Świąteczne tradycje

A dawałaś podstawkę na wodę?

Ja mam taki stojak na żywa Choinkę z gotowym już otworkiem żeby wlać wodę i co najlepsze to mój pies pil z tamtad wodę mimo że miska stała obok to jemu z pod tej choinki smakowała najbardziej🤣

Nooo nie powiem była delikatnie rozgniewana hahha :rofl: od tamtej pory też powiedziała, że już nie kupi żywej :rofl:

Haha wcale się nie dziwie :see_no_evil: ale to musiała chybakonus podpaść , że tak szybko uschła :sweat_smile:

A pytanie , wszyscy macie żywe choinki ? Czy ma ktoś wgl sztuczną ? :christmas_tree::blush:

1 polubienie

Ja się przyznam że od zeszłego roku mam sztuczną. To były pierwsze święta kiedy córka chodziła i zastanawiałam się czy nie za bardzo się będzie nią interesowała. Ale udało się i grzecznie wystała 2 miesiące. Żywą zawsze ubierałam tak tydzień przed świętami, bo myślałam że całego grudnia nie wytrzyma :smiley: W tym roku też wyciągam sztuczną i ubieramy w tę sobotę. A zapach prawdziwej choinki przemycam w stroikach z gałązek z ogródka :stuck_out_tongue_winking_eye:

My w tym roku zamierzamy postawić sztuczną, ale tylko przez przeprowadzkę. Za rok już na pewno żywa

Ja z Małopolski. Okolice Krakowa. I też zawsze Mama, a wcześniej dziadek mówili, ze jaka Wigilia taki caly rok :slightly_smiling_face:
I bylo też coś z szczekaniem psów- że po kolacji wigilijnej Panny wychodzily przed dom i z tej strony co psy szczekały mial kiedyś przyjść kawaler - ale to mawial mój dziadek, który już 13 lat nie żyje.

@Nadzianii ja mam sztuczną. Taka na wysokim Pniu :slight_smile: Lubię zapach żywej m ale jakos od paru lat jest sztuczna.

1 polubienie

My kupiliśmy sztuczna w zeszlym roku w obi na wyprzedaży przed samymi świętami. Wygląda super :smiley:

2 polubienia

Od zawsze staramy się sadzić swoje choinki w ogródku i w salonie ubieramy żywą choinkę :smiling_face: sztuczną choinkę mamy taką mniejszą do postawienia w kuchni, ale duża sztuczna też jest (taka awaryjna) :smiley:

1 polubienie

Super, dziękujemy za komentarz :gift::heart_eyes: :heart:

1 polubienie

Bardzo fajny pomysł i sposób na spędzenie razem czasu :heart:

Dziękujemy za komentarz :crazy_face: :heart:

Super, że macie takie rodzinne święta :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

Fajna zabawa wydaje sie z elfem psotnikiem ;p a jeszcze za mały :stuck_out_tongue: w tym roku namy takie same piżamki świąteczne i dekorujemy dom w srodku i na zewnątrz a pewnie za rok juz razem bedziemy ubierać choinke i piec pierniki. Maly prezent na Mikołajki i wiekszy pod choinkę;) moze za rok jakis kalendarz adwentowy zrobimy :slight_smile:

Ja mam sztuczna juz od paru lat :wink: maz mnie namawia na żywa ale nie wiem czy przy dwojce dzieci i kocie cos by z niej zostalo :wink:

Przedewszystkin chciałabym wprowadzić rodzinną świąteczną atmosferę. Póki co bobas ma 2 miesiące ale zdecydowanie chce skupić się na przygotowaniach z rodziną, pieczenie wspólnie pierniczków, ciast, lepienie pierogów i ubieranie choinki. W rodzinnym domu mama zawsze wszystko sama robiła bo „zrobi szybciej i lepiej”, przez co była sflustrowana. Przed wigilią sprzątała cały dom, a gotowanie zostawiała na dzień przed wigilią +noc. Potrafiła całą noc nie spać żeby wszystko było gotowe. Zdecydowanie nie chcę żeby moje dzieci widziały mnie w wigilię taką zmarnowaną i wykończoną.

Ja uwielbiam zywe choinki i ich zapach :heart: , ale przy psiakach to troche trudna sprawa , moj na przyklad traktuje ją jak kazde inne drzewko na podworku :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: a sunia z koleji sie ociera ,wiec lecialo by strasznie i byloby co sprzatac . Kiedys kupilismy sztuczna i ma chyba z 300 lat a dalej wyglada pieknie . Jak ubierzemy w tym roku to wstawie foteczke

Ja też mam takie doświadczenia z domu, nerwówka, sprzątanie, gotowanie od rana do wigilii na ostatnią chwilę wszystko. Za mną trzy wigilie na które zapraszałam rodziców i rodzeństwo. Tutaj użyje hasła które jest hejowane w środowisku mam, ale “wszystko to kwestia organizacji” :grin: Jestem typem organizatorki i tydzień przed wigilia mam rozpisane co kiedy sprzątam i gotuje, a w Wigilię po kolei o której godzinie co gotować żeby się wyrobić :see_no_evil: mam nadzieję że kiedy dzieci podrosną to uda mi się cieszyć z nimi tymi wspólnymi przygotowaniami bez tych nerwów…

1 polubienie

No mega to jest serio , teraz jeszcze jest w necie tyle pomysłów że nie trzeba się mocno główkować :rofl: