Regres snu

Wszystko kiedyś minie:) I będą cale przespane noce.

Ja dzisiaj  pierwszy raz od dawna musiałam usypiać na rękach. Mały już dłuższy czas zasypia w łóżeczku z Koala- szumisiem  lub z melodiami z karuzeli. Jak źle to z nagraniem suszarki. Są książeczki a potem lozeczko i mleko oczywiście. Czasem już przy mleku zasypia. A dzisiaj 45 minut wiercenia i poplakiwania. Za 3 podejściem zasnął na rękach 

Tak wszystko kiedyś minie ale kiedy to będzie ? Haha 

O to dzieciatko miało mniej lepszy dzień niż zazwyczaj. Bliskość to jedyne co może uspokoić 

Gosia  może to już dziecko jest tak nauczone?  Ja bym  wsadziala  do lozeczka  raz ,drugi i trzecią nic może by już spało dziecko ? Sprobuj  tego :) niech pomarudzi w łóżeczku, daj piciu wody i samo się znudzi i zaśnie.

Ogólnie Mały ostatnio pokazuje "rogi" :P  dzisiaj już było lepiej z zasypianiem na szczęście.

U nas identycznie 

Moja dziś marudna ale jestem tego świadoma , nieco się rozregulowala po wyjeździe do rodziny siostry, dwoje dzieci które absorbowaly naszą uwagę i bawily naszą niunię. Dodatkowo ten skok temperatury wszystkich nas dzisiaj rozłożył. Szybkie drzemki w ciągu dnia , ale nie niuni;) 

Chyba dopóki żyjemy to zawsze będziemy się martwić o swoje dzieci;D

MamaEm pewnie tak :)

O tak zawsze

Mój synek jeszcze niedawno ładnie i szybko zasypiał a teraz jak kładę go spać to już niby przysypia przy piersi aż nagle coś w niego wstępuje i zaczyna się kręcić, wspinać po łóżeczku i czasami jeszcze całą godzinę musi się tak wyszaleć chociaż widzę, że jest zmęczony.

Może zęby albo brzuszek

To może być skok rozwojowy, niektóre dzieci śpią wtedy dłużej inne mniej. Moja pediatra zawsze mi tłumaczy że podczas skoku rozwojowego mózg pracuje na takich obrotach że organizm dziecka szaleje. Moja przy pierwszym skoku dużo spała a przy kolejnym był regres snu z jednej pobudki w nocy na trzy pobudki

U nas idą zęby, syn prawie 7msc i jest dramat ze spaniem. Jak pośpi 20min w dzień fo jest cud :slight_smile: W nocy 5-6 pobudek i długie lulanie, bo płacz w niebogłosy i nerwy…

Pierwszy syn bez peoblemu przechodził ząbkowanie, a drugi zupełnie odwrotnie. Zero gorączki czy biegunki, ale bolą go bardzo dziąsła, bo naprawdę krzyczy i tylko po leku przeciwbólowym jest jako taka poprawa.