paatka202 to moja córcia zaciska buzię na owoce... Ani jabłko jej nie podeszło ani banan, więc owoce na razie odpuszczam. A warzywka (pojedyncze na razie) wcina aż jej się uszy trzęsą. :)
Magicznypazur, to dziwne, ale lepiej w tę stronę niż w drugą. Jednak zazwyczaj dzieciom łatwiej jest zaakceptować słodki smak.
Paatka, czasami taka zabawa przyniesie więcej korzyści niż strat z tego, że dziecko porozwala. To niesamowicie dobrze wpływa na dziecko, na zręczność paluszków.
Magicznypazur dobrze że warzywa akceptuje. Owoce może nie w formie papki a kawałkach będzie chciała jeść
rena_cz też się dziwię, no ale co zrobić, takie dziecko :) jak dostaje warzywka to nie nadążam nabierać na łyżeczkę, tak otwiera buźkę i się domaga więcej :)
aneczkaa006 na razie nie będę podawać w kawałkach jedzenia
Rena mam taką nadzieje ze po przez zabawę córka się przekona ;)
Magicznypazur to dobrze że malutka ma apetyt a myślę że i z czasem polubi owoce. Wiesz jak to z dziećmi jest czegoś nie lubią a za chwilę smaki się zmieniają :)
Magicznypazur rozumiem jeszcze jest czas żeby dostawała w kawałkach
paatka202 dokładnie tak. Nawet dorosłemu się zmieniają smaki, a co dopiero dziecku :) na razie najbardziej jej podchodzą warzywka, także jest sukces, że i tak jej to w miarę wchodzi :)
Magiczny pazur, my zaczęliśmy od owoców, warzywa były później. Teraz je wszystko.
Myślę że córeczka lada chwila polubi też owoce :)
My zaczęliśmy od warzyw i tez wszystko je. Ale banany i winogron to uwielbia
U nas zdecydowanie najbardziej lubi owoce, ale to wszystko zależy od dnia. Raz potrafi zjeść całego banana, a potem zupełnie go nie ruszyć. Ostatnio jednak zadziwiają mnie jego smaki - rozsmakował się w fecie i żółtym serze.
Aga właśnie tak dzieci potrafią zaskakiwać. Mój syn tyle że już starszy uwielbiał zupę ogórkowa a teraz nagle jej nie znosi :/
Moja nie lubiła ogórków kiszonych a teraz lubi
Megg zjadła wczoraj banana i okropnie ulewa cały dzień... A zje obiadek i potrafi kropli nie ulać, dopiero później jak dostanie mleko. Dziś dałam trochę jabłuszka, to ciut zjadła, ale bez szału.
MagicznyPazur, wydaje mi sie, że obiadek ma bardziej gęsta konsystencję? Być może dlatego mniej ulewa po obiadku.
Tak obiadek jest gęściejszy i może to być powód dla którego mała nie ulewa.
Moja wogóle nie chce wziąć do buzi czegoś ze słoiczka. Nie otworzy buzi i koniec. Sama jej gotuję. Owoce też średnio jej idą chociaż jabłko nawet w miarę. Bananem pluła i więcej do niego buzi nie otworzyła
Magicznyoazur a banana zblendowalas? I takiego podałaś?
to ja Aga K to nie ma znaczenia, czy jest danie bardziej lub mniej gęste. Po gęstym obiadku, jak jej nie podejdzie potrafi ulewać całe popołudnie.
Magicznypazur z synkie też tak miałaś?
Magicznypazur pewne zależy od tego ile nałyka się w trakcie powietrza. Moja czasami miała tak że jadła i raptem przesywała okazało się że musiała odbić a jak odbila dalej jadła
MagicznyPazur a obiadki jakiej firmy podajesz? U nas synek ulewal trovhe po bobovicie, dlatego potem kupowałam już tylko hipp i gerber, uważam że są najlepsze.