Przedszkole i rezygnacja

Super, że się udało!

No i super. A spróbuj teraz np raz w tygodniu zaprowadzić ty a później znów babcia. Pomału się przyzwyczai

Super że się udało! Bardzo się cieszę że sposób z babcią wyszedł. :wink: dla niej to będzie świetny czas z przedstawieniami pracami w grupach, zajęciami i zabawa z dziećmi :smiley:

Super ze sie udalo :smiling_face_with_three_hearts:

Jest naprawde bajką, zaprowadzamy ją na zmiane. Raz ja ide z corka , babcia z synem( dwie różne placówki) a na drugi dzień soe zmieniamy. Nie ma wrzasków, płaczu. Sama przebiera buty da mi buziaka i ucieka do dzieci :slightly_smiling_face:

1 polubienie

Dziewczyny syn chodzi juz drugi rok do przedszkola w tamtym roku bylo super , uwielbiał Pania chodził bez problemu a tym jakis dramat, codziennie płacze , mowi ze nie chce ze w przedszkolu jest strasznie, ma nowa Pania i chyba dlatego , inne mamy mowia ze tez maja problem bo dzieci nie chca chodzic … od dwoch dni wogole nie chce sie ubierac :frowning: niemam pomyslu co robic

Pewnie nowa pani nie ma zbyt dobrego podejscia

Tez mi sie tak wydaje :frowning: znam ja bo wczesniej corka do. Jej chodziła, zero usmiechu na twarzy :frowning:

Niestety ale dziecko bardzo szybko to wyczuwa jesli nie zmieni do nich nastawienia ciezko bedzie przekonac , chyba ze sam sie przelamnie i mu sie zacznie podobac

Nie wiem ale narazie jest ciezko, najgorsze jest rostanie … jak wracam to mowi ze było fajnie :slight_smile:

Super ! Bardzo się cieszę że ten sposób pomógł i mała chętnie chodzi. :slight_smile:

1 polubienie

Jak inne dzieci też niechętnie chodzą to może się coś wydarzyło złego?

Jak pytam to synek mowi ze nie …sa dwie panie i jedno bardzo lubi a druga mowi ze Pani krzyczy na dzieci ;(

A widzisz, może pani nakrzyczała na kogoś i on/one się boją teraz. Ja pamiętam w przedszkolu że bardzo nie chciałam zostawać późno w przedszkolu bo się zmieniała pani i mimo że mi nic nie zrobiła to pamiętam do tej pory jak chłopców niesfornych ciągnęła za uszy i krzyczała na nich

Jeny masakra. Straszne że takie osoby pracują w przedszkolu. Ciekawe czy takie zawsze były czy kwestia jakiegoś wypalenia zawodowego. Ja osobiście w przedszkolu wolałam te “ostrzejsze” panie, bo wtedy większy spokój panował :smiley:

Mozliwe ;( mam nadzieje ze to szybko minie albo pojde na rozmowe z Pania

Rozmowa nigdy nie zaszkodzi :wink:

Właśnie nie wiem, ona była już dość starszą osobą i uwaga była dyrektorką placówki. Moja mama ją pamiętała jeszcze za czasów gdy moja siostra też tam chodziła a było kilka lat wcześniej. Jak mi pokazywali ja na nagraniu z przedstawienia siostry to w sumie już wtedy wyglądała na wredną.

Aa to tak jest czesto ze dziecko boi sie rostac dobrze ze potem mowi ze jest fajnie

U nas tez byla wlasnie taka pani syn bardzo przez to nie chcial chodzic do przedszkola