Reklamacje na vinted

Mi się wydaje że w takiej sytuacji i tak nie dojdziesz do tego kto jest winny więc jeśli w środku klocki nie są zniszczone moze warto się dogadać z sprzedającym chodź na cześć zwrotu.kosztow za zadośćuczynienie

wiem, że sporo z Was korzysta z tego portalu, sama też sporo rzeczy tam kupuję jak i sprzedaję. Natomiast ostatnio przydarzyła mi się nieprzyjemna sytuacja - zakupiłam nowe klocki lego (oryginalnie zapakowane, miały być na prezent dla bratanka) sprzedawca zapakował je w folię i papier pakowy, przesyłkę odebrałam na orlenie - z wierzchu nie była uszkodzona, natomiast gdy odpakowałam okazało się że karton jest wgnięciony i rozerwany, przez dziurę widać było klocki... Sprzedawca się nie poczuwa bo wg niego zapakował własciwie, a uszkodzenie powstało w transporcie i wine ponosi przewoznik. Orlen nie przyjmuje reklamacji, bo opakowanie z wierzchu nie nosiło śladów uszkodzenia i twierdzą że może taki przedmiot został wysłany, albo że sprzedawca nienalezycie zabezpieczył. Vinten oczywiście na złgoszony problem odpisało że mogę na własny koszt odesłac przedmiot (czego sprzedawca nie chce przyjąć) i zwrócą mi koszt zakupu przedmiotu jedynie. Jak widać ich ochrona kupujących kompletnie nie działa i nie wiem za co wnosi się wgl tą opłatę. Spotkałyście się z czymś takim? Zdarzyła Wam się u nich reklamacja rozpatrzona pozytywnie? Co byście zrobiły na moim miejscu?

niestety sprzedający kompletnie się nie poczuwa i nie chce zgodzić się na obniżkę ceny, a klocki kosztowały nie mało, bo jednak 70 zł plus koszty przesyłki i ochrony kupujących, więc ponad 80 zł łącznie 

Mnie się również wydaje że w takiej sytuacji nie dojdziesz do tego Czyja jest wina więcej to będzie kosztowało twoich nerwów odsyłania pisania niż warte są klocki mi sie Na szczęście taka sytuacja nie zdarzyła bardzo To jest przykre bo jednak tak jak piszesz po coś to ochrona sprzedającego kupującego jest na twoim miejscu Chyba po prostu Skoro te klocki są na prezent kupiłabym jakieś fajne zamykane pudełko plastikowe na klipsy które później już posłuży jako takie docelowe pudełko do przechowywania tych klocków no i jakoś ładnie w papier bym to zapakowała i dała na ten prezent jeżeli jest to Najbliższa rodzina to myślę że zrozumieją gdy najzwyczajniej w świecie napomkniesz jaka sytuacja Ci się przytrafiła raczej nie powinni się obrazić No niestety takie sytuacje się zdarzają Tak wygląda nasz kraj że jeżeli ktoś ma się przyznać do winy to raczej nigdy nie jest chętny jedynie w odwrotną stronę

Dziwne ze opakowanie było zniszczone w środku a folia na wierzchu nie. to tak jakby sprzedający takie zapakował 

Niestety zakupy od osoby prywatnej są obarczone takim ryzykiem, że nie będzie można towaru zwrócić albo odzyskać pieniędzy. 

Pytanie tylko czy dziecku ładne pudełko jest rzeczywiście do szczęścia potrzebne, skoro najważniejsze są i tak klocki. Może spróbuj zrobić tak jak proponuje Pina jakieś inne pudełko, albo po prostu wyjaśnij rodzinie co się zdarzyło. Na pewno zrozumieją.:)

ewe niestety na vinted i ja sie przejechałam;( przez pewien okres nie zamawiałam tam nic;( bo mnie wkurzyło to ze towar niezgodny z opisem, w moim przypadku zakup bluzki w stanie bardzo dobrym okazał sie szmatą;( którą wyrzuciłam vinted stanął za sprzedawcą ze dostałam towar wiec jest wszystko ok mimo zdjeć które wysłałam jaki jest stan bluzki, zaproponowali wystawic przedmiot opisać dokładnie i nie wystawiać stanu jako bardzo dobry więc automatycznie przyznali mi racje;) ale reklamacji nie uznali mimo wszystko bluzka poszła w kosz.

 

Jak dla mnie ochrona nic nie daje wg mnie powinna być to opłata dobrowolna moze by bardziej sie poczuwali do rozwiazywania konfliktów.

 

Bardzo niefajna sytuacja, która zniechęca do dalszych zakupów na portalu i w sieci. 

Osobiście nie kupuje ani nie sprzedaje na vinted, więc na temat reklamacji się nie wypowiem ale na innych portalach już kupowałam i przykre sytuacje mi się nie zdarzają. W internecie raz tylko kupiłam lampkę, która miała uszkodzenia i napisałam do sprzedającego i ustaliliśmy wspólnie, że zwrócił mi mała część pieniążków bo w sumie tak była powieszona, że zbytnio nie było widać tego uszkodzenia. Ogólnie dużo kupuję i na szczęście wszelkie zakupy są udane. Wiadomo, że od prywatnej osoby jest podczas zakupów większe ryzyko bo firmy to raczej z zwrotów nie robią żadnych problemów.

