Testowanie produktów

Bardzo fajne rzeczy najbardziej ciekawi mnie aspirator do noska przydałby nam sie bo moja coreczka nie znosi tego recznego :smile:

Ja też zmieniam co 2 tyg. Bardzo lubię pierwszą nockę pod świeżutką pościelą, ale jak sobie przypomnę o zakładaniu prześcieradła, czego nie cierpię, to częściej niż co 2 tyg, nie mogę się zmobilizować :slightly_smiling_face: a prasujecie pościel?

Nie :blush: staram się wybierać taka pościel żeby się bardzo nie gniotła. Prześcieradło dla syna prasował dopóki prasowalam jego ubranka

Ja tak co 2-3 tygodnie zmieniam pościel, i nie prasuje bo nie gniota się te z homeandyou które mam akurat.

Ja nie prasuje. Suszę w suszarce bębnowej o jak złoże ciepłą to nie jest pomięta

Kiedyś prasowlam ,teraz juz nie. Wgl ubrań po praniu nie prasuję, tylko jak mamy gdzieś iść :wink:
Np moja kuzynka jak ściąga pranie to rzuca w kąt i taka sterta z prania na pranie rośnie do prasowania, no mnie by to tylko dwmotywowalo a tak to hop od razu do szafy i juz z głowy :wink:

1 polubienie

Ja nigdy nawet nie miałam przy pierwszym dziecku taki do testu super by było :smiling_face:

To prawda idealne na jesień się sprawdza :smiling_face:

Ja tez uwielbiam spać w świeżej pościeli ale tak często to by mi się nie chciało zmieniać :rofl::see_no_evil::smiling_face:

Ja też suszę w suszarce bębnowej i rozkładam cieplutkie. Tylko prześcieradło niemowlęce staram się prasować. Pytałam o to prasowanie, bo pamiętam jak moja mama zawsze prasowała pościel i składała je w takie pakiety “od linijki”, a później przyszła moda na pościel z “kory” i mama stwierdziła, że to świetny wynalazek bo nie trzeba prasować :wink:

Moja mama jeszcze krochmalila posciel i kazala mi nosic do magla :joy: Jak bylam starsza zeby dorobic powiedzialam jej ze to co placi za magiel ja bede brac, i prasowac.
I to byl ostatni czas kiedy prasowalam posciel :crazy_face:

1 polubienie

Hahahhahahahah o matko :rofl:

Ja mam koleżankę która ścierki kuchenne do tej pory krochmali. Sama ten krochmal robi

A jaka jest pościel po krochmalu? Taka sztywna? Czy właśnie miekka

Przy pierwszych spaniach sztywna, no chyba ze zrobisz zadszy krochmal to wtedy tak szytywno nie jest. Plusem jest to ze dluzej utrzymuje sie zapach prania :slight_smile:

Ja staram się prasować. Wiadomo czasem odpuszczę, ale rzadko. Pościel i ręczniki to jedyne ręczy które prasuję :rofl::rofl:

Ja reczniki kiedyś prasowalam. Odpuścilam jak sie Mały urodzil :slight_smile: posciel prasuje przed zalożeniem.
Ogolnie swoje i meza rzeczy po sciagnieciu z suszarki wkladamy do szafy. Prasujemy na biezaco.
Synka rzeczy staram sie prasowac po wypraniu.

Ja z ubrań nie prasuję nic, chyba, że mam jakąś delegację z pracy i ubieram akurat koszulę. Męża koszulę najczęściej oddajemy do pralni.
Dziecku prasuję tylko ręczniki i pieluszki tetrowe :sweat_smile:

1 polubienie

Pamiętam u babci jak się spało to pościel była właśnie taka sztywna, aż twarda. A moja teściowa krochmali firanki, serwety i bieżniki na stół też tak na mega sztywno. :slightly_smiling_face:

Ja teraz też wszystko do szafy a jak gdzies wychodzimy to wtedy się prasuje.
Małego ciuszki wczoraj pierwsze pranie wyprasowalam bo jednak takie małe to w miarę szybko się ogarnia.