Kasia nie nie dodaje wręcz unikam sód występuje naturalnie A sól nie jest potrzebna maluchowi do szczęścia.
Sód, mimo złej sławy, to pierwiastek niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Odpowiada za prawidłowe przewodzenie impulsów nerwowych, równowagę gospodarki wodno-elektrolitowej i prawidłową czynność komórek mięśniowych. Jak wiadomo małe dzieci mają niewielkie zapotrzebowanie na sól. Czy przy przygotowywaniu dań dla niemowląt dodajecie sól?
Również nie podaję soli w daniach swojemu dziecku. Najlepiej od początku uczyć maluszka do poznawania smaku różnych produktów bez użycia soli. Są inne zdrowe przyprawy które nadadzą potrawie odpowiedni smak i charakter, oczywiście w odpowiednim czasie.
Na początku nie dawałam, teraz trochę dodaję ale dosłownie szczyptę. Sól w małych ilościach podkreśla smak. Z całkowitą eliminacją soli, licząc na sól występująca naturalnie mogą być problem na dłuższą metę, pod warunkiem że ktoś nie kupuje żywności przetworzonej. Koleżanka doprowadziła się w ten sposób do mocnych wahań ciśnienia bo w organizmie miała za mało sodu. Nasze porady wolę trochę. Ai wybieram sól himalajska lub morską
Ja trochę podobnie jak aniam , czasem ociupinkę dam tej nieszczęsnej soli ale nie zawsze zależy do jakiego dania.Ogolnie używam himalajskiej
Ja nie dodaje soli do jedzenie córki-ma 8 miesięcy. Ogólnie to my czyli mąż, ja i syn(3lata) też mało solimy. Wystarczy już tej soli w produktach, które kupujemy. Bo i tak wszędzie jej nadużywają
Do roku stanowczo unikalam, chyba jedyna sol jaka jadla corka to byly minimalne ilosci zawarte w pieczywie -ktorego wowczas cora tez nie jadla duzo. Potem stopniowo wprowadzalam sol do diety - choc ja generalnie uzywam bardzo malo soli, potrawy solimy sobie zwykle na talerzu, to jednak niekiedy sol jest wskazana dla wydobycia smaku; zreszta uwazam tez, ze sol mimo wszystko jest naszym organizmom potrzebna, choc opinie na ten temat sa jak wiemy podzielone.
Ja ogólnie nie używam soli i cukru:)nawet ziemniaków nie solę, także jak ja gotuję to nie ma jej. Jednak mąż dodaje i jak on ugotuje to jemy z solą, ale ograniczone ilości.
Maluszkowi najlepiej przyprawić ziołami. Jak nie zna smaku soli, to się nie będzie upominał. JA do “dorosłych” potraw też dodaję sól himalajską. Staram się mniej solić, ale takie potrawy nie do końca mi smakują. W ciąży to już w ogóle musiałam wszystko sobie dosalać.
Ja nie solę dzieciom potraw. Ogólnie sami w domu mało solimy jeśli cokolwiek to jakieś potrawy, których dzieci nie jedzą.
U nas nawet ziemniaki nie solimy a jak jemy u kogoś to wszystko jest dla nas za słone. Również uważam, że sól jest nam potrzebna ale używam jej z głową.
Ja podobnie jak Kasia używam z głową bo inaczej to biała śmierć że tak ujme człowiek powinien dziennie i to dorosły płaską łyżeczkę soli używać itd A w dzisiejszych realiach dużo więcej jej się spożywa
Niestety sól jest w wielu produktach ze względów technologicznych i smakowych więc siłą rzeczy musimy ją spożywać. Ja dlatego staram się gotować jak najwięcej sama z produktów dobrej jakości
Ja dodaje , dla mnie gorszy jest cukier niz sól sol zawsze w minimalnych ilosciach do smaku dań . Moja juz jest na tyle duza ze moze jesc to co my
anka_01 zgadzam się z Tobą cukier jest znacznie gorszy strop glukozowo-fruktozowy który dodawany jest do słodyczy i słodkich napojów. Chciałam się dowiedzieć jak to u was z tą solą wygląda
Cukier tak też nie jest za zdrowy ale gorszy od cukru jest ten syrop glukozowo frutkozowy dodawany do soków i innych rzeczy dla dzieci…
Tak na prawdę nie da się uniknąć soli czy cukru w diecie dziecka bo nawet ich niewielka ilość zawsze występuje w jakimś produkcie np zwykłe pieczywo. Musiałybysmy wszystko od podstaw samemu przygotowywać a czasem przy tylu obowiązkach po prostu nie da się.
To prawda-sól i cukier jest w każdym produkcie. A raczej w większości no bo np. w soli cukru nie znajdziemy hehe żartuje
No ale wiadomo producenci dodają je wszędzie. Przecież cukier jest nawet w chlebie.
Gdy po spożyciu cukru dochodzi info. o zjedzonym cukrze 'dostajemy odpowiedź' było super chce jeszcze. Niestety, ale producenci nas od tego cukru 'uzalezniaja'
Więc warto go ograniczać
Dokładnie, sól jest wszędzie. Dlatego nie warto fundować małemu dziecku dodatkowej porcji w potrawach, które gotujemy sami. I tak ją dostarczy do organizmu jedząc kupne produkty.
Ja jak gotuje to soli nie używam. Zauważyłam, że jak byłam w gościach i dzieci miały jeść posiłki nie zrobione przeze mnie to jeść nie chciały. Jaś wszystko wypluwal, a zuza mówiła że za słone. Zresztą ja sama czułam że jest za dużo soli tym bardziej, że jej nie używam.
Zgadzam się z Wami sól jest wszędzie i nie da się jej wyeliminować z diety dziecka. Dlatego ja w domu staram się w ogóle nie używać soli żeby już jej nie było nie wiadomo ile.
Cukier to druga sprawa i też niestety jest wszędzie. Patrycja bardzo fajnie to opisałaś bo producenci faktycznie nas uzależniają od cukru…
Justyna ja jak nie używam soli to też od razu czuje ją w każdej potrawie jaką przygotowuje ktoś inny. Jest ona bardziej wyczuwalna.