Na pewno drugi raz jest już inny bo wiemy mniej więcej jak to wygląda. W ogóle ja myslalam że to będzie takie naturalne i proste a rzeczywistość była imna
Hehe chyba nie jedna się tak oszukała;) Ja też myslalam co to za problem nakarmić malucha ;) ale początki byly trudne z przystawianiem poranione brodawki...
pamiętam, było ciężko.
z córką było bardzo ciężko teraz łatwiej, ale tylko do czasu nim się pojawiły kolki potem to już był kosmos
Właśnie też doskonale pamiętam ten ból przy każdym dostawianiu zagrazalam zeby liczyłam do 10 i orze chodzili tylko nie pamiętam ile dni ti trwało
Wiadomo jest ciężko ale trzeba to przeżyć
Często się nam wydaje że przecież to takie naturalne karmic piersią a rzeczywistość okazuje się zupełnie inna.
Ja syna KP i córkę teraz też. Synem był większy problem zastoje itp. Z córka tego nie było. Za to syn z piersi na butelkę przeszedł z dnia na dzień a córka do dnia dzisiejszego nie umie pić z butelki. Jest antysmoczkowa jak i antybutelkowa. Jedynie bidon z słomka wchodzi w grę. I odstawienie od piersi też bardzo długo nam wychodzi. W dzień juz nie dostaje piersi, tylko nad ranem ;/ syn miał smoczka i może dlatego zaakceptował butelkę. Myslam że z córka też będzie tak łatwo a jednak byłam w bledzie;D
Ja do roku karmiłam piersią. W dzień odstawiłam karmienie a w nocy mm i córka nie prostestowala strasznie ale teraz za to jest problem zeby odstawić mleczko w nocy
Moja w nocy też jeszcze pije. Chociaż raz musi się obudzić na mleko. Też próbuje odstawić całkowicie
no kp niby naturalne, ale to ciężka droga. Wydaje się, że co to jest karmić piersią. Dla mnie to była ciężka droga za każdym razem. Za pierwszym razem chciałam karmić piersią choćbym nie wiem co , teraz wyszłam z założenia, że nic na siłę , że muszą być priorytety
U mnie też na początku było bardzo bardzo trudno ale cieszę się że się nie poddałam
Ja nie miałam na szczęście problemów by karmić.mleko było raz mniej raz więcej ale mleko było.przy pierwszym dziecku popełniłam pewnie masę błędów ale.karmilam wyłącznie piersia i co się później okazało syn kompletnie nie wiedział Ja pic z butelki...nie potrafił z niej ciągnąć...I do 2 roku życia był kp.a potem już normalne mleko krowie do kubka.
Ale bardzo lubię czytać i podziwiam kobiety które z determinacja walczą by karmić piersia i szanuje Matki które "wybraly" mm od małego bo i taka decyzja nie jest łatwa.
Dla mnie to było bardzo trudne ze musiałam karmić mm. ale nie miałam mleka;/ a ona słabo przybierała na wadze to nie miałam innego wyjścia...
Tu trzeba się też patrzeć na to by dziecko było najedzona i czasem nie a innej opcji taka prawda
Czasami jest to niezależne od nas ;(
Jak dziecko przybiera i zjada ladie z piersi to nie ma problemu gorzej jak waga ucieka a dziecko co chwila na piersi
Aniss dokładnie ! przyjaciółka ma teraz ten problem, że na kp dziecko nie przybiera i musi dawać mm .Ma problem z mięśniami w buzi i nie wyciąga z piersi tej tłustej fazy, więc jak jest tylko kp to nie ma postępu z masą ciała
Doniwe u mnie podobnie tyle że butle akceptowała ale mm nie. Teraz dam nam ten 3 miesiące wyłącznego karmienia piersią i wprowadze butelkę mm na noc 1 dziennie a nóż pospi dłużej chociaż wiem że to loteria
moja przesypiała całą noc na mm...
u mnie problem ze spaniem w nocy, ale nadal jesteśmy na piersi, a mm odrzucił :/