Ja też się zastanawiam czy u nas nagle zaczął się regres czy mała jest przebodźcowana bo poszliśmy do fizjoterapeuty i ćwiczymy z nią teraz, czy to jakiś skok rozwojowy i zaraz wejdzie jakaś nowa umiejętność. Zazwyczaj tak mieliśmy że ciężka noc i za 2 dni zaczynała gaworzyć albo się przekręcać itd. ale ostatnie noce szczególnie wczorajsza to jakiś dramat. Niby była zmęczona, dostała o 21 mleko ale do 23 zero zaśnięcia co dokładaliśmy to się budziła, zasnęła po czym o 3 się obudziła z krzykiem, więc daliśmy jej mleko pieluchę zmieniliśmy do 5 nie dała się uśpić, na rękach jeszcze jako tako spala ale w łóżeczku się budziła…
U nas tak było. Trzeba po prostu przetrwać
ja już nie pamiętam tego okresu u moich maluchów… ale teraz znowu wszystko przede mną…!
U nas trwało to aż 1,5 miesiąca i mam wrażenie, że po tym sen stracił na wartości - płytki, mały się często wybudza. Może jeszcze się coś poprawi
Może to wciąż regres? U nas póki co jest bez częstych pobudek w nocy, cale szczęście. Mam nadzieje, że zostanie tak jak najdłużej
U nas często tak bylo przed nową umiejętnością kilka ciężkich nocy, a potem nagle coś nowego. Może to skok rozwojowy, może przebodźcowanie, ale zazwyczaj szybko mija.
U mnie też tak było zamiast spać lepiej to było gorzej no ale cóż zrobić
Takie nocki są najgorsze, z przerywanym snem, i jeszcze się człowiek martwi o dzidziusia jak się budzi z krzykiem
Też tak mieliśmy trudne noce, a potem nagły postęp. To może być skok rozwojowy lub przebodźcowanie, ale zwykle niedługo wszystko wraca do normy. Trzeba mieć po prostu dużo cierpliwości
trzeba sobie porostu wbić w głowę ze to będzie trwało wiecznie , ze wszystko minie i potem już będzie tylko lepiej
Tak ale kiedy to minie? Mój ma już dwa lata a jeszcze się budzi
Dokładnie! Każde dziecko ma swój rytm, a jak maluch mało śpi, to potrafi dać w kość. Ale super, że teraz już się wszystko ułożyło to daje nadzieję, że z czasem będzie lepiej
Brzmi jak typowy skok rozwojowy u nas też tak było: kiepskie noce, a zaraz nowa umiejętność. Przebodźcowanie też możliwe po ćwiczeniach to minie
Moj maluch tez ma dwa lata, raczej sie nie budzi, ale zdarza mu sie albo postękiwac czasami, tak jakby mu sie cos snilo, albo zmienia pozycje w trakcie snu, starszy zreszta tez. Znajduje ich w roznych miejscach na lozku.
Myślę, że to normalne na tym etapie dużo wrażeń, dużo ruchu nawet nocą.
Oj to może jeszcze potrwać pewnie nieraz słyszałam że do 3-4 lat
Też słyszałam że może to trwać , ważne są rutyny przed snem i wyciszenie dziecka to dużo daje aby w nocy się nie wybudzało
Nic to nie daje uwierz mi. Rutynę ma codziennie idziemy się kapach schodzimy na dół pije mleko pod kocem, czytamy książeczki itp codziennie to samo i nic to nie daje. Już czasami nawet z imprezy wychodzę wcześniej żeby on miał jedną porę snu i tak się budzi.
Właśnie dziś noc była cudowna pobudka minimalna na mleko o 4, zasnęła jedząc i spanie do 8.30
U nas rutyna też nie zdaje egzaminu. Córka i tak się sama przestawia na różne pory. Jednego tygodnia śpi już od 18, drugiego do 22 buszuje no i pobudki w nocy też są.