Szybsze rozszerzanie diety?

Madzia coś w tym jest mój syn z majerankiem bardzo lubi może dlatego że majeranek uwydatnia smak wyostrza smaki potraw :slight_smile:
osobiście chwilę przrd 6 miesiącem rozszerzyłam można powiedzieć że po 5 bo syn sam w sumie zdecydował wyrwał mi kawałek marchewki i zaczął sobie próbować więc stwierdziłam że można spróbować wtedy.

Ja rozszerzałam dietę dopiero po ukończeniu przez dzieci 6 miesiąca życia. Wg zaleceń WHO dietę powinno się rozszerzać w drugim półroczu życia dziecka i to też ma być tylko poznawanie nowych smaków a nie najadanie się. Mleko mamy czy też modyfikowane stanowi główne źródło pożywienia przez pierwszy rok życia.
Syn mimo, że miał skończone pół roku to w momencie kiedy zaczęłam bardzo płakał więc po kilku dniach zrezygnowałam i zaczęłam wprowadzać nowe smaki po tygodniu o ile dobrze pamiętam. Córka skończyła pół roku kilka dni temu (niecały tydzień) i dopiero dzisiaj spróbowała czegoś innego niż mleko.

Ja właśnie zaczynam rozszerzanie diety syna ma 4 i pół miesiąca oczywiście z polecania pediatry bo mały /srednio przybiera na wadze

Monia moja też słabo przybierała na wadze, ale jednak nie rozszerzałam jej wcześniej diety. Pamiętaj, że tak na prawdę maluszek jest gotowy na rozszerzanie kiedy skończy pół roczku, wcześniej po prostu jego układ pokarmowy nie jest na to gotowy. A patrzyłaś na siatkę centylową jak się zmienia co miesiąc? Dzieci karmione piersią mają całkiem inną siatkę, więc koniecznie to sprawdź. Niestety pediatrzy nie uaktualniają swojej wiedzy i źle doradzają. Poprzez rozszerzanie diety nie zmienisz tak na prawdę wagi maluszka.

Myślę, że może podejdź do pediatry i zapytaj :slight_smile: Chyba, że masz fajną położną środowiskową, to ona może coś doradzi. Raczej już możesz podać coś stałego, ale ja bym wolała zapytać się jeszcze kogoś kto lepiej się zna :slight_smile:

U nas córka dobrze przybiera i pediatra radzi czekać do szóstego miesiąca. Pewnie złamię się tydzień przed czasem, ale w tym czasie układ pokarmowy i trawienny na spokojnie miałczą aby dojrzeć i się prawidłowo rozwinąć

Mama Gratki, ile Wam obecnie brakuje do 6 miesiecy?

Michu, pełne 8 dni :slight_smile: wydaje mi się, że już śmiało możemy próbować. Niestety córa odrzuca wodę. Próbowałam butelką i niekapkiem. Jak tylko dostrzeże że to nie mleko się wyrywa

Mama_Gratki to normalne, moja córka też nie polubiła od razu:) Proponuj oczywiście, na pewno za którymś razem polubi:)

Mama gratki mój syn tez niechętnie na początku jeśli chodzi o wodę ale powiem Ci że można spróbować do wody dodać kapkę mleka z piersi może jak cora poczuje znajomy posmak czy zapach to chętnie zacznie próbować pić:)

Mama Spokojnie nie każde dziecko od razu akceptuje wodę jednak się nie zrażaj i nadal proponuj kilka razy dziennie jeśli nie chce z butelki ani niekapka spróbuj łyżeczką.Pamiętaj, że jak bawi się butelką to zawsze jednak kilka kropel wypije.
Po czasie Twoja córka przyzwyczai się do smaku wody i zacznie ją pić. Na początek wystarczy jak wypije kilka kropel wody pierwsze posiłki to też będzie minimalna ilość.

Ja karmiłam piersią i mimo wszystko pierwsza łyżeczka była po 4 miesiącu , dziś moje dziecko ma 10 miesięcy i wcina prawie wszystko :slight_smile: z ochotą :slight_smile: nie ma na co czekać,im szybciej pozna smaki tym lepiej

Nie zgodzę się z tym bo większość maluchów nie jest gotowych by zacząć jeść w tym wieku mało tego może to zaszkodzić gdyż układ pokarmowy nie jest przygotowany na takie nowości.

Dokładnie Aiisa. Nie ma co sìę spieszyć - całe życie przed nami :slight_smile: Przy okazji opowiem o mojej teściowej, która na siłę chciała poić Wojtka wodą, marudziła i powtarzała, bo gorąco, bo chce mu się pić i takie tam… moim zdanien do pół roku tylko pierś i już! Układ pokarmowy musi się ukształtować. Co do wody, teściowa się w końcu przekonała, że Wpjtek nie chce wody widząc jak się przekręca, kiedy mu ją podawała. Za 2 miesiące będziemy działać z rozszerzeniem diety. Trzymajcie za nas kciuki! :slight_smile:

Dokładnie, z rozszerzaniem diety nie ma co się śpieszyć, bo można tylko maluszkowi zaszkodzić. Układ pokarmowy takich maluchów jest dojrzały dopiero po skończonym szóstym miesiącu.
Jupa to trzymamy kciuki:)

Jupa podanie wody to już rozszerzenie diety wg nowych zaleceń będzie dobrze dobrze że teściowa dała za wygraną czasem jest ciężko z babciami.

Wera nie zgadzam się z Tobą, że im szybciej dziecko pozna nowe smaki tym lepiej. Wg mnie i wg WHO dziecko jak ma 5 miesięcy to nie jest gotowe na rozszerzanie diety. Jego jelita nie są na to gotowe bo są nie dojrzałe.
Podawanie wody tak jak napisała Aisa to rozszerzanie diety i jak mamy jakąś oporną babcię to warto dać jej do poczytania literaturę ale z dobrych źródeł. :slight_smile:

Jeżeli dziecko ma już prawie sześć miesięcy a nie najada się mlekiem to spokojnie bym rozszerzała dietę. Początkowo i tak daje się po łyżeczce nowego produktu. Maluch musi się przyzwyczaić , zaakceptować nowy pokarm. Można podawać kaszkę. 
Dwa tygodnie wcześniej to już nie jest taki problem. Są osoby , które rozszerzają dietę swoim maluchom już w czwartym miesiącu. 
 

A ja bym jeszcze poczekała, bo pokarmem stałym on i tak się nie naje. Dziecko w tym wieku dopiero próbuje nowych smaków. Marne szanse, że podanie mu jedzonko zaspokoi jego apetyt bardziej niż mleko.

Ja rozszerzalam dietę w piątym miesiącu i nie żałuję. MojeM ma rację szwagierki synek ma 5 miesięcy zjada butlę co 2-2,5 godziny bo jest głodny przy okazji wizyty u pediatry pani doktor kazała już zacząć rozszerzać dietę bo też stwierdziła że dziecko nie najada się mlekiem. Niby to kilka łyżeczek na początku ale to zawsze dodatkowe kilka łyżek na tak mały brzuszek