Toxoplazmoza w ciąży

ja omijałam zwierzęta szerokim łukiem…

Ja też nie miałam kontaktu ze zwierzętami w czasie ciąży

Najgorzej jak sie ma kota w domu to ryzyko bardzo wzrasta

jesli mamy kota w domu, dobrze by poprosic kogos o sprzatniecie kuwety, zebysmy nie miały kontaktu z odchodami kota

ciężka choroba, jednak mnie mimo że ktoy uwielbiam i miała m nic takiego mnie nie spotkało, gdy sie dba o zwierzaki wszystko jest ok. Teściowa zawsze marudziła ;/

nensi1994 nie zgodzę się z Tobą ja mam kota a jakoś toxoplazmoza mnie nie dopadła poza tym wszystko zalezy od teog jak sie o te zwierzeta dba oraz czym karmi. Myślę, że osoby które mają koty wiedza o czym mówię i co mam na myśli. Na pewno kiedy okazało się, że są w ciąży poczytały lub popytały weterynarzy na ten temat i wiedzą co wystarczy robić aby uniknąć tej choroby. Moja koleżanka przechodzi teraz przez toxo a wcale nie ma w domu kota ani stycznosci z zadnymi zwierzetami.

Ja miałam na to szczepienie jak byłam dzieckiem.

Tez slyszalam ze w przypadku kocich odchodow trzeba byc ostroznym.

Siostra w ciazy rowniez przechodzila toxoplazmoze nie miala stycznosci z zadnych kotem. Teraz nie trudno nabawic sie jej jedzac nie dokladnie umyte warzywa lub owoce a takze surowe i niedosmazone mieso.

dokładnie, zadbane zwierzaki nie stanowią zagrożenia

Tak jak dziewczyny piszą, nie trzeba mieć zwierząt, by mieć toxo. Koleżanka mamy miała wynik pozytywny, przez to lekarz troszkę potrzymał ją w szpitalu. Ale synek jest w zupełności zdrowy :wink:

My kota nie mamy ale za to chomika mam nadzieje że on żadnego wpływu nie ma na ciąże

ja mialam duzo kotkow ale porozdawalismy i zostal 1 ktory spi na podworku odkad bylam w ciazy

My nie mieliśmy żadnych zwierzą jak byłam w ciąży

ja nie przepadam za kotami. zwierząt nie mam

a ja bardzo lubię koty i co jest najśmieszniejsze nie one są główną przyczyną toksoplazmozy tylko niemyte owoce i warzywa i brudne ręce, więc taki apel, kobitki myjcie wszystko nawet jeśli wam powiedziano że umyte zostało :slight_smile: lepiej być bardziej ostrożnym niż za mało :slight_smile:

Toxoplazmozy nie miałam dzięki Bogu

a ja myślałam że to właśnie tylko od kota można się zarazić

ja również sądziłam, że wyłącznie od kota

Całe szczęście nie miałam Toxoplazmozy