Czy w obawie przed porodem naturalnym wolałbyś poddać się cesarskiemu cięciu? A może w ogóle unikasz zajścia w ciążę z tego powodu? To mogą być pierwsze objawy tokofobii. Co to za choroba i jak ją leczyć? Sprawdź, w naszym artykule.
Zawsze towarzyszą nam jakieś lęki, przed zajściem w ciążę, podczas ciąży i porodu, a nawet już po porodzie, jednak chęć posiadania takiego skarbu ja dziecko jest większa, a miłość do niego pomaga pokonać wszelkie lęki.
Lęk towarzyszy nam od chwili zobaczenia dwóch kresek na teście. Nie znika. Czasem rośnie czasem maleje. Natomiast jeżeli przybiera formę uniemożliwiającą funkcjonowanie należy szukać pomocy.
Bardzo ciekawy artykuł.
lek jest zawsze odkad dowiemy sie o ciazy w trakcjie jej trwania i wiadmomo po porodzie ale moim zdanie wszystko mija z pierwszym zobaczeniem swojej pociechy milosc od pierwszego wejrzenia !![]()
Nie miałam pojęcia, że istnieje nazwa dla wyżej przytoczonych symptomów, że to jest już choroba… Strach, lęk i troska, nie ma się co dziwić mama martwi się za dwoje za siebie i swoje dziecko…
Lęk zawsze towarzyszy nie znanemu ale nie ma tak naprawde się czego bać . Ciaża to wspaniały okres w życiu każdej kobiety .
znam kobiety dla których ciąża to nie był wspaniały okres więc nie ma co uogólniać, są różne przypadki, jedna musiała leżeć w szpitalu cała ciążę i miała przez to depresję, większość z nas ma obawy i odczuwa strach, te które rodzą po raz pierwszy tak na prawdę nie wiedzą czego się spodziewać i mogą przez to odczuwać mniejszy strach lub wręcz przeciwnie większy bo nie wiedzą co je czeka. Ja w pierwszej ciąży w ogóle nie bałam się porodu, twierdziłam że będzie co będzie natomiast teraz obawy są większe bo wiem już co mnie czeka
myślę, że warto rozdzielić lęk i niepokój, które towarzyszą większości kobiet w ciązy od panicznego lęku i choroby, tokofobii
Myślę, że najlepszym wyjściem byłoby pójście na psychoterapię i przepracowanie problemu
Ewentualnie psychiatra i zaświadczenie o tokofobii + rozpoczęcie leczenia, jeśli strach jest bardzo silny i przytłaczający.
Przechodziłam przez to samo, ostatecznie miałam nagłe cc przez brak postępu porodu i mam traumę po niekompetencji personelu medycznego w szpitalu. Z doświadczenia wiem, że rady typu "nie czytaj o porodach, każdy jest inny blabla" nic nie dają, bo mając fobię i nie lecząc jej, tak czy siak rozgrywasz w głowie najgorsze scenariusze. Dlatego zgłoś się po pomoc, to żaden wstyd. Więcej o takiej pomocy znajdziesz na tej stronie https://www.psychiatrzy.warszawa.pl/blog/
Hipe dzięki za odświeżenie tematu i podanie linka do specjalistów w Warszawie.
Myślę że każdy lek czy fobie należy leczyć i przepracować żeby się żyło lepiej