Przygotowywanie MM

@Mamusia22 ja co chwilę przechodzę kryzys z KPI i do tego od 2 tygodni zwiększyłam częstotliwość odciągania żeby przejść na KPI ale efektów nie widzę. Tzn mleka dobowo mam ciągle tyle samo i za mało żeby wystarczyło dla synka więc ściągam co 3 godziny i co drugie karmienie synek dostaje mm. Ale właśnie to ile zainwestowałam w laktatory itd mnie zachęca do dalszego karmienia, inaczej już dawno przeszłabym w 100% na mm
I do tego ostatnio synek ma ciagle wypieki i szorstka skórę na policzach na po moim mleku, ostatnie 2 dni był karmiony MM żeby sprawdzić czy ma kolki po moim mleku (mąż twierdził że tak :see_no_evil:) no ale wyszło że może mieć alergię na białko mleka krowiego bo wcześniej wypieków nie miał a od ostatniego tygodnia zaczęłam pić kawę z mlekiem

Oooj to że tata może karmić to zdecydowana zaleta! Jak przeszłam z kp na kpi w końcu przestałam słyszeć od męża „płacze - pewnie jest głodny, weź daj mu cyca” :joy:
@SylwiaMK ojeju najgorzej… Ty się starasz i męczysz z odciąganiem a tu wychodzi że dalej jest coś nie tak. Mój mąż też jak synek nam dużo płakał na początku zaczął sugerować żebyśmy dali mm i próbował robić aluzje jak teściowa że pewnie płacze bo cos zjadłam, ale go wtedy zrypałam. Niedość że tyle poświęcamy żeby zapewnić dziecku najlepszy pokarm to jeszcze zasieją w nas ziarno niepewności. Z ciekawości w jakim wieku masz bobaska? :smiling_face_with_three_hearts:

Tak, to jest super, ja wczoraj byłam wykończona wyjazdami świątecznymi i nocnym wstawaniem (synek ogólnie daje nam pospać ale ja chodziłam późno spać więc byłam niewyspana), to kazałam mężowi nakarmić synka i się nim zająć i wczoraj spałam do 11 :heart: a ostatnio umówiłam się z koleżankami na obiad i wróciłam po 9 godzinach bo przy okazji jeszcze pojechałam na szybkie zakupy. Bardzo brakowało mi takiego wyjścia do ludzi

Ja jak karmiłam moim mlekiem to też miałam podejrzenie skazy białkowej i miesiąc się katowalam dietą bez białka a okazało się że nie potrzebnie że to tylko nie do końca wykształcony układ pokarmowy hahaha i to jedna pani gastrolog kazała trzymać dietę a druga potem ją wyśmiała i mi współczuła że się tak męczyłam przez miesiąc. Lekarz lekarzowi jednak nie równy . Idź z maluchem na konsultacje gastrologiczną tylko do jakiegoś dobrego gastrologa co ma dobre opinie

Taki mam plan, ale najpierw spróbuję jutro i pojutrze zrezygnować z mleka i zobaczę czy to to. Dłużej nie mam zamiaru się katowac. Tylko właśnie dziwi mnie to że przez ostatnie 2 dni jak dostawał MM to nie miał wypieków, więc na pewno ma to związek z moim mlekiem. MM dostaje nan supreme pro i tam białko jest hydrolizowane czyli pocięte na małe kawałki i przez to może alergia nie występować (jeśli teoretycznie by ją miał). Akurat w kwesti diety eliminacyjnej i hydrolizowanego białka mogę być ekspertem bo przechodziłam to z psem :joy:

Tylko z tego co wiem 2 dni chyba nic nie dadzą, z reguły dieta eliminacyjna powinna trwać 6 tygodni. Może bez sensu się katować dopóki nie zrobisz badań?

Takie minimum to 2 tygodnie, ale bardzo zastanawia mnie to że te wypieki dostał teraz po moim mleku a w nocy po MM nie miał, później znowu mu przeszły i dostał ponownie po moim. 2 dni to w sumie żadne poświęcenie bo i tak kończą mi się serniczki😂 będę musiała tylko przez 2 dni pić kawę bez mleka i zobaczę czy będzie jakaś różnica. Jak nie będzie to wtedy umówię synka do lekarza, zwłaszcza że mu to nie przeszkadza. Czytałam też że czerwone policzki mogą być normalne u niemowląt w okolicy 6-10 tygodnia, czyli akurat jak u mojego synka.

Pamiętaj że to nie tylko mleko ale też masło sery nawet w niektórych szynkach czy parówkach jest mleko w proszku ja przez miesiąc to jadłam suchy chleb z warzywami większość czasu i uwaga bo masło roślinne też ma mleko w proszku lub serwatkę :roll_eyes::roll_eyes::roll_eyes: to był najgorszy miesiąc mojego życia hahah

Ja mam wodę w odpowiedniej temperaturze do MM i sprawdzam jeszcze temp. termometrem bezdotykowym. Do podgrzania mojego mleka używam podgrzewacza z neno mam taki 6w1 ze sterylizatorem.
Dla mnie karmienie MM jest bardzo frustrujące :frowning: byłam bardzo nastawiona na KP a wyszło, że muszę dokarmiać. Nienawidzę procesu robienia MM :frowning: za każdym razem narobię bałaganu bo coś się rozsypie potem się to klei. Szukam takiego rozwiązania, żeby było to wygodne dla mnie. Dodatkowo to mycie butelek …

Zastanawiam się bardzk nad ekspresem do wody albo do MM.

