Testy ciążowe

Paskowy, płytkowy czy w postaci flamastra? Podpowiadamy, czym się różnią dostępne testy ciążowe i ile dni po zapłodnieniu potwierdzą ciąże. Nie ufasz testom? Dowiedz się, jakie badania laboratoryjne musisz wykonać, aby dowiedzieć się czy jesteś w ciąży. Poznaj wysokość wskaźnika HCG po zapłodnieniu.

ja szybko zorientowałam się że mogę być w ciąży i zrobiłam nawet 2 testy dla pewnośi i poszłam do lekarza on sie mnie pyta kiedy okres miałam i on sobie tak policzył i stwierdził no to dziś powinna pani dostać a ja na to że chyba nie dostanę i że dwa testy robiłam a on tak na mnie patrzy uśmiechnął się i powiedział “TESTY NIE KŁAMIĄ” :slight_smile:

Tak, testy nie kłamią (albo rzadko kłamią), jeśli już się mylą, to raczej pokażą brak ciąży w przypadku gdy ciążą jest, na odwrót to już są incydenty…
Oska, nawet nie wiedziałam, że są testy - flamastry… Dla mnie płytkowe są najfajniejsze:) Choć to dlatego że tylko takich używałam, siostra mnie przekonała, innych nie próbowałam właśnie ze względu na ryzyko złego wykonania, przez zmoczenie nie tego co trzeba:D

a ja właśnie wole te strumieniowe bo najłatwiej zrobić :slight_smile:

ja mialam kilka testow ale najbardziej wiarygodniejszy wydaje mi sie ten plytkowy

O moim szczesciu powiadomil mnie test plytkowy.

no ja juz co miesiac wyczekiwalam ze nie dostane okresu…jak zaczoł mnie bolec brzuch “jak na okres” znow dół…ale bolało i bolało…a okresu nie było… nie bylo dzien dwa…poszlam do apteki bo nie chcialam czekac na okres…i kupilm płytkowy…wrocilam do domu zrobilam…i omalo nie zemdlalam. 2 kreski!!!.. po chwili przyszedł mąz… ale ja ci…choc mi serce waliło…poszlam kupic drugi…i zrobilam na drugi dzien (wstalam o 6 rano bo nie moglam se doczekac by go zrobic…);… i tez 2 kreski:):)… ale radosc…umowilam sie z lekarzaem… i po tygodniu sie do niego dostalkam… mowie ze nie mam okresu a dwa testy pokazały ciaze…zrobil USG…i mowie…ale to nie ciąza tylko poczatki raka… on tez czasem daje dwie kreski na tescie i brak miesiaczki…zaplakana do domu wrocilam…nie mowilam nic Rafałowi… nie plkalam przy nim…USG powtórzylam po 2 tygodniach… i jakos rak zmienil sie w fasolke…!!!::):)… wtedy powiedzialam męzowi… gdy stojac obok mnie usłyszal jak poprosilam pielęgniarke o załozenie karty ciązy:):)…prawie zemdlał:):slight_smile: w domu obejrzał sobie testy…:slight_smile:

gagusia to lekarz powiedział ze rak? a z czego to wywnioskował ? dobre
Ja robiłam wszystkie rodzaje testów-flamaster też. Jest super do zostawienia na pamiątkę

a ja flamastrowego nie robiłam,za to innych bardzo dużo,…

Dwie kreseczki a tyle szczecia,
Gagusia i zamiast sie cieszyc juz przez te 2 tygodnie to musialas przejsc swoje.

jeny ile to ja się narobiłam testów ciążowych w swoim życiu za każdym razem jak był wynik negatywny to mówiłam, że pewnie jakis ferelny ale ostatni za to był szczęśliwy:)

Było coś teraz o testach w pytaniu na śniadanie o jakiś podróbach, ale oglądałam tylko jednym okiem i nie bardzo wiem, coś, że jakieś lipne w aptekach i mylnie wskazują ciążę

to była jedna linia takich felernych i je wycofali

tak to bywa niestety z tymi testami ja tez w swoim zyciu mialam kilka ale jak faktycznie zaszlam w ciaze to juz wiedzialam a test to tylko potwierdzil

Ja testów w sumie to chyba ponad 20 zrobiłam. Bo staralismy się dość długo o dzidziusia i zawsze była 1 kreseczka :frowning: no ale doczekaliśmy się dwóch :slight_smile: i to 2 razy :slight_smile:

ja też testów troszkę robiłam, też staraliśmy długo o dzidziusia, jeszcze przed ślubem…test zotawiłam sobie na pamiątkę mialam “bobotest”

ja mam nadzieję że doczekam się jeszcze dwóch kreseczek

Z ogromną nadzieją i wyczekiwaniem, że wreszcie coś się zmieni… takie dwie kreseczki a ile dają radości ;]

Ja Wam powiem, że dla mnie te testy były jak wygrana w totka, po tylu latach czekania i oglądania jednej kreski - czułam się tak, jakby to była loteria lotto, że niby komuś się udaje, ale nigdy nie mnie… Dlatego byłam w takim szoku gdy zobaczyłam swoje II

lady u mnie było podobnie ciagle jedna kreska a tu nagle dwie, niby bladziutkie ale zawsze to juz coś a potem takie cudowne motyle w brzuchu:)