Miałam wczoraj wizytę u mojego lekarza i mam się nie przejmować dłońmi - tak jak piszecie, jest to dość typowy ciążowy “problem”. Tak poza tym (odpukać!) wszystko dobrze, a nasza malutka Pyza waży już 3200 (37 tc)! ![]()
Może żeby jeszcze dopełnić ten wątek dodam, że zastanawiam się czy nie mam przypadkiem zespołu cieśni nadgarstka - podobno to także dość popularny problem wśród przyszłych mam (szczególnie w ostatnim trymestrze). Co prawda osoby, które cierpią na zespół cieśni nadgarstka mają silniejsze objawy i dłonie bolą je naprawdę dość mocno (plus nadgarstki), a u mnie ten ból wygląda po prostu tak, jakbym dnia poprzedniego wykonywała jakieś trudniejsze prace np. w ogrodzie… Ale zgadza się to, że przy zespole dłonie bolą najbardziej w nocy i rano zanim się nie rozruszają oraz to, że schorzenie dotyka kobiety, które dużo piszą / pracują na klawiaturze, a ja do 8 miesiąca aktywnie pracowałam zawodowo przed komputerem między innymi. W każdym razie pocieszający jest fakt, że niezależnie od tego czy to zespół cieśni nadgarstka czy też po prostu problem z opuchniętymi dłońmi, objawy powinny minąć po narodzinach maleństwa ![]()
Dziewczyny, mój problem z dłońmi minął, ale dopiero dwa tygodnie po porodzie. Ponieważ bolały mnie obie dłonie i obie strasznie w nocy puchły i cierpły, ciężko mi było na początku zajmować się maluszkiem. On taki malutki, moje ruchy jeszcze niezgrabne, a do tego te trudne do opanowania, takie zgrabiałe dłonie. Dodatkowo obolały brzuch po cesarce. Nie mogłam się na przykład podeprzeć dłońmi wstając rano z łóżka, bo one tak strasznie bolały i były niemal sztywne - nie mogłam ruszyć żadnym z palców. Ale ból minął i teraz jest już wszystko ok ![]()
Super Mama_Ola, że wszystko wraca do normy, to jest bardzo optymistyczne dla tych jeszcze z brzuszkami ![]()
Dziś się obudziłam ze strasznie spuchniętymi dłońmi ![]()
Ja miałam tak samo, w moim przypadku pomogło picie dużej ilość wody szczególnie przed snem i kiedy budziłam sie w nocy na toaletę też wypijałam szklankę wody. Było trochę ulgi, ale opuchlizna tak naprawdę zeszła dopiero po urodzeniu dziecka…
Sama nie miałam tego problemu, ale znajoma oprócz nawadniania rzecz jasna, wspominała mi o żelach chłodzących dedykowanych kobietom w ciąży ![]()
Spuchnięte dłonie to na pewno też efekt temperatury. Mojej znajomej pomogło też picie pokrzywy i na spuchnięte dłonie, szczególnie palce jak i nogi, szczególnie stopy.
Ostatnio rozmawiałam z kuzynką i ona właśnie bardzo puchła w ciąży i też mówiła, że piła jak to powiedziała niedobrą herbatę. Nie wiedziałam o co dokładnie jej chodzi więc mi wytłumaczyła, że herbatę z pokrzywy właśnie.
Ja jestem teraz w 37 tygodniu i od kilku dni budze sie ze opuchnietymi dlonmi i stopami, dlonie puchna mi tez w ciagu dnia (nie moge juz nosic obraczki i innych pierscionkow). Rano bardzo pomaga mi chlodny prysznic. Poza tym woda, woda, woda ![]()
znajoma też miała opuchnięte dłonie i nogi jak banie i nic jej specjalnie nie pomagało :-/ dopiero po porodzie się ustabilizowało i cała woda z niej zeszła
też słyszałam, że to dopiero po porodzie się stabilizuje, mi osobiscie ręce na szczescie nie puchną, za to nogi niestety tak…
Ja miałam również opuchniecia dłonie i drętwiały mi szczególnie w nocy. Piłam sporo wody. Masowałam dłonie i moczyłam w wodzie z solą. Pomógł tak naprawdę dopiero poród.
Ja miałam znowu spuchnięte po porodzie stopy i dłonie ale trwało to tylko 2 dni i nie było mocno uciążliwe , ale pomaga jak się leży z nogami do góry
Dłoni to nie miałam spuchnietych ale stopy owszem. Pomoglo picie dużej ilości wody i leżenie z nogami w górze ![]()
Ja miałam też spuchniete nogi nie przeszly za bardzo ale ręce tak później się okazało że mam zakrzepice Niesyey I u mnie te objawy to właśnie prawdopodobnie na nią wskazywały już w ciąży ale wszyscy mówili że to normalne że puchna i bolą nogi
Mi ręce też puchły jak chodziłam, akurat miałam termin w okresie letnim, ale jak odpoczywałam to mi odchodziło. Miałam tak od 38 do 40 tc
Mi ręce nie puchły ale mimo wszystko nie nakladalam.ani pierścionka zaręczynowego ani obrączki. Bałam się że mogą spuchnąć i nie zdejmę
A u mnie okres zimowy A i tak tak było
Ja chodziłam w ciąży w okresie jesienno-zimowym, A nogi i stopy miałam jak banki, nie mogłam dostać żadnych wyższych butów typu oficerki, pamiętam jakie miałam rozczlapane botki w których już później wstydzilam się chodzić, ale nie chciałam kupować nowych i znowu się męczyć i ileś czasu tam je rozchadzac.
Ja urodziłam zima. Chodziłam normalnie w kozakach po kolanko. Nie musiałam kupować nowych chodziłam w tych co przed ciążą. Ale jak urodziłam i mnie wypisali to miałam tak spuchnięte stopy że mąż musial przywieźć adidasy które mocno się rozszerzają żeby weszła stopa