko. Kiedy pojawia się kryzys to najlepiej położyć się z dzieckiem do łóżka i karmić kiedy tylko będzie miało ochotę i potrzebę a w pozostałych chwilach kangurować. Kontakt skóra do skóry jest również bardzo ważny. No i pozytywne myślenie to podstawa. Laktacja zaczyna się w naszych głowach.
Ale przede wszystkim ważny jest kontakt z Certyfikowanym Doradcą Laktacyjnym.
Praca z laktatorem po karmieniu piersią, żeby piersi zdążyły wyprodukować mleko jak maluch zgłodnieje. I żeby nie opróżnić ich przed samym karmieniem. Metoda 7-5-3 (7 minut odciągamy z prawej piersi, 7 minut z lewej, 5 minut z prawej, 5 minut z lewej, 3 minuty z prawej i 3 minuty z lewej) jest skuteczna ale trzeba ją powtarzać przez minimum tydzień, około 8 razy w ciągu doby i co najmniej raz w nocy.
Polecam preparaty zawierające słód jęczmienny w swoim składzie właśnie kawę zbożową ale trzeba dokładnie czytać etykiety, żeby tez słód jęczmienny faktycznie był, Femaltiker, piwo bezalkoholowe np Bavaria bądź też kupić sam słód jęczmienny.
Zdarza się, że dzieci odrzucają pierś po jednorazowym podaniu mm. Żadna butelka nie zagwarantuje nam, że dziecko nie odrzuci piersi. I podając ją trzeba mieć na uwadze to, że dziecko może odrzucić pierś. Z butelki mleko przecież szybciej leci.
Nakładki na piersi można oczywiście stosować ale doraźnie i nie długo ponieważ jeśli dziecko ssie przez nakładkę to niedostatecznie stymuluje pierś.
Kornelka po 3 miesiącach piersi mogą być już miękkie ponieważ laktacja jest już unormowana. Piersi stają się miękkie co nie oznacza, że nie ma w nich mleka.
Moja przygoda z karmieniem zaczęła się od małych trudności. urodziłam przez cc i nie miałam od razu mleka. W pierwszej dobie mały był karmiony mm. ale jak go dostałam po 17 godzinach pierwszą rzeczą jaką zrobiłam było przystawienie małego do piersi. Jeszcze tego samego dnia karmiłam tylko piersią i nie dokarmiałam już mm. Syn super przybierał na wadze więc się nie martwiłam o nic. A na bolące brodawki stosowałam swoje mleko. Naturalna metoda i nie trzeba go zmywać przed karmieniem, można też stosować samą lanoliną.
Oczywiście, że karmienie piersią wcale nie jest łatwe. Czasami nawet bardzo trudne, ale na pewno warte swojej ceny. Nie rozumiem mam, które nawet nie próbują, z góry zakładają, że nie chcą i już.
Na początek nawał, to chyba dla mnie było najgorsze. Piersi były tak ogromne, że płakałam z bólu. Na szczęście to tylko kwestia kilku dni i wszystko wraca do normy.
Diety też żadnej nie trzymałam, ale gdy zaczęły się problemy brzuszkowe, szukałam przyczyny. Były to produkty smażone, a potem zupełnie już nabiał musiałam wyeliminować. I to było ciężkie, bo na początku córa reagowała na wszystko, musiałam nawet na wędliny kupowane uważać. Z czasem było coraz lepiej, aż ze skazy wyrosła.
Jedyne, czym się wspomagałam przy laktacji to herbatki ziołowe, bardzo polubiłam wtedy koper włoski ![]()
Myślę, że drugiemu maluchowi będzie nieco łatwiej, bo córa bardzo mi wyciągnęła brodawki ![]()