Trudna miłość do butli

Mazia zadałam kiedyś pytanie na live z LOVI i Pani powiedziała, że geny mogą mieć jakieś tam znaczenie...

Opieka nad maluchem po cesarce to jakas pomyłka nie miałam cesarki ale jak czytam co przeszłyście to porażka miałyście chociaz pomoc położnych?

mama em wierze ci moja kuzynka tez miała bóle na szczeście anestezjolog koljenego dnia załoysz jej "łatę" bo tez nie była wstanie się podnieść

ja też współczuje dziewczynom po cc, miałam właśnie dziewczynę w sali po cc, i się męczyła bardzo , ale dzielna babka była mimo wszystko!

Mamem co TY gadasz ! to teraz jestem w szoku, ale w jaki sposób to może wpływać ?

Moja koleżanka 2 dni temu miala cięcie i w sumie bardzo się cieszyła że miała ułożenie pośladkowe i będzie mieć cięcie zaplanowane a th nic z tego bo i tak miała na szybko bo wody odeszły 3 tygodnie przed czasem a teraz tak boli że mówi że nie spodziewala sie

Mimo ze drugi porod ciezki to chyba bym nie chciala cesarki ;/

Ja miałam CC ale nie wspominam tego najgorzej. Tyle że u mnie w szpitalu gdzie rodziłam zakładali nam dren i dzięki temu nie miałam większych problemów z gojeniem się rany. Koleżanki które rodziły w innych szpitalach to długo się z tą raną męczyły. Co do pomocy położnych to owszem wzięły dziecko na noc na salę noworodków żebym mogła po zabiegu odpocząć ale później już trzeba było sobie radzić samej. Ja wam powiem że chyba właśnie z tego powodu że nie było odwiedzin, byłam sama na sali i nie było pomocy musiałam się zebrać w sobie i stanąć szybko na nogi po tym CC. 

Mazią pani powiedziała, że jeżeli moja mama nie karmiła to my też możemy mieć z tym problem. 

 

Mama róży mi założyli po dwóch dniach ta Łate bo ani leki ani tlenoterapia nie pomagała. A jak tylko ponownie się wkuli to już nie czułam bólu, tyle że mieli problem z pobraniem mi krwi z żyły. Pokłuta bylam w kilku miejscach na obydowch rękach. 

Początki na pewno s atrudne. Ja uważam że trzeba próbować i się starać bo jak z góry założymy że nfi s tego nie będzie to psychika też robi swoje. Znam przynajmniej 5 kobiet które miały CC i żadnych problemów z karmieniem. Ja rodziłam sn i początki były koszmarne ale w końcu po 3 MSC jakoś laktacja się ustabilizowała. Długo męczyłam się z lsktatorem, dokarmianiem itp . Ale jestem duzmana z siebie że się nie poddałam 

Ja miałam cc na sucho bez skurczy itp a miałam już na drugi dzień nawał pokarmu. Mleko samo mi uciekało 

Fajnie jak się jie ma problemów z dodatkową alergia to wtedy można sobie fajnie powalczyć o utrzymanie laktacji ale jak juz dochodzi  dieta restrykcyjna u mamy  to jest już ciezko

aniss dokładnie to już jest ciężęj w takim przypadku,ale da się to zrobić jeśli mama jest mocno zmobilizowana

Jeszcze stres do tego to już w ogóle ciężko

stres jest najgorszy, masz rację

Mi jakoś karmienie już w domu myślę że szło łatwo 

Mamaem moja kuzynka rąk samo efekt natychmiastowy 

ja przy pierwszej córce miałam problemy z przystawieniem z drugą było juz o niebo lepiej chyba praktyka robi swoje ;)

Aniss na pewno wiadomo jak się zachowywać i co robić:D

łatwiej jest na pewno poza tym mieliśmy mega wsparcie w szpitalu ;) czego nie było po pierwszym porodzie;(