Relacje z partnerem po narodzinach dziecka

Michalina mężowie wkurzają i mają to chyba jednak w genach. :slight_smile:

Wydaje mi się, że częściej spotyka się kucharza niż kucharkę i coś w tym musi być.

Kiedyś widziałam książkę kucharską tylko dla mężczyzn, pati może Twojemu mężowi by się przydała?

Bo gotowanie zwykle dla mężczyzn jest w sensie oni nie mają okresu więc i burzy hormonów przez to smak im się nie zmienia nigdy więc dlatego też są lepszymi kucharzami jeśli chodzi o zawód ile w tym prawdy nie wiem ale coś w tym jest jednak.

dziewczyny niby kucharzy jest więcej niż kucharek , a jak co do czego przychodzi to żona w domu gotuje:) Mój teraz ma szanse coś sobie gotować jak ja siedzę w szpitalu :smiley: Może jak wrócę to będzie robił obiadki :slight_smile:

Bo mężczyźni mają lepsze kubki smakowe i dużo mocniej wyczuwają smak…
Mój mąż jak go poznałam twierdził, ze on absolutnie gotować nie potrafi i się za to nie weźmie, a teraz gotuje lepiej jak ja i ma taki zmysł smaku, ze mu go zazdroszczę…

zamarancza to dobrze nie musisz cały czas Ty gotować :slight_smile: Ja na gotowanie nie narzekam mój mi pomaga sprzątać, więc w tym mnie wyręcza :slight_smile:

Mysle ze to jest tak, ze kazdy kazdego czasem wkurza. Corka mnie czasem wkurza, czasem maz, mama, tata, przyjaciolka… nawet ja sama siebie czasami wkurzam. Wiec tak to juz w zyciu jest i tylko trzeba umiec odroznic takie niewinne wkurzanie od jakichs patologii, zaniedbywania, no i umiec wylowic te fajne momenty, wsrod calej reszty.

Aiisa, ciekawe spojrzenie na sprawde, cos w tym moze byc!

Patka, ale ja muszę gotować. On robi to baardzo rzadko

Faceci faktycznie są lepszymi kucharzami zazwyczaj, tylko nie wszyscy wiedzą że mają takie predyspozycje bo w domu zazwyczaj gotują albo mamy, babcie albo żony :slight_smile:

No mój mąż zawsze uparcie twierdził, że on nie potrafi gotować, a jak zaczął to zauważył, że jest pyszne to co robi :slight_smile:

Michuni ja wiem że coś w tym jest mi się zmienia smak nagminnie zależnie od cyklu w ciąży to już wgl smak całkiem inny A mąż coz smak dalej dobry i taki sam mają lepsze kubki smakowe i nie mają cykli przez co u nich nie ma wielkich zmian hormonalnych i też nic się nie zmienia w smaku mają wyczucie.
Mój mówił że dobrze gotuje ale mówił że jak jestem przed okresem i w czasie okresu inaczej doprawiam itd niz jak jestem już po. I faktycznie tak jest.

Niesamowite, ja tego nie zauwazylam u siebie. Ale ostatnio to tez nie bardzo bylo jak obserwowac bo w ciagu ostatnich kilku lat albo ciaza, albo karmienie… miesiaczkowalam moze troche ponad rok :stuck_out_tongue: Ale skoro zmienia sie i humor, i apetyt, to czemu nie, moze i upodobania co do przypraw moga sie troche zmieniac. Brzmi na pewno logicznie :smiley:

Michuni bywa i tak różnie ja ogólnie soli nie lubię używać więc jej nie używam w zasadzie tyle co do gotowania makarony ziemniaków itd A czasem brakuje że za mało słone itd kiedy ja slonego nie lubię. Albo ostre mój mąż lubi ja wolę łagodne ale mam dni że ostre pycha A mój mąż by tak ostrego nie zjadł więc coś w tym jest

Aisa, dobrze że używasz mało soli bo sól zatrzymuje wodę w organizmie i pomyślałam, że może Twoje problemy z wagą mogą się z tym łączyć.
W sklepach ze zdrową żywnością oraz wielu innych miejscach można kupić jarzynkę suszone warzywa bez dodatku glutaminianu sodu, bez glutenu, itd). Ta mieszanka już jest trochę słona więc można ją dodać zamiast soli

Mama gratki ja soli nie używam jedynie do ziemniaków i makaronu A i tak mało mój to sobie dosala jak potrzebuje ja to nawet bez soli jem nie raz ugotowałam bez i mi smakowało bez soli.
Mój problem z waga nie zależy od soli u mnie to raczej wina hormonów.

Aisa, nie twierdzę, że u Ciebie to wina soli, ale wiele różnych czynników może się na siebie nałożyć tworząc spory problem. Jak u Ciebie wygląda obecnie sprawa tarczycy? Może przez nieprawidłową gispodarkę hormonalną masz problemy z zajściem w ciążę? Powinnaś być pod stałą opieką hematologa też ze względu na zakrzepicę

Jestem pod stałą opieką ale angiologa :slight_smile:

Aiisa kim jest angiolog?

Zamarancza Angiolog to lekarz, który zajmuje się profilaktyką, leczeniem i diagnozowaniem chorób naczyń krwionośnych i limfatycznych. Angiologia to bardzo wąska i rzadka specjalizacja, a pacjenci ze schorzeniami żył czy tętnic często kierowani są od razu do chirurga naczyniowego zamiast do angiologa A to błąd bo zwykły chirurg naczyniowy nie robi na wizycie usg dopplerowskiego bo nie ma uprawnień nie może zlecać badań genetycznych A ja znalazłam dobrego

Aisa, jeśli masz mutację genu, skłonności do zakrzepicy to powinnaś być również pod opieką hematologa - on zlecałby Ci czasy krzepnięcia, poziomy wit B12 i D.