mi bardzo kapturki pomogły gdyby nie one nie dała bym rady karmic bo jak miałąm nawał to nie mogła złapać za sutka i brodawke
lano-maść + silikonowe osłonki
bardzo dobre w gojeniu jest posmarowac swoim mlekiem
ja smarowalam mascia mustela i mlekiem swoim do tego uzywalam oslonek
to prawda że czasem można poratować się nakładkami, tylko trzeba uważać by się dziecko nie przyzywczaiło
a maść mustela jest dobra?
ja o mustalli nic nie wiem ale wiem że w moim przypadku pomógl mi bepanthen.
ja tez o musteli nic nie słyszłam
ja na szczęście przy karmieniu nie miałam problemów z brodawkami, czasami córka ugryzła mnie ale nie powodowało to ran
Ja z pierwszym miałam. Całe w strupkach we krwi młody to jadł później wymiotował ale trzy dni i były zachartowane i wygojone.
ja miałam problem krotki z brodawkami, ale wtedy dla dobra dziecka zastowsowałam nakładki i wszystko było ok
ja na poczatku przygody z karmieniem a teraz juz jest wszystko dobrze ![]()
anagarada ja tez mialam strupy polozne kazaly mi wietrzyc smarowac pokarmem dostalam tez masc mustele i jakos sie zagoilo choc lekko nie bylo, czasem plakalam z bolu jak malego przystawialam
Smarowanie pokarmem goi rany…
ja na początku też strasznie cierpiałam normalnie krew mi się z brodawek lała ale doradca laktacyjni polecił mi specjalną maść o tyle fajna że z naturalnych składników i nie trzeba było jej zmywać przed karmieniem chociaż ja i tak sobie ją ścierałam żeby maluch nie jadł jej
ja stosowałam swój pokarm i wietrzyłam poranione brodawki
Ja również stosowałam swój pokarm, ale także kremowałam brodawki kremem na odparzenia bepanthen. Oczywiście przed karmieniem zmywałam krem.
ja smarowałam maścią bo mi małą boleśnie pokąsała sutki;P
Laktatorem też można wyciągnąć brodawki
ja mialam masc mustela ale najlepiej i najszybciej goilo sie smarowanie swoim pokarmem