Przygotowania do połogu

Pomysl super:)
Ja zrobie jakies mieso i bulion i jakiś zapas mrożonych warzyw. Nie mam wiele miejsca wiec nie poszaleje.
Tydzien lud dwa bedzie tesciowa także na pewno pomoze cos ugotowac.

1 polubienie

Tak! Ten koncentrat to złoto! Wychodzi szybka i pyszna zupka :slightly_smiling_face:

Korzystałam z cateringu po pierwszym
Porodzie i odgrzewane jedzenie jednak nie jest dla mnie. Po tygodniu miałam dość, wolę zjeść coś zrobionego na świeżo :slight_smile:

1 polubienie

Dokładnie, też myślę o daniach na szybko. Bo zdecydowanie świeżo ugotowane lepiej smakuje. Plus kilka gotowców awaryjnie, bo różnie bywa :slight_smile: też myślałam o gotowych bazach pod zupę. Szybko się robi a można codziennie ugotować coś innego wiec nie będzie tak monotonnie :slight_smile:

1 polubienie

Super propozycję! Na pewno coś odgapie :slight_smile:

1 polubienie

Miałam to szczęście że mąż mi przywoził od teściowej obiady do szpitala. Mam nadzieję że będę z dzieciaczki już w domu na same święta i myślałam nad tym co będziemy w ogóle robić z dań wigilijnych. Wspominając moje problemy po pierwszej CC gdzie jelita mi dawały tak w kość że prawie mdlałam jak dostawałam gazów to większość potraw wigilijnych będzie wykluczona z mojego menu :roll_eyes:

1 polubienie

o to tak to super :slight_smile:

w moim przypadku inaczej bo cc to tak z tymi pełnymi obrotami ciężej

U mnie tak samo, czeka mnie druga cesarka a nasłuchałam się, że druga się znosi gorzej niż pierwszą :see_no_evil: stąd pomysł, żeby się lepiej przygotować

1 polubienie

Ahh rozumiem , kazdy przechodzi ten etap inaczej , wiem od kolezanek ze niestety nie kazdy tak szybko dochodzi do siebie a po cc juz w ogole ciezej , tego w ogole nie wzielam pod uwage patrzac jedynie na moj przypadek . Zycze duzo sily :heart:

1 polubienie

Ja lepilam na siedząco a mąż gotował :smiley: jutro mam zamiar robić ruskie, ale to na teraz do jedzenia, bo synowi z Lidla posmakowały, zobaczy y co powie na moje :smiley:

A czemu nie zjesz szpitalnego? Ja osobiście uwielbiam :smiley: leżałam kilka razy, w różnych szpitalach, i zawsze mi strasznie smakowało. Czy tylko ja tak mam?

1 polubienie

U mnie moja mama narobiła mi bigosu w słoiki i pierogi różne rodzaje w zamrażalniku. Oczywiście jak mam czas ugotuje coś ale jak jest dzień kiedy nie mam czasu na nic to wyciągam gotowca i też jest super . :heart:

2 polubienia

ja akurat po tamtej dosc szybko sie zebralam teraz bedxie kolejna
ale no wiadomo wiecej ograniczen po cieciu jest chociażby w dzwiganiu i aktywności fizycznej

ja jak siedzę to gorzrj niz stac bo mi dol rozsadza mlody​:face_with_peeking_eye::rofl:

1 polubienie

szkoda sluchac bo roznie jest
ja wlasnie slyszlaam ze po drugiej lepiej
ile ludzi tyle opinii i zalezy jak wykonana

Nie smakowało mi ostatnio i głodowałam :slight_smile: ja nie jadam ryb, miesa kupne czy jajka tez srednio. Dlatego wole sie przygotowac sie ze swoim jedzeniem

Jestem wybredna od dziecka, lepiej mnie ubierac niz karmic :rofl:

aaa to dużo wyjaśnia
w takim przypadku ciezko jest byc pojedzonym w takim miejscu
dla mnie akurat w moim szpitalu bylo do zjedzenia ale czasem mało

osobiście mam zdanie ze ide do szpitala urodzić zrobić co mam zrobić i wyjść z bobasem a nie do hotelu wiec nastawienie tez inaczej dziala ułatwia to

1 polubienie