Świąteczna atmosfera

razem z mężem zrobiliśmy w tym roku szopkę dla dzieci, zwierzaki i święta rodzina były zrobione z masy solnej i pomalowane farbami, radości było przy tym wiele :slight_smile:

mój synek sam już drugi rok ubiera choinkę, w tym roku chętnie robił ze mną rózne ozdoby i pierniczki :slight_smile:

My w tym roku ubierałyśmy razem choinkę-mała bardzo pomagała. Zaopatrzyliśmy się już w tamtym roku w plastikowe bombki i ozdoby ze słomy-jest bezpieczniej:-)

u nas samodzielne zrobione ozdoby królują

u nas jeszcze maluszek za maly byl na samodzielne wykonanie ozdob ale w przyszlym roku :slight_smile:

moja córka pierwsze dekoracje robiła jak 8 miesięcy miała, na brystolu podbiliśmy jej stopki i łapki pomalowane farbkami, dokleiliśmy oczka i różne stwory porobiliśmy :slight_smile:

u nas też córeczka pomagała ubierać choinkę teraz jeszcze czasami robi poprawki drobne a najbardziej podobały jej się łańcuchy owijała się nimi i spacerowała koło nas :slight_smile:

u nas nie zauważyła że choinka jest:-)

mój jest malutki że jeszcze nie wie co to świeta ale za rok już bedze super :slight_smile:

U nas niestety w tym roku nie mogło być dużej choinki ale za rok będzie na pewno.

córka uwielbia ściagać słodkości z choinki

hehe monika ja w tym roku rowniez musialam zadowolic sie czyms malym :slight_smile: w tym roku był to stroik
bo maly byl bardzo zainteresowany choinka u babci :wink:

A u nas udało sie miec dużą choinkę. Na szczęście córka jej nie męczyła.

a my mielismy normalna duza choinke

nam w tym roku nie udało sie mieć normalnej choinki, mały jest za bardzo “szalony” a my mamy za małe mieszkanie :slight_smile:

my też mieliśmy piękną, żywą choinkę, narazie synek obserwował ją z daleka

Ja przy małym dziecku na żywą choinkę sie nie decyduje. Boje sie że igiełki pospadają a dziecko je skonsumuje.Z tego też powodu mam sztuczną.

pomimo, że nasze dziecko jest jeszcze bardzo małe to już w te święta ozdobiliśmy nieco jego pokój, żeby stworzyć odpowiednią, świąteczną atmosferę

my mamy dużą ale sztuczną

u mnie też była sztuczna jakoś spadające igły nie przekonują mnie do żywej