Osobiście nie odważyła bym się na sprzedaż czegoś co ma w sobie wady a już na pewno nie ubrań "szmat". 

Macie rację Taka sytuacja bardzo zniechęca tak naprawdę taki sprzedawca nieuczciwy może być jeden na przykład na 100 Ale nas to zniechęci do tego stopnia że już całkiem zrezygnujemy z zakupów na danym portalu

To może powiedz sprzedającemu że jeśli ochrona kupującego nie obowiązuje go zgłosisz sprawę na policję i w taki sposób będziesz dochodzić swoich praw , ciężka sprawa bo w zasadzie  wiadomo po kogo stronie wina leży a mimo wszystko nie są się tego tej osobie udowodnić 

Wątpię, żeby policja chciała zająć się klockami za 70 zł i to jeszcze nie samymi klockami, ale rozdartym pudełkiem, które warte jest parę gorszy. Nie sądzę, żeby sprzedający się przestraszył :)

Jedyne w sumie co Vinted może w tym wypadku zrobić to zgodzić się na zwrot zakupionego przedmiotu - co zrobił i zapewne wstrzymał wypłatę pieniędzy sprzedającemu. Ale reszta zależy już od tego jak sprzedający z kupującym się dogadają.

Wydaje mi się, że winę ponosi w takiej sytuacji sprzedawca bo źle zapakował produkt. Kiedyś pracowałam przy pakowaniu kosmetyków i zawsze jak było coś źle zapakowane i np wylało się bo przewoźnik rzucil pudłem to i tak wina była sprzedawcy bo produkt powinien być zapakowany tak by się nie zniszczył w transporcie. W takiej sytuacji ludzie odsyłali nam produkt i wymienialiśmy na nowy 

TerazMamma, ale co innego jaj kupujesz od firmy a co innego jak od osoby fizycznej, w świetle prawa nie jesteś konsumentem, jeżeli kupujesz od osoby prywatnej, więc nie obejmują cię związane z tym uprawnienia.

no tu wyglada ze to wina sprzedawcy.

Myślę że wina kuriera a kto w takim wypadku ponosi koszty jest na pewno w regulaminie

Nie wiem ja miałam taka sytuację podobna i faktycznie się zajęła nią policja bo nie było możliwości dogadać się że sprzedającym kompletnie , mi też się wydaje że jednak wina leży po stronie sprzedającego bo gdyby to kurier uszkodził paczkę byłby z nią problem od zewnątrz nie wewnątrz

MamaLaura, ale miałaś sytuację, że dostałaś towar w uszkodzonym opakowaniu od osoby prywatnej i zajęła się tym policja? Bo tu chyba do żadnego wykroczenia nie doszło, to jest chyba nawet za niska kwota, żeby to jakoś kwalifikować ani pod kodeks karny to nie podpada, no chyba że mnie wyprowadzisz z błędu :)

No tu jest słowo przeciwko słowu, bo nie da się udowodnić sprzedającemu, że to on uszkodził opakowanie. Równie dobrze sprzedający może powiedzieć, że to kupujący sam je rozdarł i próbuje coś ugrać.

Chestera - jest dokładnie tak jak piszesz, przy sprzedaży między osobami prywatnymi obowiązują inne przepisy - kodeks cywilny i niestety Vinted tutaj umywa ręce, każe dogadać się ze sprzedającym w dodatku ciągu 48 godzin, a jeśli nie wyrobie się w tym czasie to oni przelewaja mu pieniądze i maja z głowy. Swoje zarobili, opłatę za ochronę kupujących wzięli, w zamian nie oferują nic. 

Szczerze mowiąc do tej pory myślałam, ze ta ochrona kupujących działa własnie w takich przypadkach spornych i pozwala kupującemu odzyskać pieniądze, natomiast jak się okazuje, ta opłata dotyczy tylko "pośrednictwa w przekazie środków finansowych" ale o tym nie informują, w reklamach wygląda wszystko bajecznie

Miałam sytuację że babce wysłałam kuchnie plastikowa , przesyłka poszła na dwie paczki i jedna z nich do niej nie trafiła pisałam do firmy kurierskiej ale nie mogli jej znaleźć z babka nie szło się dogadać koniec końców jej napisałam że ma mi odesłać paczkę na mój koszt a ja zwrócę jej całe koszty nie było takiej opcji poszła na policję i zgłosiła sprawę obciążyli mnie kosztami za 2 wysyłki i za towar a koniec końców miała mi odesłać kuchnie której i tak nie otrzymalam

No ale to jest zupełnie inna sytuacja, bo kupująca nie dostała części towaru. Babka pewnie myślała, że ją chcesz oszukać, a na to już jest paragraf, chociaż nic nie zawiniłaś i chciałaś dobrze to załatwić. A tu ewe otrzymała towar, klocki są kompletne, jedynie co, to uszkodzone opakowanie i tak naprawdę chodzi o to, że głupio to dać jako prezent.

ewe, to zawsze wszystko tak ładnie wygląda, a potem trzeba radzić sobie samemu. Chyba jedyne co możesz zrobić, to albo dogadać się ze sprzedającym, albo samej wystawić te klocki na sprzedaż. Wtedy odzyskasz chociaż część pieniędzy, a dziecku kupisz coś innego, jeżeli nie chcesz dać tych klocków.