A tak tak, pomidory koniecznie będą, co roku sadzimy dla siebie
nawet jak mieszkaliśmy w bloku to na tarasie obowiązkowo były pomidory w skrzyni
jakoś nie pomyślałam że dla dziecka też się nadadzą przy RD
a ogórki pewnie posadzimy , chociaż w zeszłym roku jakaś zaraza je dopadła, może w tym roku będzie lepiej ![]()
Ja bym postawiła też na pietruszkę i koperek, często dorzucam do obiadów, bo mam zamrożone z mamy ogródka, więc faktycznie u nas tego też sporo schodzi ![]()
A z tym RD to różnie jest czasem dzieci zaskakują xD moja córka nie lubi banana, a mandarynki tak ![]()
My z mężem czasem robimy sobie „ucztę”
gotujemy żołądki , serca i zajadamy
a dzieci patrzeć na to nie mogą
smaczne , zdrowe i tanie
To prawda w tych czasach wszytko mamy chemiczne…niestety i ludzie przez to chorują , i coraz częściej się słyszy że noworodek ma raka …masakra takie malenstwa i już cierpią…to wszystko wina chemi w żywności.
Przerażające jest jak dużo jest nowotworów ukladu pokarmowego, ale w sumie co się dziwić, jeśli mięso z chemią, warzywa i owoce też pryskane chemią.
Dokładnie, i jak się tu uchronisz …nie da się możesz nawet swoje warzywa wyhodować bez oprysku ale inne rzeczy kupujemy w sklepie z chemią i to na to damo wychodzi. Niepozbedziemy się jej z żywności całkowicie.
Dziewczyny od 3 dni rozszerzam dietę i już panikuje ![]()
zaczęłam mieszanie czyli blw+klasyczne karmienie łyżeczką. Młody ma silny odruch wymiotny, 2 razy mi zwrócił to co zjadł, normalnie mu się wszystko cofnęło w trakcie jedzenia razem ze śliną i jeszcze mlekiem które jadł godzinę wcześniej. Boję się że zawalę sprawę, a mam egzemplarz który nawet za mlekiem nie przepada i jest mega szczuplutki
myślicie że nie jest jeszcze gotowy i poczekać np tydzień czy dalej proponować? Skończone 6 miesięcy, podawałam mu brokuła 2 dni, a dziś marchew i ziemniaka
Ja najpierw zrobilam malej sama , nie zaakceptowala , byla masakra . Pozniej juz wjechałam ze sloiczkami to jest super . Jak najpierw teoszke gardziła, ale teraz zajada ze smakiem . Marchewka jest fajna bo jest slodziutka , tak jak mleko . Wydaje mi sie , ze wazne jest zeby na poczatku konsystencja byla bez grudek i bardziej plynna
Nie zaakceptowała czyli nie jadła Ci czy też miała odruch wymiotny i zwracała? Strasznie mi się na to patrzyło… Ja nawet jak dałam zblendowane na papkę z dodatkiem wody z gotowania to było tak samo
Odruch wymiotny z zakrztuszeniem . Musialam klepac w plecki , na reku . Bylam przerazona . Dlatego odrazu zrezygnowalam z pomyslu przygotowywania samemu . Rozmawialam tez z kolezanka , ktora mowila, ze w okresie zimowym te warzywa i owoce sa przywozone z roznych krajow i sloiczki to w ogole bezpieczniejsza opcja . Nigdy tak o tym nie myslalam , ale moze cos w tym jest
Jutro spróbuję dać słoiczek, akurat ostatnio kupiłam żeby mieć w razie „w”. Nie sądziłam że tak szybko to nadejdzie ![]()
Ja zaczelam od tych od 4 miesiaca (takie oznaczenia sa , mala jest starsza) typu pierwsza marchewka, pierwszy brokuł itp
Ja też gotowałam na początku, a teraz myślę że bez sensu, i te słoiczki są dużo wygodniejsze. Weź tu zblenduj brokuł to trzeba dużo go wziąć żeby wgl się to udało.
@Mamusia22 a dużo zjadł? Może spróbujcie od 1 łyżeczki.
Mój syn też wymiotował, ale jak dużo zjadł, albo jak jakiś większy kawałek się trafił
Mi sie dobrze bawet taki sloiczek podgrzewa , pozniej przemerdam lyzeczka i karmie magiczna lyzeczka od canpol . One sa mega super , ten kolor sie faktycznie odrazu zmienia przy goracym i jak chwilke podmucham to odrazu reaguje i gdy jedzonko stygnie to i lyzeczka ciemnieje
Ja jakos nie spieszylam się z RD. Ale też moze dlatego że jak mielisny zacząć to zmarla moja mama i tak się przesunelo. Ostatecznie Maly mial prawie skończone 6 miesięcy.
Na początku sama przygotowywałam warzyqa na parze i blendowalam. Ale niektóre też wlecialy ze sloiczka. Od początku próbowałam mieszanie - papka + kawalki. Z tym ze Synek juz ladnie siedzial w krzeselku. Stabilnie. I byl juz zaibteresowany jedzieniem.
No właśnie on porażająca dużo nie zjadł, ledwo 1 łyżeczkę, a pierwszego dnia może pół. A i tak zwrócił
@Kalusia161 ja też się nie spieszyłam, synek ma już skończone 6 miesięcy. A mimo to zainteresowania brak
A próbowałas dać mu papkę?
Ja zaczęłam w 5 miesiącu od papek mega gładko zmiksowanych, głównej że słoiczków, u nas odruchu wypychania czy wypływania nie miała ale krztusila się okropnie na kawałki. Stopniowo próbowałam innych konsystencji, grudek, kawałków, teraz wcina placki na śniadanie ![]()
Tak czytam jeszcze że u twojego też brak zainteresowania, u nas było tak że mała bardzo lgnęła do jedzenia, miała stabilną pozycję do jedzenia, wkładała wszystko do buzi i widać było że przesuwa właśnie sobie ten odruch wymiotny dalej przez to. Zanim jej dałam jedzenie sprawdziłam na sucho czy otworzy buzię na łyżeczkę czy nie będzie wypychać jej, później dałam jej na lzywcce mleko kilka razy. Może być że twoje dziecko jeszcze jest niegotowe może dzień dwa przerwy i spróbuj ponownie. Ważne żeby się nie poddawać.
moja nie chciała jeść w ogóle owoców a teraz nie ma problemu
Miksowałam też na papkę, 2 dni brokuła z dodatkiem wody z gotowania, a na trzeci dzień marchew z ziemniakiem też na gładko. No to trzeciego dnia jedynie nie zwrócił ale krztusił się mocno. U niego zainteresowania szczególnego nie było wcześniej, niby się przyglądał jak jedliśmy przy nim ale nie mlaskał, nie szukał jedzenia. Dzisiaj spróbuję mu dać dynie ze słoiczka i jak wciąż będzie tak źle dam mu kilka dni przerwy
Spróbuj go zainteresować sama łyżeczka, niech sobie potrzyma powkalda dobra strona do buzi pod twoim oczywiście okiem niech sobie spróbuję też coś co zna jak mleko. A ty dajesz mu to jedzenie po mleku?