Ja podawałam Bobovite i po nich nie ukrywała tylko po mleku
Ja też tonęłam w rzygowinach, ale zawsze ulewał po mleku, nigdy po obiadkach. Ewentualnie jak był mały odstęp czasu to zdarzało sie, że mleko było lekko zabarwione obiadkiem.
Aga u nas podobnie bo to było na danym początku kiedy między jednym mlekiem a drugim podawało się warzywko dla spróbowania. Jak już mleko zastąpiliśmy posiłkiem stałym ulewanie się skończyło
paatka202 tak z synkiem identyko.. minęło już jak skończył 9 miesięcy.
aneczkaa006 nie sądzę, by powietrze miało wpływ na ulewanie obiadkiem ;-)
Megg różnie, raz Gerber, raz Bobovita, raz Babydream. Po każdym jednym to samo jest.
Magicznypazur no nie wiem jak u Was co może wpływać. Ale u nas było tak że jadła i był moment że musiała w trakcie odbić i dalej mogła jeść. Już nie ulewała więc jej się tylko odbiło bez ulania
U nas ogólnie opornie idzie rozszerzanie diety. Mała raczej tak średnio chce jeść i próbować nowych smaków niestety :/
Patka daj czas. Może za tydzień dwa może lepiej będzie
Paatka, u mnie też na początku było ciężko, ale nie minął tydzien,czasem dwa i jak ręką odjął. Trzeba próbować i się nie poddawać.
Moja od początku rozszerzania diety miała.apetyt. ale na początku dawałam tylko 3-4 łyżeczki do spróbowania ale szybko zaczęła zjadać całe skoczki
Innego wyboru nie mam ;) jak już zaczęłam to codziennie próbuje. Absolutnie niczego nie wpycham na siłę i się nie złoszczę podchodzę do tego na spokojnie mam nadzieję że wkoncu mała się zaciekawi nowym jedzonkiem :D
Patka to prawda zmuszanie nie sensu bo może przynieść odwrotny skutek. A jak będzie się proponować a nóż zechce.
Aneczka tego się trzymam :D
Patka cierpliwość popłaca ;)
Aneczka dzisiaj podałam jej zupkę z królikiem i na prawdę pięknie jadła jak nigdy ;)
Patka może w jej smak trafiłaś :)
Właśnie trzeba próbować i się nie poddawać, aż dziecko w końcu zasmakuje w czymś. U mnie na początku pluł jogurtem a dziś je po całym kubeczku. Nowości się bał.
Patka a ile córeczka ma miesięcy? Też się boję tego wprowadzania posiłków. Mały ma 5 i pół miesiąca i chyba już spróbuję chociaż czy będzie tym zainteresowany
Rena moje dzieci to ogólnie niejadki synuś był taki sam jak teraz córka więc już przywykłam :D
Monia 6 i pół miesiąca a zaczynałam jak miała 5 i pół. Ogólnie karmiona jest piersią. Nadal jednak ciężko to nazwać jedzeniem raczej dopiero się uczy i poznaje nowe smaki ;)
Moja na początku nie chciała ogórków kiszonych teraz je. Z jajecznica trochę gorzej bo wogole nie chciała a dziś zjadła 3 gryzy tylko i też dalej nie chciała ale dla mnie i to jest sukces
Paatka wiem że gdzieś już pytałam ciebie ile ma córeczka ale już się zgubiłam także sory.
Fajnie wiedzieć bo właśnie powoli się przygotowuje do rozszerzania. I mam do was jeszcze pytanie.
Jak już zaczęłyście podawać coś dodatkowo to odrazu też uczyłyście żeby po tym jedzonku dziecko piło wodę?