Test obciążenia glukozą w ciąży

Nie ma co się bać, trzeba iść z dobrym nastawieniem. Mi też na gadali ze to tamto itd a wypiłam i smakowa i zwykła i jest ok 

Też uważam, że nastawienie to podstawa. Badanie jest, trzeba zrobić i tyle. Nie jest to coś strasznego i nastawianie się negatywnie to powoduje mdłości chyba przed wypiciem tej glukozy już.

ja miałam zwykłą plus cała cytrynę, ochyda, ale wiadomo, da się przeżyć :) cóż to jest w obliczu porodu ;)

Ewe123 słuszne stwierdzenie. Ta glukoza w porównaniu z skurczami partymi to pikuś nawet w klasycznej wersji.

Ja widziałam że jest tak.samo mieli żebym wzięła cytrynę bo będzie ciężko wytrzymać itp nastraszyli a ja pozytywnie byłam zaskoczona tym jak poszło 

Ale co można sobie dodać tak normalnie cytryny? 

Anulka można i powinni Ci pozwolić dodać ale wiesz jak może być - trafisz na jakąś "uprzejmą" pielęgniarkę.....

ja zarówno w pierwszej jak i w drugiej ciąży robiąc krzywą miałam cytrynę i wręcz sami w laboratorium mowili żeby miec i dodać bo łatwiej to wypić, także nie wydaje mi się żeby ktoś mogł to zakwestionować, chyba że ze zwykłej wredoty :) bo ta cytryna w niczym nie przeszkadza, nie zmienia stężenia, wchałaniania itd. jedynie smak, a skoro dopuszczone są i samkowe, to naturalna cytrynka tym bardziej  ;)

Niektórzy też woda zapijają, mi zabronili przy pierwszej glukozie 

Anulka niektórzy po wybiciu zagryzaj cytryna. Oczywiście jak pozwolą bo jak widać co laboratorium to inaczej do tego podchodzą 

Mi od razu Pani powiedziała że można wziąść tylko łyk wody na przepłukanie ust, a później juz nic nie pic i nie jesc i sie nie ruszać.

Właśnie u mnie można wcisnąć sobie cytrynę, przy pierwszym badaniu w tej ciąży sama pani w laboratorium mi wcisnęła i wymieszała, a za drugim razem inna pozwoliła sobie dodać, to tak zrobiłam już na korytarzu, tylko nie miałam czym wymieszać i na początku piłam praktycznie sama glukozę. 

Też słyszałam, że w niektórych miejscach nie pozwalają sobie dodawać cytryny, ale nie mam pojęcia dlaczego, w czym im to przeszkadza, skoro w innych laboratoriach można bez problemu. 

 

Wody to można wypić 250 ml przez te 2 godziny - przynajmniej mi tak kazali. Dostałam kubeczek i mi miało starczyć.

kosiaszka, ja dostałam glukozę rozpuszczoną w mniejszej ilości wody, a zaraz mi podali jeszcze troszkę wody do zapicia, i miałam to wypić od razu po glukozie, żeby nie zakłócić wyniku badania, ale potem przez 2 godziny żadnych płynów, ani jedzenia.

Kosiaszka to jakieś „nowe„ wytyczne. Test obciążenia glukozą robiłam już kilka razy i zawsze moglam pić wodę tylko z glukozą, raz pozwolono mi popić dwoma łykami czystej wody, a przez następne 2h nic bo to mogłoby zafałszować wynik badania.

Znalazłam taki artykuł o tym piciu wody, jakiś ekspert diabetologii się wypowiada:

"Rekomendowany przez WHO diagnostyczny test OGTT jest 2-punktowy. Glikemia jest oceniania na czczo i 2 godziny po spożyciu glukozy. Badania ujawniły, że na stężenie glukozy w 120. minucie testu ilość przyjętej wody ma bardzo mały, nieznamienny wpływ. Tak więc niewielkie różnice w ilości użytej do testu wody czy wypicie dodatkowej porcji wody w trakcie trwania badania nie powinny znacząco wpłynąć na końcowy wynik stężenia glukozy we krwi". 

Więc wychodzi na to, że można wypić trochę wody w trakcie na spokoju :) 

Figa, może niewielka porcja wody, np. taka, jaką ty dostałaś, żeby sobie łyczkami popijać, to rzeczywiście nie zrobi różnicy. Ale gdzieś ostatnio widziałam komentarz jednej osoby (chyba na innym forum), że pozwolili jej nawet litr wody wypić, a to już chyba trochę dużo.

Zgadzam się z Darulka, też właśnie tak miałam. Siedzieć w miejscu, ewentualnie do toalety i to trzeba uważać bo można zasłabnąć 

Ja wypiłam tylko glukozę i tyle. Dodatkowo wody nie piłam. Dało się wytrzymać

Misiombrowa litr wody w ciągu 2h to ja nawet w trakcie laktacji tyle nie wypijałam :p ludzie to ze skrajności w skrajność przechodzą. Myślę, że ten ekspert nie miał na myśli na bank litra wody więc tak jak mówisz niewiele czyli pewnie koło szklanki.