Torba do Szpitala: Trzecia ciąża i nowe wyzwania – co warto wiedzieć?

A później będąc w domu ciekawe jak wyglądały wtedy ewentualne przeziębienia czy szczepienia. Taki maluszek i już w takim strachu musiał się odnaleźć 

Dziewczyny, w temacie, ale nie do konca.
Zaczelam pakowac torbe do szpitala i mam dylemat…jak duza torbe bralyscie do szpitala albo walizke?
Mysalam ze sie zmieszcze w taka walizke jak na bagaz podreczny,ale same podklady zajmuja polowe walizki :joy::joy::joy: a nie chce pojawic sie tez na porodowce jak “cyganski tabor” :joy:

1 polubienie

Ja mialam srednia walizke i do tego torbe taka na ramie , mialam tam cala wyprawke, recznik, klapki , jakas woda, przekaski :slight_smile:

1 polubienie

Ja miałam walizkę taką jak duży bagaż do samolotu. W jednej połowie były rzeczy dla mnie w drugiej dla córci. Zalezy też czy szpital zapewnia dla maluszka ubranka na początek czy trzeba mieć swoje, ja wtedy miałam tylko na wyjście ciuszki. Faktycznie te higieniczne rzeczy zajmują dużo miejsca :see_no_evil: a mi jeszcze mąż dowiózł poduszkę do karmienia bo położna sama to zasugerowała

1 polubienie

No właśnie ja mam trochę większa niż taka jak na bagaż podręczny bo do tej podręcznej to mam wrażenie, że się guzik mieści :laughing: a do tego taka mniejsza podręczna coś Ala taka na siłownię, też do niej się trochę tych rzeczy upcha :smiling_face:

1 polubienie

Ja za pierwszym razem zmieściłam się w walizkę podręczną, była dopchana ale z każdym dniem rzeczy ubywało. Teraz też mam taki plan i mam nadzieję, że się uda ! Jedyne co miałam dodatkowo to taką kosmetyczkę zakładana na walizkę, w której zmieściłam wszystkie swoje kosmetyki i to było pomocne, bo zaoszczędziłam miejsce w walizce i też nie targałam miliona bagaży, tylko jedno na drugim.

O matko, to ja na pierwszy poród byłam naszykowana że walizka podręczna do porodu, a na pobyt w szpitalu ta duża. Teraz na CC mam duża spakowaną i tak muszę ją ścisnąć żeby zapiąć :smiley:

Ja miałam torbę do porodu i większą walizkę na oddział. W jednej części walizki były rzeczy dla mnie, w drugiej dla dziecka i w sumie na te typowe „3 dni” idealnie by mi starczyło. Ale przez to, że w szpitalu byliśmy tydzień to i tak dużo rzeczy musiał mi narzeczony dowozić.

Ja na szkole rodzenia normalnie zapytałam czy nie będę wyglądać głupio z taką wielką walizką jak do samolotu to mi położna powiedziała że gdzie tam, wszystkie tak przychodzimy :grinning: myślałam że zmieszczę się w kabinowkę, ale musiałam w tą dużą jak na bagaż rejestrowany. Mój szpital nie zapewniał kompletnie nic więc położne są przyzwyczajone że rodzące przynoszą pół domu. Jedną stronę miałam dla maluszka, a druga dla siebie. Przecież same podpaski i podkłady zajmują 1/4 walizki. Ja spędziłam tydzień w szpitalu i mąż i tak codziennie mi coś musiał dowozić. I warto do mniejszej torby spakować rzeczy typowo porodowe czyli koszula, klapki, woda, przekąski, gumka do włosów, karta ciąży, itp. Mi to dużo ułatwiło i nie musiał mąż szukać w dużej walizce

jak ja zobaczyłam listę ze szpitala co muszę zabrać to nawet się nie próbowałam zmieścić w kabinowke :laughing:

Ja przez to że tyle siedziałam w szpitalu to z większą ilością rzeczy wyszłam niż przyszłam :sweat_smile:

Tez mialam taki plan, ale szpital wymaga 2/3 paczek podkladow, ciuszkow dla dzidziusia no fuuuul wyprawka. A z drugiej strony brac walizke wielkosc szafy na dwa dni jakos stoi ze mna w sprzecznosci😂
Zastanawiam sie nad tymi workami proxniowymi, czy ltoras z was to testowala?

@Wesola95 @Hedwiga to strasznie dużo tych rzeczy ten szpital chce, aż z ciekawości znalazłam swoją listę to mam jeszcze mniej rzeczy zabrać niż za pierwszym razem! Więc ja to na spokojnie w małą walizkę i to jeszcze z zapasem !

1 polubienie

Ja tylko ubranka dzidziusiowe mam podzielone i w woreczki strunowe włożone

1 polubienie

Ja muszę właśnie też zacząć się pakowac, a zupełnie nie wiem jak się za to zabrać, co prawda wszystko mam już kupione i czeka ale właśnie boje się że nie zmieszczę się w walizkę i dopiero będzie problem.

1 polubienie

Mi by się już przypadło być spakowaną, pęk 30 tydzień z bliźniakami to lepiej być już gotowym… a ja nawet ubranek nie wyprałam bo dalej nie udało mi się kupić komody :sweat: i oprócz tych ubrań co mam po córce i na chłopca od szwagierki nie kupiłam ani jednego :face_with_peeking_eye:

Łacze sie z Toba :blush: u mnie 32, a wczoraj kupilam dopiero plyn do prania dla maluszkowych rzeczy. Mialam prac dzisiaj ale szambiara przyjedzie dopiero jutro albo w czwartek :joy::joy::joy: wiec mam bana od meza na pranko. Uroki zycia na wsi

1 polubienie

Haha :sweat_smile: ja się zmotywowalam po tej wiadomości wstawiłam pierwsze pranie dzidziusiowe! Płyny akurat mam bo mimo wieku córki dalej używam bo mężowi dermatolog zaleciła więc pachniemy dzidziusiami :sweat_smile:

2 polubienia

Haha nie ma za co :heart:

2 polubienia