Przygotowywanie MM

Super jesteś zorganizowana, będę brać przykład :smiling_face: noce weryfikują wszystko, ja mimo że bym odciągnęła dla jednego i nakarmiła drugiego piersią bo są podzieleni w upodobaniach to w nocy w szpitalu miałam taki moment że otwierałam Bebilon od położnych i w 30 sekund oba dziubku były zatkane :see_no_evil: puszka w domu już czeka ale zobaczymy ile uda się nie otwierać. Będę miała też okazję w końcu przetestować laktator muszlowy to na pewno ułatwi sprawę :heart:

Mała jest tylko na mm i my korzystamy z czajnika który ma możliwość podgrzania do określonej temperatury. Mamy tam opcje mleko 40 st.
Co do podróży, my podgrzewacz kupiliśmy taki z temu na kabel USB ale nie wiem czy aż tak polecam bo używaliśmy go zaledwie 2 razy przez te 9 miesięcy. Lepiej nam się sprawdza termos ze smyka z pokazywaniem temperatury na wyświetlaczu

Jeśli mam dać jedną, prostą poradę, to zostań przy termosach, ale uprość sobie cały proces zamiast szukać idealnego podgrzewacza. Jak to ogarnąć najprościej? Jeden dobry termos z wodą ok. 70°C. W butelce odmierzona woda do MM, proszek dosypujesz tuż przed karmieniem a jeśli po wymieszaniu jest za ciepłe to dolewasz odrobinę chłodnej wody (z drugiego termosu lub zwykłej)
Po 2–3 dniach robisz to „na oko” i termometr przestaje być potrzebny.
Co do podgrzewaczy przenośnych to szczerze większość i tak grzeje za mocno i trzeba pilnować czasu albo temperatury. Na wyjazd ok, ale na co dzień to więcej stresu niż pożytku.

Ja w podgrzewaczu stacjonarnym sobie ustawiam na podtrzymanie temperatury i wtedy nie musze pilnowac czasu, bo caly czas trzyma odpowiednia i podgrzewa tylko do tej ktora ustawie

Jaki masz podgrzewacz? :slight_smile:

O taki


I zaznaczylam kółeczkiem co klikam , pozniej plusem i minusem ustawiam temperature i samo podgrzewa do tej a pozniej trzyma :wink:

To mam ten sam, dziewczyny wyżej niezadowolone :thinking: ja czytałam opinie i miał mega dobre. Myślałam nad neno lub Canpol ale ten miał w funkcjach coś co mnie przekonało

Bo jeśli chcesz utrzymać wodę w stałej temperaturze to ten podgrzewać jest na prawdę ok, ale jeśli tak jak ja będziesz chciała podgrzewać pokarm z lodówki to nie polecam. A co do laktatora muszlowego to jak będziesz miała okazję przetestować to będziesz zachwycona. Ja po problemach z zastojami, zapaleniem itd kupiłam butelkowy i myślałam że się zajadę, później kupiłam podwójny smart sense i to jest prawdziwy game changer, zbiera mleka więcej niż butelkowy który kupiłam i świetnie poradził sobie z zastojami i do tego nic nie przecieka. Jeszcze gdyby tylko sam się mył to byłoby idealnie :joy: gdybym tylko była bardziej konsekwentna w ściąganiu pokarmu to przeszlibyśmy w 100% na KPI no ale jestem za dużym śpiochem żeby w nocy wstawać żeby odciągać pokarm, a synek też jest za dużym śpiochem żeby w nocy jeść częściej niż co 5 godzin

1 polubienie

Ja jak ściągam mleko i wiem ze je.podam.do 4 godzin to nie wkładam go do lodówki, tylko leży na blacie i takie podaje. Ja miałam podgrzewacz z Neno ale miałam wrażenie że całą wieczność trwało podgrzanie mleka, bo syn wgl nie chciał jeść takie o temp pokojowej. Szybciej już było do wody wstawić butelkę

1 polubienie

Ja mam taki ekspres do wody i trzyma stałą temperaturę taką jak się ustawi i tylko podchodzę i nalewam wody do butelki nasypie mleka i gotowe , ja akurat mój odkupilam za 90 zł z olx . Jedyny minus to że dozuje po 60ml a jak np chce się zrobić 150 to trzeba trzymać guzik cały czas i pilnować żeby nie przelać ale napewno jest to szybsze niż takie tradycyjne szykowanie mleka czy podgrzewanie .

2 polubienia

Mam taki sam też bardzo polecam. Ja jak chcę wlac 150 ml wody to klikam wlewa się 60 później jeszcze raz i jest 120 a dopiero te 30 ml trzymam.

Też czasem tak robię że tylko te 30 trzymam. Gorzej w nocy nalać te 150 hahahaha

1 polubienie

Ja po świętach byłam tak zaspana że nie pamiętałam ile proszku do wody wsypałam :see_no_evil: o ile synek świetnie zniósł święta o tyle ze mna gorzej. Niewyspanie dało się we znaki. Chyba zacznę szybciej odmierzać 4 miarki żeby w nocy się nie zastanawiać :smiley:

@SylwiaMK @Kalusia161 zrobiłam dzisiaj test i podgrzanie 140 ml z lodówki trwa 8 minut, a z temperatury pokojowej 3 minuty.

Co do baterii to faktycznie zauważyłam że nie trzyma ona ostatnio najlepiej. Generalnie są 3 kreski baterii i jak zejdą 2 to na ostatniej nie da się podgrzać mleka, trzeba pilnować żeby zawsze chociaż te 2 kreski były bo ostatnio miałam wpadkę że ledwo spadło na ostatnią kreskę i nawet jednej butelki mleka nie zdążyłam na niej zagrzać.
Na tym mleku co ja mam jest jedynie żeby właśnie gotować wodę 5 minut i pozostawić do schłodzenia do około 40 stopni

1 polubienie

Z tym odmierzaniem to już nawet nie mówię hahaha ale w styczniu planuje kupić ten ekspres który dozuje też mleko więc problem będzie z głowy hahaha

Oj tak to jest prawdziwe wyzwanie :rofl:

Ja aktualnie mam rozchwianie emocjonalne :joy: raz chce kupić milion akcesoroiw do karmienia mm a innego dnia chce dalej karmić kpi i mm, a jeszcze innego myślę o przejście na KP :joy:

Ja chciałam jak najdłużej KP ale maluch sam odstawił , miałam załamanie nerwowe że muszę mu podawać mm i że jestem najgorszą matką ale teraz widzę same plusy tego mm :joy::joy::joy:

Ja od kilku dni mam straszny kryzys z kpi, coraz bardziej rozważam mm tylko cholera już tyle kasy zainwestowałam w sprzęty do kpi i tak długo rozkręcałam laktacje na początku mojej drogi że aż szkoda :sweat_smile:

Jak masz siły to walcz :muscle: Ja miesiąc walczyłam ale byłam już tak zmęczona i maluch był tak niespokojny że się poddałam w końcu, było przykro ale później taką ulgę czułam . I tata może karmić teraz :wink: