Sterylizowanie butelek i akcesoriów

Ja i bez sterylizatora radziłam sobie z dwoma butelkami ;) a moja córeczka była można powiedzieć że od urodzenia na mm

ja niestety nie posiadam sterylizatora,wyparzam jedynie butelki.więc nie wiem czy jest on niezbędny

Ja mialam 6 butelek więc Aluje że nie miałam sterylizatora.

Przy 6 to już faktycznie miało by sens ;)

Darulka i dało sie bez steralizatora wytrzymać 

Ja butelek mało używałam, więc mam ich mało, ale zawsze jakieś gryzaki czy czesci laktatora się wrzuca do sterylizatora. A jak ktoś non stop karmi butelką to bardzo ułatwia na pewno on życie. 

Ułatwia ale nie jest aż tak niezbędne 

fajna sprawa z tym sterylizatorem ale ja funkcjonuje bez.

No pewnie, że da się bez. Tak samo jak dało się za czasów naszych mam bez... Kiedyś dało się również radę bez pampersów, podgrzewaczy itp, ale jak można ułatwić sobie życie, to czemu nie?

Aga dokładnie ale pod warunkiem że ma się tych butelek sporo..bo jak.ma sie np dwie nie ma sensu 

Dokładnie tak, u mnie jak na razie sprzęt zbędny, ponieważ kp, smoczkow nie używam, więc nie opłaca się zupelnie miec na kuchennym blacie i zajmować miejsce, ale myślę, że za jakiś czas na pewno się przyda do gryzaków, butelek itp. 

Aga ja nawet na blacie bym nie trzymala jak bym do gryzkow, butelek używała. Raz na jakiś czas bym wyjęła wypatrzyła. Tak jak blender dość często używam ale chowam. Nie lubię mieć nastawionego na blacie

Aneczka też nie lubię jak mam ma blacie nastawione.lubie oglądać wolną przestrzeń.

To też zalezy ile kto ma miejsca na tym blacie:) ja mam sporo. Ekspres, czajnik, koszyk z owocami i pojemniki kawa herbata trzymam na nim, więc i tak uważam, że minimum

Aga dokladnie. U nas akurat chlebak jest na półce nad stołem. Na stole kosz z owocami. A ekspres do kawy na blacie 

Ja wiem ze jak teraz nie będę mogła kp to sterylizator bedzie u mnie na blacie na honorowym miejscu, bo bardzo zaluje ze go wcześniej nie mialam, ile Ja się nameczylam z tymi butelkami. Z 2 strony jakbym go miala to nie wiem czy u teściowej mogłabym go używać, bo u niej to nawet puszkę mleka, kaszki czy nawet te 6 butelek w koszyczku musiałam trzymać w pokoju bo powiedziała że w kuchni nie ma na to miejsca.

Darulka a co jej przeszkadzało żeby stało w kuchni? 

Ja w kuchni mam bardzo mały blat i mało miejsca żeby coś stawiać staram się raczej żeby nic nie stało ale wiadomo jak człowiek żyje w biegu to z czasem nie przywiązuje wagi co stoi a co schowane byleby szybko wyjść z domu i tak od weekendu do weekendu 

Darulka oj wiem jak to jest.w prawdzie nie kuchnia ale.lazienka u nas we wspólnym użytku i niestety wszystko nosze i zabieram że sobą bo im też dużo przeszkadza.

Patt mazz ja teraz mam duży blat i dużo miejsca ale jakoś.nie lubię mieć zbędnych rzeczy na blacie.alw jednak masz rację jak się żyje w biegu to i nie zwracamy uwagi na to co stoi.

Ja wczoraj wieczorem nie miałam już siły sprzątać padłam na twarz dosłownie i rano wstałam znów w biegu a burdello bum bum zostało, jeszcze gdzieś klucze zapodziałam w domu no już siły mi brakuje tak w biegu ten wrzesień