Sapka a nawilżacz ultradzwiękowy

Synka od ponad trzech tygodni męczy sapka... znaczy tak podejrzewam że jest to sapka, bo nie widze poza pojedynczymi gilami jakiegoś kataru, a synek chrumka jak świnka... na teleporadzie położna poleciła zakupić nawilżacz - ale tu uwaga, koniecznie ultradzwiękowy z filtrami oczyszczającymi powietrze i niby to ma pomóc na sapkę... Koszt takiego nawilżacza to ponad 400 zł stad moje pytanie... czy może próbowałyście u Waszych maluchów i czy faktycznie pomogło? Na wielu forach zdania są podzielone co do użytkowania nawilzaczy a samych powiązań z sapką niemowlęcą wgl niewiele i nie wiem czy jest sens inwestować takie pieniądze a bardzo chciałabym pomoc maluchowi, bo widać że się meczy... mam wrażenie ze przez to gorzej śpi i trudniej mu się je 

Ja nie używam nawilżacza, jak chce małemu nawilżyć drogi oddechowe to używam inhalatora. Także za bardzo się na tym nie znam. A koszt 400zł to faktycznie sporo jeśli nie ma się pewności. Może spróbuj się poradzić innego lekarza? 

Moja też miała swoje,ale nic nie kupowaliśmy i w sumie nawet n nie polecano takich specjalny urządzeń. Okej zwykły nawilżacz nam lekarka kazała kupić

Moja też miała sapkę po prostu samo minęło za jakiś czas tak nam właśnie doktorka mówiła jedyne co to często nawilżalam nosek. 

Przy pierwszy dziecku miałam zwykły nawilżacz powietrza a to jest koszt max do 100zł.

Spróbuj może nawilżać nosek albo robiąc tak jak pisze kacia inhalacje - chociaż nie wiem czy taki maluszek wytrzyma albo zakroplać do noska sól fizjologiczną lub przemywać wodą morską - najważniejsze aby zapewnić odpowiednią higienę noska.

Jak mówisz, że mały gorzej je to może być spaka bo to jest jeden z objawów. Zatkany nosek przyczynia się do trudności w jedzeniu bo dziecko szybko się męczy.

My też tylko często jeszcze nosek nawilżalismy w końcu przeszlo. Jednak 400zl za taki nawilżacz to duży wydatek. Może u Was też prędko przejdzie

Nasz Leo ma to samo i nasza położna poleciła nam nawilżanie noska solą fizjologiczna- po kropelce w każdą dziurkę nosa. Przechodzi po kilku minutach. Co prawda to się powtarza, ale wystarczy zakropić nosek i po problemie. Położna mówiła również, że jeśli będzie się to nasilać to wystarczy na noc powiesić dziecku mokry ręcznik na łóżeczku, co spowoduje nawilżenie powietrza i również powinno być po problemie. :) 

My też przychodziliśmy taki okres, lekarz kazał nam kupić nawilżacz powietrza ale nie widziałam żadnego super efektu poprawy. Samo przeszło, fakt mała sie męczyła przez ponad tydzień, ciężko się jej jadło, piło mleko i spało 

Mama_leosia mokry ręcznik też mam kazano wieszać obok łóżeczka

Potwierdzam że mokry ręcznik się sprawdza na suche powietrze z tym, że ja go daje na kaloryfer

Troche dziwne zalecenie, nie można od kogoś wymagać żeby inwestował w taki drogi sprzęt. 

A próbowałaś robić mu inhalacje z soli fizjologicznej? 

Może najpierw kupić najzwyklejszy nawilżacz parowy i sprawdzić czy daje to jakiś efekt. 

Ale chyba najlepiej umówić się do lekarza żeby ocenił czy sapka nie jest związana z jakimś innym problemem. 

Figa może mieć rację może to nie tylko problem suchego powietrza w domu może warto wykonać jakieś badania

u nas niestety zakraplanie noska ani spacery nei dają żadnego efektu, najgorzej jest własnie w nocy, maly chrumka jak świnka, a przy karmieniu co chwilę odrywa głowę od piersi. 

A te inhalacje to w jaki sposób robicie takim maluchom? Są jakieś spacjalne nakładki/maseczki dla niemowlaków? Bo sam inhalator mam,ale tam tylko maseczka na twarz i ustnik