Zawsze możesz też po prostu dokarmiać MM, a swoją laktację utrzymać Ale np na mniejszym poziomie. Jak masz siłę to walcz, ja dość szybko się niestety w tym poddałam i do dziś żałuję, chociaż wiem, że dla swojej psychiki to było najlepsze, co na tamten moment mogłam zrobić

Jeny ten dialog wewnątrzny, będąc KPI jest najgorszy :smile: ostatnio mój syn miał problemy z wypróżnieniem. Robił kupę co 2 dni i niby nie miał mocno twardego brzucha, ale był taki nie swój i dużo ulewal. I moja mama stwierdziła że to dlatego że jem czekoladę i pierwsze ja wysmialam. Ale powtórzylo się to kilka razy i mówię spróbuję odstawić i problem minął :crazy_face:
@SylwiaMK 9 h :open_mouth: ale zazdro. Ja od urodzenia pierwszego syna tyle czasu nie spędziłam bez dzieci. Najwięcej jak miałam 2 lekarzy jednego dnia, to 6 :smile:

Ja zauważyłam że po moim mleku synek częściej się wypróżnia, im więcej mojego mleka dostaje tym częściej, chociaż i tak co 2-3 dni. Ostatnio dostał mniej i kupa była po 6 dniach, ale nic mu nie przeszkadzało i się nie denerwował. I ostatnio do dialogu wewnętrznego o KPI dołączył argument o kupie

@daga1271 wychodne na tyle godzin to nic, dziś synek w nocy przespał 8 godzin :smiley: po 8 godzinach już go przebudziłam na jedzenie, bo bałam się że jak pójdę dalej spać to obudzi się po 15 min

Nic mi nie mów, u mnie dziś co godzinę dwie. W pewnym momencie to już myślałam, że tylko oczy zamknęłam a niby godzinę spałam :smile:
Koleżanka bardzo szybko zrezygnowała z KPI i strasznie się jej obie córki męczyły z kupą. Całe noce nie spały

Ale za to w dzień synek nadrabia, chyba kolki go męczą albo kolejny skok rozwojowy przed nami, od 2 godzin ciągle go noszę z małymi przerwami. Teraz usnął podczas karmienia i boję się trochę wstać z nim żeby go nie obudzić

1 polubienie

Co do przenośnego podgrzewacza to ten polecam, ładuje się w miarę szybko a bateria wystarcza na kilka podgrzan wody/mleka. Nie jest zbyt tani, ale za to wygoda w mojej opini wynagradza cenę.

1 polubienie

Dziewczyny a co polecacie na przechowywanie i podgrzewanie mleka odciagnietego?
Za nie dlugo czeka nas 3 godziny podrozy i zastanawiam sie w czym podgrzac mlodemu mleczko

Ja w takich przypadkach brałam świeżo ściągnięte mleko, w temp pokojowej może stać 4 h, więc wrzucałam do torby, w niej mam taką kieszonkę termiczną i tam sobie leżało, nic się z nim nie działo. Jak jechałam gdzieś dalej, a wiedziałam, że będzie możliwość, to brałam podgrzewacz Lovi, tu minus, że trzeba go podłączyć do prądu, ale myślę, że w takim przypadku gdzieś na stacji pracownicy by ci podłączyli bez problemu

1 polubienie

Do przechowywania używam torebki termicznej, a na trasy biorę mm więc tu nie pomogę ale @Mamusia22 pisala, że używa podgrzewacza przenośnego z babyono i podgrzewa w 3 min z temperatury pokojowej.
Na początku mój synek pił mleko w temperaturze pokojowej ale później zaczął wybrzydzać i musimy mu podgrzewać

Jak tylko 3 godziny to nie przejmowałabym się przechowywaniem bo takie mleko do 4 godzin może normalnie być bez lodówki, niektórzy nawet mówią o 6-8 godzinach ale im krócej tym lepiej. Odciągnij na świeżo przed wyjazdem i weź na drogę te mleko. Do podgrzania najlepiej mieć przenośny podgrzewacz (ja pisałam wcześniej tutaj o babyono który posiadam) chyba że Twoje dziecko akceptuje mleko z temp pokojowej to już w ogóle nie musiałabyś mieć podgrzewacza
I zajrzyj do torby którą masz do wózka czy nie posiada termicznej kieszonki gdzieś w środku, ja u siebie taką mam i wsadzam tam mleko

Super, że o nim napisałaś bardzo sie nad nim zastanawiam ale szukałam tanszej alternatywy.

@Hedwiga ja do przechowywania mleka odciagnietego używam woreczki albo szklane butelki z lovi z korkiem zamiast smoczka. A do podgrzewania podgrzewcz ale to jest sieciowy.